Garmin Forerunner 55

Wybierając zegarek sportowy naszą uwagę zazwyczaj przyciągają najpierw topowe modele, ale później następuje zderzenie z rzeczywistością i patrzymy na niższe modele zastanawiając się nad celowością zakupu najdroższego modelu i szukaniem idealnego kompromisu pomiędzy ceną i ilością oferowanych funkcji. Nie ma się co oszukiwać. Większość nie tylko topowych modeli, ale zegarków w ogóle posiada miriady funkcji, z których pomimo ich potencjalnej użyteczności i tak korzystać nie będziemy. Tutaj niczym rycerze na białych koniach wjeżdżają zegarki ze średniej półki, które mają prawie wszystko, ale w przystępniejszej cenie. A gdyby tak zdecydować się na absolutnie podstawowy zegarek za najniższą cenę? Zobaczmy jak zegarek Garmin Forerunner 55 sprawdzi się w codziennym treningu nie tylko osoby aktywnej fizycznie, ale przede wszystkim ambitnego biegacza.

Debiutujący w czerwcu 2021 roku Forerunner 55 jest bezpośrednim następcą modelu Forerunner 45, czyli podstawowego zegarka biegowego w ofercie amerykańskiego producenta. Forerunner 45 występował w dwóch rozmiarach, tj. standardowym 45 i mniejszym 45S. W przypadku Forerunnera 55 dostępny jest tylko jeden rozmiar, który nazwałbym filigranowym. Nigdy jeszcze nie miałem tak małego i lekkiego zegarka. Koperta 55-ki mierzy 42 mm średnicy i nieco ponad 11 mm grubości. To o 2 mm mniej niż w przypadku testowanego przeze mnie pół roku temu modelu 745. Rozmiar zegarka przekłada się na masę 37 gramów. Jest to najlżejszy zegarek jaki miałem okazję testować. Dla porównania Forerunner 945 waży 50 gramów, Forerunner 745 48 gramów, Fenix 6X 83 gramy, Polar Vantage V2 52 gramy, Polar Grit X Pro 79 gramów, a Wahoo ELEMNT RIVAL 54 gramy. Zegarek dostępny jest w czterech podstawowych kolorach (czarny, biały, turkusowy i ciemnoszary), aczkolwiek użytkownik ma możliwość wymiany standardowych silikonowych pasków o szerokości 20 mm na dowolne inne o tej samej szerokości. Dekiel, bezel i koperta wykonane są z tworzywa sztucznego wzmacnianego włóknem szklanym i pomimo swojej ultralekkiej masy wcale nie jest kruchy, jako że w dwumiesięcznym okresie testowych trochę uderzeń przyjął. Zegarek posiada klasę wodoszczelności 5 atmosfer, czyli bez problemu można z niego korzystać podczas pływania, skoków do wody czy nurkowania z maską i fajką.

Garmin Forerunner 55 ma taki sam wyświetlacz, jak model 45, czyli 64-kolorowy o średnicy nieco ponad 26 milimetrów i rozdzielczości 208×208 pikseli oraz posiadający właściwości transfleksyjne (wykorzystuje promienie słoneczne do rozjaśnienia ekranu, przez co nie ma najmniejszych problemów z odczytem danych z tarczy zegarka nawet w bardzo wysokim naświetleniu). Pierwszy rzut oka na włączony zegarek nieco rozczarowuje, ponieważ stosunkowo niska rozdzielczość jest wyraźnie widoczna. Szczególnie jeśli ktoś „przesiada” się z nowszego zegarka. Nie ma wielkiej tragedii, szczególnie wziąwszy pod uwagę, że decydujemy się na najtańszy zegarek. Za ochronę wyświetlacza przed uderzeniami i zarysowaniami odpowiada chemicznie wzmocnione szkło. Wyświetlacz jest oczywiście podświetlany, a funkcją, którą szczególnie doceniam w zegarkach Garmina jest możliwość uruchamiania podświetlenia gestami oddzielnie definiowana na czas trwania aktywności i poza nimi.

Zegarek obsługiwany jest pięcioma przyciskami, a interfejs jest identyczny jak we wszystkich innych zegarkach Garmina, które pojawiły się na rynku w ciągu ostatnich 4 lat. Prawy górny przycisk służy do otwarcia menu sportów, zatwierdzania wyborów oraz rozpoczynania i zatrzymywania aktywności. Prawy dolny przycisk służy do cofania wyborów, oraz kończenia „okrążeń”/odcinków. Lewy górny przycisk uruchamia podświetlenie, a po przytrzymaniu otwiera menu szybkiego dostępu. Środkowy i dolny przycisk po lewej stronie służą do poruszania się w górę i w dół, zarówno pomiędzy poszczególnymi stronami, widżetami, a także w menu. Po przytrzymaniu środkowego przycisku mamy dostęp do menu. Niestety brakuje w tym zegarku indywidulanie definiowanych skrótów klawiszowych, ale po głębszym zastanowieniu się dochodzę do wniosku, że korzystałem z nich naprawdę bardzo sporadycznie.

Standardem jest, że obecnie zegarek nie może być tylko zegarkiem stricte sportowym (treningowym). Zegarek powinien towarzyszyć użytkownikowi przez całą dobę, a więc jego podstawowym zadaniem jest prezentowanie aktualnego czasu. Jak w każdym klasycznym zegarku będzie się to odbywało na elektronicznej tarczy, którą użytkownik może zdefiniować na bodaj wszystkie możliwe sposoby. Nie mówię tu tylko o wyborze jednej z kilku udostępnionych przez producenta tarcz, ale także o dziesiątkach innych dostępnych na platformie Garmin Connect IQ, czy własnych tarczach Face It tworzonych za pomocą aplikacji Garmin Connect IQ. Na zegarku znajdziemy kilka podstawowych tarcz, które możemy dodatkowo modyfikować nie tylko pod względem wyglądu, ale i prezentowanych danych, takich jak data, poziom naładowania baterii, ilość kroków, data, wschód słońca, itd.

Po sparowaniu i połączeniu zegarka z kompatybilnym smartfonem uzyskujemy dostęp do jego „inteligentnych” funkcji. Chodzi tu między innymi o prezentację powiadomień z programów autoryzowanych w centrum powiadomień (wraz z obsługą emotikonek), synchronizację z kalendarzem, prezentowanie prognozy pogody, zdalne monitorowanie aktywności (LiveTrack), wykrywanie zdarzeń, wzywanie pomocy, synchronizację danych pomiędzy zegarkiem i platformą Garmin Connect, szukanie telefonu, szukanie zegarka, czy w końcu sterowania odtwarzaczem muzycznym telefonu. Użytkownik ma możliwość zdefiniowania, czy i jakie powiadomienia mają być prezentowane zarówno w trybie zegarka codziennego, jak i podczas trwania aktywności. Jest też opcja „nie przeszkadzać”, kiedy to wyłączone zostanie podświetlenie ekranu oraz alarmy dźwiękowe i wibracyjne. Użytkownicy telefonów z systemem operacyjnym Android mają możliwość odpowiadania na powiadomienia prostymi zaprogramowanymi wiadomościami. Do komunikacji pomiędzy kompatybilnym telefonem i zegarkiem wykorzystywany jest tryb Bluetooth Smart działający niezależnie od trybu ANT+, przez co możliwa jest jednoczesna komunikacja z telefonem, jak i czujnikami zewnętrznymi. Forerunner 55 komunikuje się w trybie ANT+ i Bluetooth Smart z takimi czujnikami zewnętrznymi jak zewnętrzne czujniki tętna, kolarskie czujniki prędkości i kadencji oraz footpody.

Obowiązkową funkcją nowoczesnego zegarka sportowego jest monitorowanie aktywności, a więc liczenie ilości kroków, spalonych kalorii, jakości i długości snu, częstotliwości oddychania, 24-godzinne monitorowanie tętna i określanie tętna spoczynkowego. W 55-ce tętno mierzone jest co 1 sekundę, co w teorii wpływa na dokładniejsze odwzorowanie przebiegu tętna w rytmie dobowym. Na zegarku możemy te dane analizować w ujęciu dobowym i tygodniowym, a na platformie Garmin Connect także w ujęciu miesięcznym. Brak wysokościomierza barometrycznego nie pozwala na monitorowanie ilości pięter na jakie wspięliśmy się, a brak pulsoksymetru nie pozwala na sprawdzanie poziomu natlenienia krwi. O ile posiadanie pulsoksymetru jest zbędne, to już wysokościomierz barometryczny by się przydał, choć w moim przypadku nie w celu liczenia pięter, bo do tego uwagi nie przywiązuję. Funkcja Move IQ pozwala na automatyczne rozpoznawanie aktywności, których nie monitorujemy w trybach sportowych. Chodzi tutaj na przykład o spacer, dojazdy do pracy lub rekreacyjną jazdę na rowerze. Na podstawie danych z przyspieszeniomierza określony zostanie przebyty dystans i czas trwania owej aktywności. Niestety metoda ta nie jest najdokładniejszym sposobem obliczania przebytego dystansu i czasu, więc podczas treningów lepiej używać trybów sportowych. Dodatkowo zegarek posiada mościwość śledzenia parametrów body battery i cyklu menstruacyjnego. Pierwsza z tych funkcji polega na określaniu zapasu energii w organizmie na podstawie zmienności rytmu zatokowego, obciążenia i aktywności. Druga z funkcji dedykowana jest kobietom i na podstawie danych wprowadzanych przez użytkowniczki (symptomy fizyczne i emocjonalne) daje wskazówki jak modyfikować swoje treningi ze względu na cykl menstruacyjny i ciążę. Dzięki funkcji TrueUp i Physio TrueUp wszystkie dane z monitora aktywności oraz dane fizjologiczne (jak zalecany czas odpowycznku, czy pułap tlenowy) przesłane zostaną do platformy Garmin Connect, a następnie do innych urządzeń producenta. Jest ona szczególnie przydatna w przypadku, gdy na przykład aktywności kolarskie rejestrujemy za pomocą dedykowanego licznika, a zegarek jest naszym domyślnym monitorem aktywności.

Zegarek Garmin Forerunner 55 jest jednak przede wszystkim zegarkiem sportowym. Rodzajów aktywności jakie możemy za jego pomocą monitorować i rejestrować ich przebieg jest 18. Oprócz trybów biegowych (bieganie na zewnątrz, na bieżni mechanicznej, na bieżni lekkoatletycznej, w hali lekkoatletycznej oraz biegi wirtualne) z wykorzystaniem funkcji inteligentnych planów wyścigowych PacePro, mamy do dyspozycji jazdę na rowerze (na zewnątrz oraz na trenażerze), wycieczki piesze (na zewnątrz, jak i na bieżni mechanicznej), ćwiczenia „cardio”, jogę, pilates, orbitrek, wspinanie się po schodach, a także treningi pływackie na basenie. Użytkownik ma możliwość definiowania własnych dyscyplin sportowych (niestety bez łączenia ich), a także ściągania aplikacji Connect IQ pozwalających na monitorowanie innych aktywności. Triathloniści zapewne w tym miejscu przestaną czytać ponieważ zegarek nie ma żadnych dedykowanych trybów multisportowych, jednakże nic nie stoi na przeszkodzie, żeby w strefach zmian zakończyć monitorowanie i zapis jednej aktywności i zacząć następną (biorąc pod uwagę, że zegarek nie posiada trybu pływania w wodach otwartych, ale przebyty czas i dystans podczas etapu pływackiego możemy monitorować w trybie „OTHER”). Po wybraniu sportu (domyślnie zaczynać będziemy od typu, z którego ostatnio korzystaliśmy) i jego zatwierdzeniu rozpoczyna się proces łączenia z czujnikami zewnętrznymi i ewentualnej akwizycji sygnałów z satelitów nawigacyjnych. Zegarek przedstawi nam trening biegowy jaki mamy zaplanowany w kalendarzu na platformie Garmin Connect, a jeżeli nie mamy treningów zaplanowanych w kalendarzu to na podstawie aktualnego poziomu regeneracji zaproponuje nam trening biegowy, celem którego będzie utrzymanie się w produktywnej strefie treningu.

Do monitorowania i zapisu przebiegu aktywności biegowych mamy do dyspozycji pięć dedykowanych trybów (bieganie na zewnątrz, bieganie na bieżni mechanicznej, bieganie na bieżni lekkoatletycznej, bieganie w hali lekkoatletycznej oraz biegi wirtualne) i niemal całą funkcjonalność znaną z pozostałych zegarków biegowych i multisportowych firmy Garmin. Co prawda brak wysokościomierza barometrycznego pozbawił zegarek trybów biegów górskich i ultra, jednak nic nie stoi na przeszkodzie, żeby rejestrować ich przebieg w trybie biegania na zewnątrz. W przypadku wyboru trybu biegania w pomieszczeniach zamkniętych (tj. na bieżni mechanicznej, w hali lekkoatletycznej lub bieg wirtualny) sygnał GPS/GLONASS/Galileo nie będzie używany, a pomiar dystansu i tempa realizowany będzie za pomocą wbudowanego przyspieszeniomierza, lub czujnika kadencji (footpoda). Poprawnie skalibrowany czujnik kadencji zapewni bardzo dokładny pomiar tempa i dystansu (przez pojęcie poprawnie skalibrowany mam na myśli kalibrację na odcinku o dokładnie znanym dystansie – na przykład na bieżni lekkoatletycznej). Wbudowany przyspieszeniomierz może przejąć funkcję czujnika kadencji. W oparciu o zrealizowane treningi biegowe na zewnątrz automatycznie określony zostanie współczynnik kalibracji tempa dla przyspieszeniomierza (na podstawie porównania z satelitarnymi pomiarami dystansu). Niestety funkcja ta jest niedokładna, a w przypadku biegów ze zmiennym tempem praktycznie bezużyteczna, więc jeżeli chcemy biegać w pomieszczeniu i dokładnie kontrolować tempo i przebiegnięty dystans, to wypada zaopatrzyć się w czujnik kadencji. W teorii zegarek może komunikować się jedynie z czujnikami kadencji i czujnikami tętna (zarówno w standardzie ANT+, jak i Bluetooth Smart), jednak w praktyce może łączyć się także z biegowymi miernikami mocy w standardzie ANT+. Chcąc korzystać z biegowego miernika mocy Stryd, albo czujników Garmina ową moc „mierzących” należy ściągnąć z platformy Garmin Connect IQ dedykowaną aplikację lub pole danych, a generowana moc zapisana zostanie razem z pozostałymi danymi celem dalszej analizy w platformach treningowych (m. in. Garmin Connect i TrainingPeaks). Użytkownik ma możliwość tworzenia w aplikacji Garmin Connect Mobile inteligentnych planów wyścigowych PacePro polegających na dobraniu odpowiedniego tempa na poszczególnych fragmentach zaplanowanej trasy celem osiągnięcia określonego wyniku czasowego. Użytkownik ma także możliwość udostepnienia opcji śledzenia na żywo przebiegu sesji biegowej (Live Track). Biegając z footpodem użytkownik ma możliwość wyboru, czy źródłem tempa ma być ów czujnik kadencji, czy ma one być określane na podstawie pomiarów odbiornika nawigacji satelitarnej. Satelitarne źródło tempa pomimo obowiązkowego 5-sekundowego zaokrąglenia jest mniej dokładne i wrażliwe na zmiany. Nie zapominajmy także o znanych z wcześniejszych wersji zegarków biegowych Garmina funkcjach, jak chociażby treningi interwałowe, czy strefy tętna. Na podstawie pomiaru zmienności tętna (do którego także konieczna jest opaska na klatce piersiowej) zegarek dodatkowo oszacuje maksymalny pułap tlenowy (VO2 max), a po treningu określi szacowany czas odpoczynku przed kolejnym treningiem jakościowym. Na podstawie oszacowanej wartości maksymalnego pułapu tlenowego, płci, wieku oraz danych statystycznych z Instytutu Coopera zegarek określi nasze potencjalne czasy, jakie jesteśmy w stanie uzyskać na dystansie 5 i 10 km, półmaratonu i maratonu. W trybie biegu wirtualnego rejestrowane parametry biegu są przez zegarek retransmitowane w standardzie Bluetooth Smart do aplikacji na innych urządzeniach, jak na przykład Zwift na telefonie. W ten sposób podczas wirtualnej rywalizacji biegowej w zewnętrznej aplikacji mamy dostęp do tętna, kadencji i tempa określanego przez Forerunnera 55.

Tryb biegania na stadionie lekkoatletycznym wyróżnia się tym, że po zdefiniowaniu długości stadionu i „nauczeniu” się stadionu przez zegarek pomiar odległości podczas biegania na bieżni lekkoatletycznej jest niemal idealny. Z trybu tego należy korzystać tylko na stadionie więc jeśli musimy na niego dobiec to należy w trakcie dobiegu korzystać ze zwykłego trybu biegania. Niestety na chwilę obecną nie ma możliwości wyboru długości bieżni więc odpada korzystanie z tego trybu na mniejszych 200-metrowych stadionach. Korzystając z tego trybu na danym stadionie po raz pierwszy musimy dać zegarkowi czas na „nauczenie” się tego konkretnego stadionu. W tym celu włączamy rejestrowania aktywności w tym trybie i przebiegamy co najmniej dwa okrążenia (a najlepiej cztery) i kończymy zapis. Jeżeli biegamy na innym niż pierwszy tor, to musimy to zdefiniować w ustawieniach aktywności. W teorii każdy stadion powinien być identyczny, ale rzeczywistość zazwyczaj odbiega od teorii i w ten oto sposób uzyskujemy metrową dokładność pomiaru odległości na stadionie na podstawie zapisania stadionu w bazie danych zegarka, danych z odbiornika nawigacji satelitarnej i wbudowanego przyspieszeniomierza.

Poza funkcją śledzenia na żywo (Live Track) zegarek ma możliwość powiadamiania awaryjnego i wzywania pomocy. Funkcja śledzenia na żywo pozwala na śledzenie za pomocą łącza internetowego aktywności rejestrowanej przez nasz zegarek w czasie rzeczywistym. Przed rozpoczęciem aktywności konfigurujemy opcję śledzenia na żywo i ją uruchamiamy. Osoby z którymi podzielimy się linkiem do owej aktywności mogą zdalnie monitorować nasze położenie oraz podstawowe dane. Jeśli dodamy kontakty „awaryjne” w aplikacji Garmin Connect Mobile, to gdy zajdzie taka potrzeba, a mamy połączony zegarek ze smartfonem z aplikacją uruchomioną w tle, możemy wysłać do nich wiadomość awaryjną. W tym celu należy przytrzymać lewy górny przycisk przez 7 sekund. Podobnie stanie się w przypadku wykrycia wypadku podczas biegu lub na rowerze, o ile mamy zdefiniowane kontakty „awaryjne”, a zegarek połączony jest ze smartfonem z aplikacją działającą w tle. Wykrycie wypadku następuje na podstawie danych z przyspieszeniomierza, tj. gdy zarejestrowany zostanie krótkotrwały nagły wzrost zakończony nagłym zatrzymaniem i brakiem ruchu. W obydwu przypadkach do kontaktów awaryjnych zostanie wysłana wiadomość z predefiniowanym tekstem oraz linkiem sprawdzenia do aktualnej pozycji.

Za optyczny pomiar tętna odpowiada wbudowany czujnik Elevate trzeciej generacji. Wykorzystuje on trzy zielone diody do pomiaru tętna (także w ujęciu dobowym, pomiar wykonywany co sekundę), a czwarta czerwona dioda (w wyższych modelach używana do pomiaru wysycenia tlenem krwi) nie jest wykorzystywana. Czujnik jest na tyle głęboko osadzony wewnątrz zegarka, że wystaje poza obrys dekla na mniej niż 1 milimetr, przez co jest praktycznie niewyczuwalny na nadgarstku. Największym wrogiem optycznych czujników tętna jest światło, a to może dość łatwo dostać się do czujnika, jeśli pracują nadgarstki i szczególnie często obserwowałem błędne odczyty podczas treningów na ergometrze wioślarskim czy pływackiego treningu oporowego „na sucho”. Nie bez znaczenia jest także kolor skory, jej owłosienie, czy w końcu ilość tkanki tłuszczowej. Moim zdaniem posiadanie klasycznego czujnika tętna na klatkę piersiową jest obowiązkowe, jeśli zależy nam na dokładnym monitorowaniu i zapisie tętna podczas treningów. Do użytku codziennego i okazjonalnych aktywności fizycznych jest to zbędne i wówczas wystarczy wbudowany optyczny czujnik tętna. Albo w przypadku, gdy klasycznego czujnika zapomnimy, lub odmówi posłuszeństwa. Wówczas na pewno lepszy jest czujnik optyczny niż żaden, a w przypadku zegarka Forerunner 55 długofalowo dokładność optycznego pomiaru tętna oceniam dobrze. Widać że z upływem czasu interpretacja wyników pomiaru jest nieustannie poprawiana. Najlepszym tego dowodem jest powyższy zapis tętna zmierzonego czujnikiem optycznym w zegarku Forerunner 55 porównany z zapisem tętna zmierzonego optycznym czujnikiem HRM-Tri. Półtoragodzinna wycieczka biegowa w Górach Wałbrzyskich. Dużo zmian tempa, tętna i niska temperatura to spore wyzwanie, jednak widać, że wykresy są niemal identyczne.

Przejdźmy do dokładności odbiornika nawigacyjnych systemów satelitarnych GPS, GLONASS i Galileo. Przypomnę, że dokładność systemu GPS dla cywilnych użytkowników niekomercyjnych wynosi 22,5 metra z prawdopodobieństwem 95% (bez zastosowania jakichkolwiek poprawek różnicowych, bądź jonosferycznych). To znaczy, że pozycja określana za pomocą cywilnego urządzenia GPS znajduje się wewnątrz okręgu o promieniu 22,5 metra (z prawdopodobieństwem 95%), którego środek znajduje się w pozycji rzeczywistej. Tyle teoria. W praktyce, na naszym obszarze geograficznym (Polska / Europa Środkowa) firmy monitorujące dokładność nawigacyjnych systemów satelitarnych oceniają tą dokładność na około 7 metrów. Dodatkowo wpływ na dokładność nawigacyjnych systemów satelitarnych mają m. in. aktywność słoneczna oraz awarie i prace naprawcze satelitów. Biorąc pod uwagę powyższe, logicznym jest, że wymaganie od zegarków sportowych idealnej dokładności jest niemożliwe. Zdarzają się jednak przypadki, że jedne urządzenia są bardziej dokładne od innych. Na to ma wpływ zastosowany odbiornik (zarówno jego czułość, jak i umiejscowienie w zegarku), a także układ równań (potocznie nazywany algorytmem) wykorzystywany do obliczenia współrzędnych pozycji. Skorzystanie z dodatkowych satelitów systemu GLONASS lub Galileo pozwala zwiększyć ilość dostępnych linii pozycyjnych, co z kolei może podnieść dokładność określania pozycji, w szczególności w umiarkowanych szerokościach geograficznych. Jedynym ograniczeniem tutaj jest możliwość jednoczesnego korzystania z maksymalnie dwóch nawigacyjnych systemów satelitarnych, z czego jeden musi być systemem GPS, a więc GPS i Galileo lub GPS i GLONASS. Sygnały z satelitów nawigacyjnych to nic innego jak fale radiowe, które mogą być i są tłumione, w szczególności pod gęstą pokrywą leśną, w wysokiej zabudowie, wąwozach czy dolinach, a także ulegają zakłóceniom. Biorąc to pod uwagę nie należy wymagać od zegarków sportowych 100% dokładności przez cały czas. Czasami zdarzają im się gorsze dni, chociażby przy dużej aktywności słonecznej, więc nie należy ich skreślać po jednorazowych wpadkach. Patrząc całościowo na okres, w którym korzystałem z zegarka Forerunner 55 nie zaobserwowałem problemów z dokładnością nawigacyjnych systemów satelitarnych. W szczególności korzystając jednocześnie z systemów GPS i GLONASS. Odbiornik ten działa po prostu poprawnie.

Zgodnie z deklaracją producenta bateria powinna wystarczyć na 20 godzin ciągłej pracy przy korzystaniu z odbiornika nawigacji satelitarnej GPS. Dla porównania w przypadku zegarka Garmin Forerunner 745 czas ten wynosi 16 godziny. W trybie zegarka codziennego zasilania wystarczy na 2 tygodnie. To wszystko z założeniem, że wyłączyliśmy komunikację z telefonem. Przez dwumiesięczny okres użytkowania zegarka zaobserwowałem, że przy około 7 godzinach treningu tygodniowo, włączonym monitorze aktywności i optycznym pomiarze tętna (wspomaganym pomiarem z klasycznego czujnika podczas treningów), oraz włączonej komunikacji z telefonem muszę ładować zegarek średnio co tydzień.

W chwili rynkowego debiutu Forerunner 55 kosztował 899 złotych, jednak teraz można go kupić już za nieco ponad 800 złotych. Wziąwszy pod uwagę możliwości tego zegarka w połączeniu z ceną mamy do czynienia z modelem, który w pełni zaspokoi wymagania nawet najbardziej ambitnych amatorów. Posiada on dosłownie wszystko, co tak naprawdę powinien posiadać zegarek treningowy. Owszem, można szukać dziury w całym i wytykać mu brak funkcji nawigacyjnych, wysokościomierza barometrycznego, zaawansowanych funkcji monitorowania stanu treningu i obciążenia treningowego, ale wszystkie te funkcje znane z wyższych modeli to „wodotryski” o nikłej wartości treningowej. Co prawda nie posiada on także trybów multisportowych, ale wówczas Garmin podciąłby gałąź, na której siedzi. Podsumowując, zegarek Garmin Forerunner 55 pomimo tego, że jest najniżej w hierarchii producenta, to jest kompletnym zegarkiem biegowym, który można polecić biegaczom na wszystkich poziomach zaawansowania.

el Kapitano

el Kapitano

editor

el Kapitano. Marynarz. Triathlonista. Więcej w zakładce "o mnie".

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *