Garmin Forerunner 745

Topowym multisportowym zegarkiem firmy Garmin jest Forerunner 945. Jednak topowe modele mają to do siebie, że często ich stosunkowo wysoka cena odstrasza nie tylko początkujących triathlonistów, którzy zgodnie ze zdrowym rozsądkiem nie chcą za mocno inwestować w nową pasję, ale i zaprawionych w bojach Ironmanów. Nie dziwi więc popularność modelu Forerunner 735XT. Zegarek ten jednak nie był pozbawiony wad i aż dziw bierze, że na Forerunnera 745 trzeba było czekać cztery lata od premiery 735XT i ponad rok od rynkowego debiutu Forerunnera 945. Opisując 945-kę we wrześniu 2019 roku stwierdziłem, że była ona najlepszym zegarkiem triathlonowym dostępnym na rynku. Zobaczmy jak na jej tle wypada 745-ka.

Forerunner 745 mierzy niecałe 44 mm średnicy koperty i nieco ponad 13 mm grubości. Jet więc niemal identycznych rozmiarów co Forerunner 735XT, mając o blisko 1 mm mniejszą średnicę i będąc o blisko 1,5 mm grubszym. Jeśli chodzi o masę to waży 48 gramów. Dla porównania Forerunner 945 waży 50 gramów, Forerunner 735XT 42 gramy, Fenix 6X 83 gramy, Polar Vantage V2 52 gramy, a Wahoo ELEMNT RIVAL 54 gramy. Jeśli chodzi o kolorystykę, to zegarek dostępny jest w czterech kolorach – czarnym, czerwonym, miętowym i mlecznym. Do zegarka możemy dokupić dodatkowe paski, np. silikonowe w innych kolorach, skórzane, materiałowe czy w końcu bransolety wykonane ze stali nierdzewnej, choć zakładanie takiej bransolety do Forerunnera 745 byłoby, jak zakładanie świni siodła. Na uwagę zasługuje fakt, że paski zarówno do Fenixów 5/5 Plus/6, Forerunnerów 935/945, jak i Forerunnera 745 są tej samej szerokości (22 mm). Niestety te założone do zegarka fabrycznie nie posiadają zapięć QuickFit, jednak nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zmienić je na paski tego typu. Dekiel, bezel i koperta wykonane są z tworzywa sztucznego wzmacnianego włóknem szklanym. Zegarek posiada klasę wodoszczelności 5 atmosfer, czyli bez problemu można z niego korzystać podczas pływania, skoków do wody czy nurkowania z maską i fajką. Pomimo swojego delikatnego wyglądu Forerunner 745 jest twardą sztuką. Po dwumiesięcznym okresie testowym nie zauważyłem żadnych rys ani pęknięć, choć kilkakrotnie udało mi się go upuścić.

Garmin Forerunner 745 ma taki sam wyświetlacz, jak model 945, czyli 64-kolorowy o średnicy 30 milimetrów i rozdzielczości 240×240 pikseli oraz posiadający właściwości transfleksyjne (wykorzystuje promienie słoneczne do rozjaśnienia ekranu, przez co nie ma najmniejszych problemów z odczytem danych z tarczy zegarka nawet w bardzo wysokim naświetleniu). Wyświetlacz jest oczywiście podświetlany, a funkcją, która szczególnie przypadła mi do gustu jest możliwość uruchamiania podświetlenia gestami oddzielnie definiowana na czas trwania aktywności i poza nimi. Wyświetlacz chroni szkiełko Gorilla Glass DX.

Zegarek obsługiwany jest pięcioma przyciskami, a dzięki dodatkowym skrótom klawiszowym, które każdy może definiować indywidualnie, obsługa zegarka jest prosta i intuicyjna. Osoby „przesiadające się” z modeli 735XT czy 920XT zapewne przez kilka pierwszych dni będą czuć się nieswojo, ale przyzwyczajenie się do nowego menu nie powinno zająć więcej niż tydzień. Jeśli zaś mieliście styczność z interfejsem Fenixów serii 6, czy Forerunnera 945 to w Forerunnerze 745 jest identyczny. Prawy górny przycisk służy do otwarcia menu sportów, zatwierdzania wyborów oraz rozpoczynania i zatrzymywania aktywności. Prawy dolny przycisk służy do cofania wyborów, oraz kończenia „okrążeń”/odcinków. Lewy górny przycisk uruchamia podświetlenie, a po przytrzymaniu otwiera menu szybkiego dostępu. Środkowy i dolny przycisk po lewej stronie służą do poruszania się w górę i w dół, zarówno pomiędzy poszczególnymi stronami, widżetami, a także w menu. Po przytrzymaniu środkowego przycisku mamy dostęp do menu. Do tego wszystkiego dochodzi możliwość przypisania poszczególnym przyciskom, czy ich kombinacjom określonych funkcji, co pozostawiono w gestii użytkownika. W ten sposób zyskujemy szybki dostęp do najczęściej używanych funkcji.

Jako że zegarek Forerunner 745 jest nie tylko zegarkiem sportowym, ale także zegarkiem codziennym, to przez większość czasu będzie spełniał swoją podstawową funkcję, czyli prezentował aktualny czas. Jak w każdym klasycznym zegarku będzie się to odbywało na elektronicznej tarczy, którą użytkownik może zdefiniować na bodaj wszystkie możliwe sposoby. Nie mówię tu tylko o wyborze jednej z kilku udostępnionych przez producenta tarcz, ale także o dziesiątkach innych dostępnych na platformie Garmin Connect IQ, czy własnych tarczach Face It tworzonych za pomocą aplikacji Garmin Connect IQ. Na zegarku znajdziemy kilka podstawowych tarcz, które możemy dodatkowo modyfikować nie tylko pod względem wyglądu, ale i prezentowanych danych, takich jak data, poziom naładowania baterii, ilość kroków, data, wschód słońca, itp., itd. Nie ma więc możliwości, żeby nie dopasować tarczy do własnych potrzeb.

Po sparowaniu i połączeniu zegarka z kompatybilnym smartfonem otwiera się przed nami cała gama jego „inteligentnych” funkcji. Chodzi tu między innymi o prezentację powiadomień (także z funkcją prywatności, oraz nie tylko po naciśnięciu przycisku, ale również po obróceniu nadgarstka) z programów autoryzowanych w centrum powiadomień (wraz z pełną obsługą emotikonek), synchronizację z kalendarzem, prezentowanie prognozy pogody, zdalne monitorowanie aktywności (LiveTrack) wraz z prezentacją trasy po jakiej nawigujemy i monitorowanie grupowe (GroupTrack), synchronizację danych pomiędzy zegarkiem i platformą Garmin Connect, szukanie telefonu, odtwarzacz muzyki, płatności zbliżeniowe, czy odbieranie/odrzucanie połączeń. Użytkownik ma możliwość zdefiniowania, czy i jakie powiadomienia mają być prezentowane zarówno w trybie zegarka codziennego, jak i podczas trwania aktywności. Jest też opcja „nie przeszkadzać”, kiedy to wyłączone zostanie podświetlenie ekranu oraz alarmy dźwiękowe i wibracyjne. Użytkownicy telefonów z systemem operacyjnym Android mają możliwość odpowiadania na powiadomienia prostymi zaprogramowanymi wiadomościami. Użytkownicy telefonów z systemem operacyjnym iOS możliwości takiej nie mają. Do komunikacji pomiędzy kompatybilnym telefonem i zegarkiem wykorzystywany jest tryb Bluetooth Smart działający niezależnie od trybu ANT+, przez co możliwa jest jednoczesna komunikacja z telefonem, jak i czujnikami zewnętrznymi. Forerunner 745 komunikuje się z czujnikami zewnętrznymi zarówno w trybie ANT+, jak i Bluetooth Smart, przy czym w tym drugim przypadku ograniczeni jesteśmy do czujników tętna, mierników mocy, czujników prędkości i kadencji, footpodów, oraz słuchawek/głośników. Zegarek posiada także moduł komunikacji z sieciami bezprzewodowymi WiFi, który wykorzystywany jest do synchronizacji danych pomiędzy zegarkiem i platformą Garmin Connect, do przesyłania uaktualnień oprogramowania zegarka, oraz do transferu muzyki z platform streamingowych. Na uwagę zasługuje fakt, że sieci WiFi można dodawać już nie tylko za pomocą desktopowej aplikacji Garmin Express, ale także w aplikacji Garmin Connect Mobile, jak również z poziomu zegarka.

Obecnie standardem w zegarkach sportowych, a w szczególności w zegarkach tej klasy jest wyposażenie ich w funkcje monitorowania aktywności, czyli liczenia ilości kroków, schodów/pięter, spalonych kalorii, jakości i długości snu (także z podziałem na fazy, a dane te brane są pod uwagę przy sugestiach treningowych), a także 24-godzinne monitorowanie tętna i określanie tętna spoczynkowego. W 745-ce tętno mierzone jest co 1 sekundę, co w teorii wpływa na dokładniejsze odwzorowanie przebiegu tętna w rytmie dobowym. Na zegarku możemy te dane analizować w ujęciu dobowym i tygodniowym, a na platformie Garmin Connect także w ujęciu miesięcznym. Zegarek posiada także pulsoksymetr, za pomocą którego można sprawdzać poziom natleniania krwi. Funkcja Move IQ pozwala na automatyczne rozpoznawanie aktywności, których nie monitorujemy w trybach sportowych. Chodzi tutaj na przykład o spacer, dojazdy do pracy, czy rekreacyjną jazdę na rowerze. Na podstawie danych z przyspieszeniomierza określony zostanie przebyty dystans i czas trwania owej aktywności. Niestety metoda ta nie jest najdokładniejszym sposobem obliczania przebytego dystansu i czasu, więc podczas treningów lepiej używać trybów sportowych. Dodatkowo zegarek posiada znaną z modelu Forerunner 945 mościwość śledzenia parametrów body battery i cyklu menstruacyjnego. Pierwsza z tych funkcji polega na określaniu zapasu energii w organizmie na podstawie zmienności rytmu zatokowego, obciążenia i aktywności. Druga z funkcji dedykowana jest kobietom i na podstawie danych wprowadzanych przez użytkowniczki (symptomy fizyczne i emocjonalne) daje wskazówki jak modyfikować swoje treningi ze względu na cykl menstruacyjny (np. „na początku okresu możesz się posunąć dalej fizycznie, jak Paula Radcliffe w 2002 roku, kiedy pobiła rekord świata w maratonie w Chicago właśnie w tej części cyklu”).

Nie zapominajmy jednak, że zegarek Garmin Forerunner 745 to przede wszystkim zegarek sportowy, a więc przejdźmy do wykorzystania go do monitorowania i zapisu danych podczas aktywności sportowych. A jest w czym wybierać, gdyż nie jest to po prostu zegarek triathlonowy. Rodzajów aktywności jest prawdziwe multum. Oprócz oczywistych trybów, to jest pływania (w wodach otwartych i na basenie), biegania (na zewnątrz, na bieżni mechanicznej, na bieżni lekkoatletycznej, w hali lekkoatletycznej, ultra, wirtualne i w górach) z wykorzystaniem funkcji inteligentnych planów wyścigowych PacePro, kolarstwa (szosowego, górskiego, na trenażerze i na trenażerze inteligentnym), multisportowych (triathlon, duathlon, swimrun), przez wycieczki piesze, wspinaczkę, kajakarstwo, wioślarstwo (także na stojąco, oraz na ergometrze wioślarskim), narciarstwo (zjazdowe, biegowe łyżwą, biegowe stylem klasycznym, skitouring), snowboard, ćwiczenia siłowe i ćwiczenia „cardio”, aż po jogę, pilates, orbitrek i wspinanie się po schodach. W stosunku do modelu 945 brakuje tylko sportów motorowodnych, golfu i skoków spadochronowych. Ponadto użytkownik ma możliwość definiowania własnych dyscyplin sportowych, dowolnego łączenia ich, czy w końcu ściągania aplikacji Connect IQ pozwalających na monitorowanie innych aktywności. Podobnie jak w przypadku modelu 945 użytkownik wybiera swoje ulubione sporty, z których korzysta najczęściej, a w przypadku chęci skorzystania z zegarka w innym trybie po prostu dodaje go do listy ulubionych i tak zyskuje do niego szybki dostęp. W ten sposób nie zagracamy menu wyboru sportów, a jednocześnie mamy do dyspozycji zegarek, za pomocą którego możemy rejestrować bardzo szerokie spektrum dyscyplin. Skupmy się jednak na tych najważniejszych dyscyplinach dla triathlonistów. Po wybraniu sportu (domyślnie zaczynać będziemy od typu, z którego ostatnio korzystaliśmy) i jego zatwierdzeniu rozpoczyna się proces łączenia z czujnikami zewnętrznymi i ewentualnej akwizycji sygnałów z satelitów nawigacyjnych. Na podstawie wartości obciążenia treningowego zegarek przedstawi nam trening biegowy lub kolarski jaki mamy zaplanowany w kalendarzu na platformie Garmin Connect, a jeżeli nie mamy treningów zaplanowanych w kalendarzu to na podstawie aktualnej wartości obciążenia treningowego i poziomu regeneracji zaproponuje nam trening biegowy lub kolarski, celem którego będzie utrzymanie się w produktywnej strefie treningu.

W trybie pływania w wodach otwartych sygnały z nawigacyjnych systemów satelitarnych GPS (i ewentualnie GLONASS lub Galileo – od użytkownika zależy, czy w procesie określania pozycji będą brane pod uwagę sygnały z rosyjskiego, lub europejskiego odpowiednika amerykańskiego systemu GPS; w ten sposób można zwiększyć ilość widocznych satelitów, a co się z tym wiąże ilość linii pozycyjnych, co w konsekwencji może skutkować zwiększeniem dokładności określanej pozycji) wspomagane są danymi z wbudowanego przyspieszeniomierza. Ze względu na częstotliwość komunikacyjną satelitów nawigacyjnych, ich sygnał nie jest odbierany pod wodą (tłumienie fal radiowych), z tego też powodu przy każdym zanurzeniem ręki zegarek gubi sygnał i po wyjściu na powierzchnię będzie starał się go ponownie znaleźć. W związku z tym nie należy się spodziewać zbyt dużej dokładności tak dokonanego pomiaru odległości. Inżynierowie firmy Garmin od lat pracują nad doskonaleniem algorytmów estymacji pomiaru odległości w trybie pływania w wodach otwartych, jednakże pomimo znacznej poprawy nadal jest to estymacja. Dokładność pomiaru odległości w tym trybie pracy to około 10% przebytego dystansu. Silikonowy pasek zegarka i jego mocowanie są na tyle mocne, że ryzyko utraty zegarka podczas pływackich etapów zawodów multisportowych jest nikłe, a jeśli dodatkowo naciągniemy na niego rękaw pianki, to praktycznie możemy je wyeliminować. Forerunner 745 może korzystać z wbudowanego optycznego czujnika tętna podczas aktywności pływackich, jednak ze względu na ruchy nadgarstka producent zaleca korzystanie z czujnikami HRM-Pro, HRM-Tri lub HRM-Swim celem maksymalizacji dokładności pomiaru. Dodatkowo w trybie pływania w wodach otwartych zegarek może współpracować z okularkami pływackimi firmy Form i za ich pomocą prezentować rejestrowane przez siebie dane.

W trybie pływania basenowego zegarek wykorzystuje tylko wbudowany przyspieszeniomierz (nawet w przypadku pływania w basenach zewnętrznych) do pomiaru odległości. Przed pierwszym treningiem basenowym (albo po zmianie basenu na dłuższy/krótszy) należy zdefiniować długość basenu w jakim przyszło nam pływać, a do dyspozycji oprócz standardowych wymiarów 25/33.3/50 metrów/jardów do wyboru mamy dowolną długość od 14 do 150 metrów. Dzięki wbudowanemu przyspieszeniomierzowi zegarek będzie liczył ilość przepłyniętych długości basenów (oraz dystans, będący iloczynem długości basenu i ilości przepłyniętych długości), liczbę cykli ruchów rękoma, współczynnik SWOLF (suma czasu przepłynięcia długości basenu w sekundach i liczby cykli ruchów rękoma podczas tej długości, im niższy wynik, tym pływamy bardziej efektywnie), oraz rozpozna styl pływacki. Oczywistym jest, że w przypadku, gdy wykonujemy ćwiczenia techniczne, lub pracujemy samymi nogami niemożliwy jest poprawny pomiar dystansu, ale tutaj z pomocą przychodzi nam funkcja „ćwiczeń technicznych” (drill log), po uruchomieniu której zliczany jest czas, natomiast po jej zakończeniu użytkownik definiuje przepłynięty dystans. Wielce przydatne są także pola danych „czas odpoczynku” (rest time) i „start co” (repeat on). Rozpoczynając pływanie odcinka startujemy pomiar czasu poprzez naciśnięcie przycisku LAP. Po zakończeniu pływania danego odcinka przyciśnięcie LAP uruchamia tryb odpoczynku, a na ekranie prezentowany jest czas odpoczynku (od ostatniego naciśnięcia LAP), oraz czas, kiedy powinniśmy zacząć pływać kolejny odcinek (czas od poprzedniego naciśnięcia LAP). Zegarek Garmin Forerunner 745 ma także możliwość obsługi programowanych treningów pływackich. W wielkim skrócie zamiast zapisywać trening jaki mamy odbyć i lansować się kartką na słupku lub bidonie, to możemy zaprogramować go w serwisie Garmin Connect, następnie wysłać do zegarka, a on poprowadzi nas przez trening informując przed rozpoczęciem poszczególnych zadań o ich długości i innych wytycznych. Po więcej szczegółów odsyłam do wpisu dedykowanego wyłącznie tej funkcji. Niestety nadal nie ma możliwości przesyłania do zegarka treningów pływackich z platformy TrainingPeaks. Niestety w okresie testowym baseny były zamknięte ze względu na pandemiczne obostrzenia i nie miałem możliwości sprawdzenia w boju działania trybu pływania basenowego, jednak domniemuję, że podobnie jak w przypadku pozostałych zegarków multisportowych firmy Garmin działa on bezproblemowo. Forerunner 745 może korzystać z wbudowanego optycznego czujnika tętna podczas aktywności pływackich, jednak ze względu na ruchy nadgarstka producent zaleca korzystanie z czujnikami HRM-Pro, HRM-Tri lub HRM-Swim celem maksymalizacji dokładności pomiaru.

Oprócz aktywności kolarskich na zewnątrz i wewnątrz pomieszczeń mamy możliwość korzystania z trybu kolarstwa górskiego. Czym różni się on od pozostałych? Przede wszystkim tym, że możemy w nim włączyć opcję Auto Climb, czy prędkości i dystansu w trzech wymiarach (uwzględniając przemieszczenie pionowe), choć również w przypadku „zwykłego” kolarstwa możemy to zrobić. Po prostu część osób może w zależności od uprawianej dyscypliny kolarskiej mieć inne preferencje dotyczące prezentowanych danych i w kolarstwie górskim od średniej prędkości może być dla niej ważniejszy sumaryczny wznios. W zegarku Forerunner 745 nie zabrakło funkcji Climb Pro, która oprócz kolarstwa dostępna jest także podczas biegania, wspinaczki i narciarstwa biegowego). Jej podstawą działania jest nawigowanie po wyznaczonej trasie. Nie ma znaczenia na jakiej platformie trasa zostanie wyznaczona, czy zrobi to za nas zegarek ani czy skopiujemy ją do zegarka po podłączeniu go do komputera. Należy po prostu rozpocząć nawigowanie po trasie. Wówczas zegarek wydzieli w zaplanowanej trasie każdy podjazd, który się do tego kwalifikuje, a my możemy oprócz przejrzenia listy podjazdów i dystansu do rozpoczęcia każdego z nich przeglądnąć ich charakterystykę (średnie i maksymalne nachylenie, długość, oraz różnicę wzniesień). To samo dotyczy zjazdów. Po rozpoczęciu podjazdu dostępny jest dodatkowy ekran danych, na którym prezentowana jest nasza pozycja na podjeździe, jego nachylenie, dystans i pozostały wznios do końca. Nachylenie wyrażone jest liczbowo oraz graficznie za pomocą kolorów (zielony od 0 do 3%, żółty od 3 do 6%, pomarańczowy od 6 do 9%, czerwony od 9 do 12% i czarny powyżej 12%). Aby podjazd został wyróżniony przez funkcję ClimbPro, to wynik przemnożenia jego długości w metrach i średniego nachylenia w % musi wynosić 3500 lub więcej, przy czym długość podjazdu nie może być mniejsza niż 500 metrów, a średnie nachylenie nie mniejsze niż 3%. Dla przykładu podjazd o długości 3000 metrów i 2% nie zostanie wyróżniony pomimo wyniku powyżej 3500, jednak nie jest spełnione kryterium nachylenia. Przy kilkunastokilometrowych podjazdach jest to naprawdę przydatna funkcja, jeśli można dokładnie wiedzieć, ile męczarni nam zostało. Podczas aktywności kolarskich zegarek wykorzystuje standard ANT+ do komunikacji z zewnętrznymi czujnikami, takimi jak czujnik kadencji, prędkości, tętna, miernik mocy, temperatury, radar kolarski i oświetlenie Garmin Varia, kamery Virb, nadajniki elektronicznych grup osprzętu (Shimano Di2, Sram eTap i Campagnolo EPS), zewnętrzny wyświetlacz Varia Vision oraz czujniki mierzące poziom saturacji krwi tlenem (w przypadku komunikacji Bluetooth Smart jedynie pierwsze cztery typy czujników). Po sparowaniu zegarka z trenażerem wyposażonym w moduł pomiaru mocy mamy dostęp jedynie do mierzonej mocy i ewentualnie prędkości, dystansu i kadencji. Jeśli trenażer ten posiada moduł ANT+ FE-C to za pomocą zegarka Forerunner 745 możemy sterować jego obciążeniem. Zegarek może też automatycznie prowadzić nas przez trening interwałowy zaprogramowany z poziomu zegarka, przesłany do zegarka z platformy Garmin Connect, czy wreszcie z platformy TrainingPeaks. Na potrzeby czujnika prędkości użytkownik może zdefiniować obwód koła, a na potrzeby miernika mocy długość ramienia korby (istotne dla niektórych mierników mocy). Kalibracja miernika mocy nie wymaga zagłębiania się w menu zegarka, ponieważ jeżeli przytrzymamy strzałkę do góry na polu wyboru aktywności kolarskiej, to zostaniemy od razu przeniesieni do funkcji kalibracji. Kompatybilne czujniki po sparowaniu z zegarkiem zapisywane są w pamięci zegarka, a ich ilość nie jest ograniczona. W zegarku możemy zdefiniować strefy tętna i mocy, a w czasie aktywności monitorować w której z nich aktualnie się znajdujemy. Korzystając z aplikacji Strava Relative Effort mamy możliwość monitorowania na bieżąco tego parametru będącego pochodną czasu spędzonego w określonych strefach tętna. Chcąc, aby zegarek zapisał wartość tego parametru musimy posiadać subskrypcję w serwisie Strava, natomiast w czasie aktywności do samego monitorowania jej wartości subskrypcja nie jest wymagana. Potrzebny jest tylko czujnik tętna (optyczny, lub klasyczny), a w czasie aktywności pod dachem czujnik prędkości. Posiadając subskrypcję w serwisie Strava, która kosztuje nieco 5 euro miesięcznie, i po połączeniu kont w serwisach Garmin Connect i Strava przy następnej możliwej okazji do zegarka przetransferowanych zostanie do stu segmentów (nasze ulubione, te w stosunku do których mamy ustanowione cele i inne dobrane przez Stravę). Podczas jazdy zbliżając się do segmentu zostaniemy o tym poinformowani, a po jego rozpoczęciu będą nam prezentowane dane jak daleko za lub przed naszym celem jesteśmy. Celem tym może być nasz dotychczasowy najlepszy wynik, wynik wybranej osoby lub lidera segmentu. Na koniec segmentu poinformowani zostaniemy o uzyskanym czasie i ewentualnym zdobyciu tytułu króla / królowej segmentu (KOM – king of mountain, QOM – queen of mountain). Podczas następnej łączności z Internetem nasz wynik zostanie wysłany za pośrednictwem serwisu Garmin Connect do platformy Strava.

Forerunner 745 umożliwiaja śledzenia na żywo (Live Track) i śledzenie grupowe na żywo (Group Track). Pierwsza z funkcji pozwala na śledzenie za pomocą łącza internetowego aktywności rejestrowanej przez nasz zegarek w czasie rzeczywistym. Przed rozpoczęciem aktywności konfigurujemy opcję śledzenia na żywo i ją uruchamiamy. Osoby z którymi podzielimy się linkiem do owej aktywności mogą zdalnie monitorować nasze położenie, trasę po jakiej nawigujemy oraz podstawowe dane. Funkcja śledzenia grupowego na żywo jest naturalnym rozwinięciem śledzenia na żywo i przenosi je na ekran zegarka Forerunner 745. Pod warunkiem, że przed rozpoczęciem aktywności nasi „znajomi” z platformy Garmin Connect uruchomili funkcję śledzenia na żywo, to jeżeli znajdą się w promieniu nieco ponad 16 kilometrów od nas zobaczymy ich położenie na mapie. Funkcja ta ograniczona jest do 50 najbliżej znajdujących się osób i wraz z rosnącą liczbą zegarków i liczników kolarskich posiadających tą funkcję być może kiedyś „uda się” spotkać tyle osób z niej korzystających na raz. Trzeba mieć jednak na uwadze, że z osobami tymi musimy być „połączeni” na platformie Garmin Connect (odpowiednik znajomych na Facebooku), muszą mieć uruchomioną funkcję śledzenia na żywo, oraz przede wszystkim muszą mieć dostęp do sieci komórkowej i uruchomioną transmisję danych. Jeśli dodamy kontakty „awaryjne” w aplikacji Garmin Connect Mobile, to gdy zajdzie taka potrzeba, a mamy połączony zegarek ze smartfonem z działającą aplikacją GCM w tle, możemy wysłać do nich wiadomość awaryjną. W tym celu należy przytrzymać lewy górny przycisk przez 7 sekund. Podobnie stanie się w przypadku wykrycia wypadku na rowerze, o ile mamy zdefiniowane kontakty „awaryjne”, a zegarek połączony jest ze smartfonem z aplikacją działającą w tle.

Po zakończeniu treningu kolarskiego podczas którego korzystaliśmy z nawigacji satelitarnej, miernika mocy i czujnika tętna zostaniemy poinformowani o ewentualnych nowych rekordach (czas na dystansie 40 km; najdłuższa jazda; największy sumaryczny wznios w pionie; najlepsza moc z okresu 20 minut), zalecanym czasie odpoczynku przed następnym mocnym treningiem (również z uwzględnieniem adaptacji temperaturowej i wysokościowej), ewentualnej zmianie maksymalnego pułapu tlenowego (cycling VO2 max) i ewentualnej zmianie określonej przez siebie wartości funkcjonalnej mocy progowej (choć funkcja ta obarczona jest dużym błędem i odradzałbym polegania na jej wynikach), oraz dane opracowane przez firmę FirstBeat, tj. aerobowy i anaerobowy efekt treningu. Ów efekt treningu to dwa współczynniki liczbowe określane na podstawie generowanej mocy bądź tempa (w przypadku treningów biegowych), zarejestrowanego tętna i czasu trwania poszczególnych interwałów, mówiące o wpływie danej sesji treningowej na zmianę sprawności aerobowej i anaerobowej.

Wartość współczynnikaKorzyści dla wydolności aerobowejKorzyści dla wydolności beztlenowej
Od 0,0 do 0,9Brak korzyściBrak korzyści
Od 1,0 do 1,9Niewielka korzyśćNiewielka korzyść
Od 2,0 do 2,9Utrzymanie sprawności aerobowejUtrzymanie sprawności beztlenowej
Od 3,0 do 3,9Poprawa sprawności aerobowejPoprawa sprawności beztlenowej
Od 4,0 do 4,9Znaczna poprawa sprawności aerobowejZnaczna poprawa sprawności beztlenowej
5,0Ponad siły i potencjalnie szkodliwy bez odpowiedniego czasu na regeneracjęPonad siły i potencjalnie szkodliwy bez odpowiedniego czasu na regenerację

Jest to kolejne narzędzie, które ma pomóc użytkownikom określić wpływ na zmianę ich wydolności poszczególnych sesji treningowych i zaplanować regenerację, jednak żaden algorytm nie zastąpi słuchania sygnałów wysyłanych przez własny organizm, czy profesjonalnej pomocy trenerskiej.

Chcąc biegać z zegarkiem mamy do wyboru jeden z siedmiu trybów (bieganie na zewnątrz, bieganie na bieżni mechanicznej, bieganie na bieżni lekkoatletycznej, bieganie w hali lekkoatletycznej, biegi wirtualne, biegi ultra oraz biegi górskie/terenowe) i całą funkcjonalność znaną z pozostałych zegarków biegowych i multisportowych firmy Garmin. Wyposażywszy się dodatkowo w pasek tętna HRM-Pro, HRM-Run lub HRM-Tri, bądź czujnik RD Pod zarejestrowane zostanie sześć parametrów związanych z dynamiką biegu (kadencja, oscylacja pionowa, czas kontaktu z podłożem, długość kroku, bilans czasu kontaktu z podłożem i stosunek oscylacji pionowej). Dodatkowo z zegarkiem możemy sparować czujnik kadencji, choć jego funkcję może przejąć przyspieszeniomierz wbudowany w zegarku. Posiadając odpowiednie czujniki tętna firmy Garmin bądź czujnik RD Pod dodatkowo rejestrowana będzie moc biegowa. W przypadku wyboru trybu biegania w pomieszczeniach zamkniętych (tj. na bieżni mechanicznej, lub w hali lekkoatletycznej) sygnał GPS/GLONASS/Galileo nie będzie używany, a pomiar dystansu i tempa realizowany będzie za pomocą wbudowanego przyspieszeniomierza, lub czujnika kadencji (footpoda). Poprawnie skalibrowany czujnik kadencji zapewni bardzo dokładny pomiar tempa i dystansu (przez pojęcie poprawnie skalibrowany mam na myśli kalibrację na odcinku o dokładnie znanym dystansie – na przykład na bieżni lekkoatletycznej). Wbudowany przyspieszeniomierz może przejąć funkcję czujnika kadencji. W oparciu o zrealizowane treningi biegowe na zewnątrz automatycznie określony zostanie współczynnik kalibracji tempa dla przyspieszeniomierza (na podstawie porównania z satelitarnymi pomiarami dystansu). Niestety funkcja ta jest niedokładna, a w przypadku biegów ze zmiennym tempem praktycznie bezużyteczna, więc jeżeli chcemy biegać w pomieszczeniu i dokładnie kontrolować tempo i przebiegnięty dystans, to wypada zaopatrzyć się w czujnik kadencji. Czujniki kadencji i czujniki tętna mogą się komunikować z zegarkiem zarówno w standardzie ANT+, jak i Bluetooth Smart, jednak pozostałe czujniki, jak na przykład biegowe mierniki mocy czy mierniki saturacji krwi muszą pracować w standardzie ANT+. Chcąc korzystać z biegowego miernika mocy Stryd, albo czujników Garmina ową moc „mierzących” należy ściągnąć z platformy Garmin Connect IQ dedykowaną aplikację lub pole danych, a generowana moc zapisana zostanie razem z pozostałymi danymi celem dalszej analizy w platformach treningowych (m. in. Garmin Connect i TrainingPeaks). Podobnie, jak w przypadku treningów kolarskich, podczas biegania możemy na bieżąco monitorować Strava Relative Effort, ale w czasie aktywności pod dachem potrzebny będzie do tego czujnik kadencji. Tryb biegów górskich, podobnie jak kolarstwo górskie ma na celu umożliwienie użytkownikowi skonfigurowania dedykowanej aktywności, w której mogą być pomocne takie funkcje, jak autoclimb (w momencie, gdy średnie nachylenie przekroczy 2% automatycznie zostanie wyświetlony ustawiony przez nas zestaw danych związanych z wspinaczką, czyli nachylenie chwilowe/średnie, prędkość w pionie, wznios sumaryczny, itp.), prędkość trójwymiarowa, czy dystans trójwymiarowy. Biegając/nawigując po zaplanowanej trasie podobnie jak w przypadku kolarstwa możemy korzystać z funkcji ClimbPro. Do tego dochodzi funkcja inteligentnych planów wyścigowych PacePro tworzonych w aplikacji Garmin Connect Mobile. Użytkownik ma także możliwość udostepnienia opcji śledzenia na żywo przebiegu sesji biegowej (Live Track) i śledzenia grupowego na żywo (Group Track). Podczas treningów biegowych także można korzystać z funkcji Strava Live Segments, ale pod warunkiem posiadania subskrypcji na platformie Strava. Biegając z footpodem użytkownik ma możliwość wyboru, czy źródłem tempa ma być ów czujnik kadencji, czy ma one być określane na podstawie pomiarów odbiornika nawigacji satelitarnej. Satelitarne źródło tempa pomimo obowiązkowego 5-sekundowego zaokrąglenia jest mniej dokładne i wrażliwe na zmiany. Nie zapominajmy także o znanych z wcześniejszych wersji zegarków biegowych Garmina funkcjach, jak metronom, strefy tętna, ściganie się z wirtualnym partnerem lub z przeszłą aktywnością. Na podstawie pomiaru zmienności tętna (do którego także konieczna jest opaska na klatce piersiowej) zegarek dodatkowo oszacuje maksymalny pułap tlenowy (running VO2 max), poziom wypoczęcia, a po treningu określi szacowany czas odpoczynku przed kolejnym treningiem jakościowym. Na podstawie oszacowanej wartości maksymalnego pułapu tlenowego, płci, wieku oraz danych statystycznych z Instytutu Coopera zegarek określi nasze potencjalne czasy, jakie jesteśmy w stanie uzyskać na dystansie 5 i 10 km, półmaratonu i maratonu. Podobnie, jak w przypadku kolarstwa, tak i po treningach biegowych podane nam zostaną współczynniki aerobowego i anaerobowego efektu treningu.

Tryb biegania na stadionie lekkoatletycznym wyróżnia się tym, że po zdefiniowaniu długości stadionu i „nauczeniu” się stadionu przez zegarek pomiar odległości podczas biegania na bieżni lekkoatletycznej jest niemal idealny. Z trybu tego należy korzystać tylko na stadionie więc jeśli musimy na niego dobiec to należy w trakcie dobiegu korzystać ze zwykłego trybu biegania. Niestety na chwilę obecną nie ma możliwości wyboru długości bieżni więc odpada korzystanie z tego trybu na mniejszych 200-metrowych stadionach. Korzystając z tego trybu na danym stadionie po raz pierwszy musimy dać zegarkowi czas na „nauczenie” się tego konkretnego stadionu. W tym celu włączamy rejestrowania aktywności w tym trybie i przebiegamy co najmniej dwa okrążenia (a najlepiej cztery) i kończymy zapis. Jeżeli biegamy na innym niż pierwszy tor, to musimy to zdefiniować w ustawieniach aktywności. W teorii każdy stadion powinien być identyczny, ale rzeczywistość zazwyczaj odbiega od teorii i w ten oto sposób uzyskujemy metrową dokładność pomiaru odległości na stadionie na podstawie zapisania stadionu w bazie danych zegarka, danych z odbiornika nawigacji satelitarnej i wbudowanego przyspieszeniomierza. Niedawno tryb biegania w terenie (albo biegów górskich, jak kto woli) zyskał dedykowaną mu wartość maksymalnego pułapu tlenowego. W przeciwieństwie do „zwykłego” biegania podczas biegania w terenie powierzchnia po jakiej biegniemy ma negatywny wpływ na składową aerobową. Co prawda na zegarku nadal widzimy jedną wartość biegowego VO2 max, jednak w końcu podczas jej określania brana są pod uwagę nie tylko tempo i tętno, ale także zmiana wysokości (na podstawie danych z wbudowanego wysokościomierza barometrycznego) oraz dane o wpływie podłoża na tempo (na podstawie danych z wbudowanego przyspieszeniomierza). Z zegarka Garmin Enduro na Forerunnera 745 przeszedł tryb biegów ultra, który zyskał dodatkową funkcję aktywowaną po naciśnięciu przycisku LAP. Użytkownik definiuje czy po jego naciśnięciu tylko zaznaczane jest okrążenie, zaznaczane jest okrążenie i rozpoczyna się liczenie czasu postoju, czy może w końcu tylko rozpoczyna się liczenie czasu postoju. Czas postoju kończy się ponownym naciśnięciem przycisku LAP. Jednak cała magia dzieje się po zakończeniu aktywności, kiedy to z poziomu zegarka możemy sprawdzić czas biegu netto i czas postoju, a w aplikacji Garmin Connect Mobile czy na platformie Garmin Connect możemy zobaczyć szczegółowo poszczególne etapy biegu ultra. Jedynym mankamentem tej funkcji jest możliwość zapomnienia w ferworze walki naciśnięcia przycisku LAP na koniec postoju i rozpoczęcie kolejnego etapu biegu bez rejestrowania jego przebiegu.

Garmin Forerunner 745 stworzony został z myślą o osobach startujących w triathlonach, duathlonach, aquathlonach, swimrunach, quadrathlonach i wszystkich innych pokrewnych dyscyplinach multisportowych (niepotrzebne skreślić). W trybie swimrun dostępne są automatyczne przejścia pomiędzy dyscyplinami, a więc zegarek sam rozpozna, kiedy przestaniemy płynąć na rzecz biegu i na odwrót. W trybie multisportowym można ustawić do 5 dowolnych dyscyplin (również w trybie indoor) następujących po sobie oraz dołączyć między nimi czasy zmian (transitions). Pomiędzy kolejnymi sportami przechodzimy przez naciśnięcie przycisku LAP. W trybie multisportowym możemy zaprogramować także treningi zakładkowe (np. rower + bieg). Treningi zakładkowe można tworzyć także w trakcie trwania aktywności poprzez przytrzymanie przycisku start. Uruchamia się wtedy menu wyboru nowej aktywności i po jej zatwierdzeniu kontynuowany jest trening zakładkowy. W serwisie Garmin Connect cała aktywność widoczna będzie jako jedna jednostka, a kolejne sporty znajdować się będą na kolejnych zakładkach. W platformach zewnętrznych poszczególne etapy i strefy zmian widoczne będą jako oddzielne aktywności.

Za optyczny pomiar tętna odpowiada wbudowany czujnik Elevate trzeciej generacji. Wykorzystuje on trzy zielone diody do pomiaru tętna (także w ujęciu dobowym, pomiar wykonywany co sekundę), oraz czwartą czerwoną diodę do pomiaru wysycenia tlenem krwi (pomiar wykonywany co około 15 minut). Czujnik jest na tyle głęboko osadzony wewnątrz zegarka, że wystaje poza obrys dekla na mniej niż 1 milimetr, przez co jest praktycznie niewyczuwalny na nadgarstku. Największym wrogiem optycznych czujników tętna jest światło, a to może dość łatwo dostać się do czujnika, jeśli pracują nadgarstki i szczególnie często obserwowałem błędne odczyty podczas treningów na ergometrze wioślarskim czy pływackiego treningu oporowego „na sucho”. Nie bez znaczenia jest także kolor skory, jej owłosienie, czy w końcu ilość tkanki tłuszczowej. Moim zdaniem posiadanie klasycznego czujnika tętna na klatkę piersiową jest obowiązkowe, jeśli zależy nam na dokładnym monitorowaniu i zapisie tętna podczas treningów. Do użytku codziennego i okazjonalnych aktywności fizycznych jest to zbędne i wówczas wystarczy wbudowany optyczny czujnik tętna. Albo w przypadku, gdy klasycznego czujnika zapomnimy, lub odmówi posłuszeństwa. Wówczas na pewno lepszy jest czujnik optyczny niż żaden, a w przypadku zegarka Forerunner 745 długofalowo dokładność optycznego pomiaru tętna oceniam nieco na tym samym poziomie co w modelu Forerunner 945, czyli jest w miarę poprawnie, ale bez szału.

Zegarek Foreunner 745 posiada dodatkową czerwoną diodę obok optycznego czujnika tętna. Spełnia ona zadanie pulsoksymetru (Pulse Ox), czyli służy do określania saturacji (wysycenie tlenem) krwi poprzez pomiar pochłaniania przez tkanki promieniowania o dwóch różnych długościach fal (spektrofotometria), ponieważ hemoglobina utleniona i odtleniona ma inne właściwości optyczne. Pulsoksymetr można aktywować ręcznie lub pozostawić go w trybie automatycznym. Pomiar trwa kilkanaście sekund, a w trybie automatycznym powtarzany jest co około 15 minut. Prezentowanie wartości wysycenia tlenem krwi SpO2 na wykresie wraz ze zmianą wysokości sugeruje, iż funkcja ta skierowana jest przede wszystkim do osób uprawiających wspinaczkę wysokogórską. Monitorowanie poziomu natleniania krwi może być przydatne podczas aklimatyzacji wysokościowej. Jednak także triathloniści mogą na tym skorzystać i to nie tylko podczas obozów wysokogórskich. Mądre głowy twierdzą, że może to być przydatne narzędzie do monitorowania poziomu regeneracji, ale to już odsyłam do artykułu poświęconemu tej tematyce. Dane zebrane przez pulsoksymetr prezentowane są w ujęciu dobowym lub tygodniowym, ale jeszcze nie są nigdzie eksportowane, więc zapomnijcie o jakiejkolwiek głębszej analizie. Przynajmniej na teraz. Oczywiście o ile ktokolwiek będzie miał chęć zagłębiać się w te dane. Ja z pulsoksymetru w ogóle nie korzystam więc według mnie równie dobrze mogłoby go nie być.

Niezależnie od tego, czy korzystać będziemy z optycznego, czy zewnętrznego czujnika tętna, na podstawie zapisu tętna po każdej jednostce treningowej wyliczony zostanie Trainnig Effect, czyli współczynniki liczbowe określane na podstawie generowanej mocy bądź tempa biegu, zarejestrowanego tętna i czasu trwania poszczególnych interwałów, mówiące o wpływie danej sesji treningowej na zmianę sprawności aerobowej i anaerobowej, o których wspominałem już wcześniej. Na ich podstawie zostanie określony przybliżony zalecany czas regeneracji (z uwzględnieniem adaptacji temperaturowej i wysokościowej), a wziąwszy pod uwagę estymowane przez zegarek wartości biegowego i kolarskiego maksymalnego pułapu tlenowego (running VO2 max i cycling VO2 max) oraz historię treningów z ostatnich dwóch tygodni także stan treningu i obciążenie treningowe (Training Status i Training Load). Stan treningu wskazuje, jak zarejestrowane za pomocą zegarka obciążenie treningowe wpływa na poziom sprawności fizycznej i wydajność, co może być przydatne przy układaniu planu treningowego. Poniżej określenia stanu treningu z jakimi możemy się spotkać wraz z ich opisem (za instrukcją obsługi).

Stan treninguOpis
Brak stanuAby określić stan wytrenowania, urządzenie potrzebuje historii treningów z jednego lub dwóch tygodni, w tym aktywności z wynikami pułapu tlenowego z biegania lub jazdy na rowerze.
RoztrenowanieRoztrenowanie zdarza się, gdy przez tydzień lub dłużej trenujesz znacznie mniej niż zwykle i ma to wpływ na poziom sprawności. Możesz spróbować zwiększyć obciążenie treningowe, aby zaobserwować poprawę.
WyrównanieLżejsze obciążenie treningowe pozwala organizmowi na regenerację, która ma kluczowe znaczenie podczas długich okresów intensywnego treningu. Możesz wrócić do bardziej wymagającego obciążenia treningowego, gdy uznasz to za stosowane.
UtrzymanieAktualne obciążenie treningowe wystarcza do utrzymania obecnego poziomu sprawności fizycznej. Aby zaobserwować poprawę, spróbuj urozmaicić treningi lub zwiększyć liczbę treningów.
EfektywneObecne obciążenie treningowe sprawia, że poziom sprawności oraz wydolność zmierzają w dobrą stronę. To ważne, aby zaplanować okresy regeneracji w treningu, aby utrzymać obecny poziom sprawności fizycznej.
SzczytowyStan szczytowy oznacza, że znajdujesz się w idealnym stanie do zawodów. Niedawno zmniejszone obciążenie treningowe pozwala organizmowi na regenerację i pełną kompensację po wcześniejszych treningach. Należy planować z wyprzedzeniem, ponieważ ta forma szczytowa może być utrzymana przez krótki okres czasu.
Ponad siłyObciążenie treningowe jest bardzo duże i przynosi odwrotne skutki od zamierzonych. Organizm potrzebuje odpoczynku. Należy przeznaczyć pewien czas na regenerację przez włączenie lżejszych treningów do harmonogramu.
BezproduktywneObciążenie treningowe jest na dobrym poziomie, jednak poziom sprawności się obniża. Organizm może mieć problemy z regeneracją, więc należy zwrócić uwagę na ogólny stan zdrowia, w tym na wysiłek, odżywianie i odpoczynek.

Obciążenie treningowe to pomiar objętości treningowej z ostatniego tygodnia, będącej sumą pomiarów zwiększonej powysiłkowej konsumpcji tlenu z ostatnich siedmiu dni. Wskaźnik ten pokazuje, czy obecne obciążenie treningowe jest zbyt niskie, zbyt wysokie, czy w optymalnym zakresie, aby utrzymać lub poprawić sprawność fizyczną. Ów optymalny zakres obliczany jest na podstawie indywidualnego poziomu sprawności i historii treningów. Posiadając klasyczny czujnik tętna na klatkę piersiową możemy przeprowadzić trzyminutowy test zmienności rytmu zatokowego. Jego wynik ma za zadanie zobrazować poziom zmęczenia organizmu, przy czym 1 oznacza niski, a 100 bardzo wysoki poziom zmęczenia.

Zegarek Forerunner 745 posiada funkcje aklimatyzacji wysokościowej oraz temperaturowej. W pierwszym przypadku zegarek po każdym treningu zaprezentuje wysokość do jakiej zaadaptował się organizm (wraz z wartością poprzednią). Realizowane jest to poprzez monitorowanie wysokości na jakiej znajduje się zegarek (pomiar codziennie o północy) oraz wysokości na jakiej realizowane były aktywności, pod warunkiem znajdowania się na wysokości ponad 850 powyżej poziomu morza i przy założeniu całkowitej adaptacji po 21 dniach. Drugi rodzaj aklimatyzacji wykorzystuje połączenie z telefonem i dane ze stacji pogodowych połączone z wynikami badań nad tym zagadnieniem prezentując wynik aklimatyzacji temperaturowej jako procentową wartość całkowitego przystosowania do aktywności w wysokiej temperaturze pod warunkiem treningu w temperaturze powyżej 22 stopni Celsjusza i przy założeniu całkowitej adaptacji po 4 dniach. Wyniki powyższych funkcji można znaleźć zarówno w zegarku, jak i na platformie Garmin Connect, ale nie w podsumowaniu treningu.

Przejdźmy do dokładności odbiornika nawigacyjnych systemów satelitarnych GPS, GLONASS i Galileo. Przypomnę, że dokładność systemu GPS dla cywilnych użytkowników niekomercyjnych wynosi 22,5 metra z prawdopodobieństwem 95% (bez zastosowania jakichkolwiek poprawek różnicowych, bądź jonosferycznych). To znaczy, że pozycja określana za pomocą cywilnego urządzenia GPS znajduje się wewnątrz okręgu o promieniu 22,5 metra (z prawdopodobieństwem 95%), którego środek znajduje się w pozycji rzeczywistej. Tyle teoria. W praktyce, na naszym obszarze geograficznym (Polska / Europa Środkowa) firmy monitorujące dokładność nawigacyjnych systemów satelitarnych oceniają tą dokładność na około 7 metrów. Dodatkowo wpływ na dokładność nawigacyjnych systemów satelitarnych mają m. in. aktywność słoneczna oraz awarie i prace naprawcze satelitów. Biorąc pod uwagę powyższe, logicznym jest, że wymaganie od zegarków sportowych idealnej dokładności jest niemożliwe. Zdarzają się jednak przypadki, że jedne urządzenia są bardziej dokładne od innych. Na to ma wpływ zastosowany odbiornik (zarówno jego czułość, jak i umiejscowienie w zegarku), a także układ równań (potocznie nazywany algorytmem) wykorzystywany do obliczenia współrzędnych pozycji. Skorzystanie z dodatkowych satelitów systemu GLONASS lub Galileo pozwala zwiększyć ilość dostępnych linii pozycyjnych, co z kolei może podnieść dokładność określania pozycji, w szczególności w umiarkowanych szerokościach geograficznych. Jedynym ograniczeniem tutaj jest możliwość jednoczesnego korzystania z maksymalnie dwóch nawigacyjnych systemów satelitarnych, z czego jeden musi być systemem GPS, a więc GPS i Galileo lub GPS i GLONASS. Sygnały z satelitów nawigacyjnych to nic innego jak fale radiowe, które mogą być i są tłumione, w szczególności pod gęstą pokrywą leśną, w wysokiej zabudowie, wąwozach czy dolinach, a także ulegają zakłóceniom. Biorąc to pod uwagę nie należy wymagać od zegarków sportowych 100% dokładności przez cały czas. Czasami zdarzają im się gorsze dni, chociażby przy dużej aktywności słonecznej, więc nie należy ich skreślać po jednorazowych wpadkach. Patrząc całościowo na okres, w którym korzystałem z zegarka Forerunner 745 nie zaobserwowałem problemów z dokładnością nawigacyjnych systemów satelitarnych. W szczególności korzystając jednocześnie z systemów GPS i GLONASS. Nawet podczas biegania w lasach nie zaobserwowałem większych odchyleń od ścieżek.

W przeciwieństwie do modelu 945 zegarek Garmin Forerunner 745 nie posiada możliwości prezentacji map topograficznych, ale nie przeszkadza to w korzystaniu z kilku podstawowych funkcji nawigacyjnych. Zegarek ma możliwość nawigowania po trasie odbytego treningu, czy wcześniej stworzonej trasie. Chcąc tworzyć trasy do określonego punktu, zapisanej pozycji czy punktu POI z kryterium minimalizacji czasu, dystansu lub całkowitego wzniosu, a także z pominięciem nieutwardzonych, czy ruchliwych dróg musimy posiłkować się aplikacją Garmin Connect Mobile czy platformą Garmin Connect. Możemy też przesłać do zegarka trasy stworzone w innych platformach, czy też w postaci plików GPX i TPX za pomocą programu Garmin BaseCamp, lub aplikacji takich jak na przykład Strava Routes. Jeżeli zboczymy z trasy podczas nawigowania po niej, to zegarek nas o tym fakcie powiadomi, ale nie mamy co liczyć na to, że poprowadzi nas z powrotem na trasę.

Moimi ulubionymi funkcjami niezwiązanymi ze sporem są Garmin Pay i wbudowany odtwarzacz muzyczny. Zasada działania Garmin Pay jest identyczna jak w przypadku karty zbliżeniowej, czy Apple Pay. W teorii włączasz aplikację Garmin Pay, zbliżasz zegarek do terminala i voila, zapłacone. W praktyce jednak nie jest tak prosto. Po pierwsze musisz posiadać kartę płatniczą lub kredytową Visa lub Mastercard w banku obsługującym ten sposób płatności. Początkowo był to jedynie Santander Bank Polska (Mastercard i Visa), ale obecna lista liczy już 17 różnych banków. Jeśli jesteś szczęśliwym posiadaczem odpowiedniej karty w odpowiednim banku, to możesz ową kartę dodać w aplikacji Garmin Connect Mobile, po czym nadać „wirtualnej” karcie kod PIN. Kod ten trzeba wpisać po każdym uruchomieniu aplikacji Garmin Pay na zegarku. Dopiero po jego wpisaniu na ekranie zegarka pojawia się nasza karta (widoczna na niej jest nazwa banku, firma obsługująca kartę, oraz ostatnie cztery cyfry numeru karty), a my mamy niecałe dwie minuty na zbliżenie zegarka do terminala obsługującego płatności zbliżeniowe. Nawet jeśli kwota transakcji jest większa niż 50 złotych, to nie ma potrzeby wpisywania kodu PIN karty na terminalu. A więc prosto i bezboleśnie. Działa to bezproblemowo i z czasem zacząłem się łapać na tym, że przy kasie częściej sięgam do zegarka, niż do portfela. Idea sama w sobie jest genialna. Zawsze lepiej mieć jak zapłacić podczas sytuacji awaryjnej na przykład na długim treningu rowerowym albo zapłacić za bułki w sklepie osiedlowym wracając z porannego biegu. O ile w Polsce nie ma problemów z płatnościami zbliżeniowymi, to już w niektórych egzotycznych krajach są z tym problemy.

Odtwarzacz muzyczny w zegarku to równie genialny wynalazek, jak płatności zbliżeniowe. Nigdy nie byłem fanem biegania z telefonem, a na dłuższych wybieganiach często brakuje mi muzyki lub podcastów. Trening to często jedyny moment w ciągu dnia, gdy mogę ich słuchać. Do pamięci zegarka Garmin Forerunner 745 możemy skopiować pliki dźwiękowe lub za pomocą aplikacji Connect IQ zsynchronizować nasze playlisty z wybranych platform streamingowych (Spotify, iHeartRadio i Deezer). Pliki kopiujemy ręcznie po podłączeniu zegarka do komputera, a playlisty z platform streamingowych synchronizowane są poprzez sieci WiFi (przy czym może być to sieć WiFi utworzona za pomocą smartfona – hotspot osobisty). Forerunner 745 ma mniej pamięci niż Forerunner 945, bo raptem 4 GB zamiast 14 GB, przy czym do dyspozycji użytkownika jest 3 GB. Sam zegarek obsłuży do 500 plików muzycznych. Podłączając zegarek do komputera firmy Apple nie zdziwcie się, jeżeli nie będzie on widoczny jako pamięć zewnętrzna. Wszystko dlatego, że Forerunner 745 w trybie MTP jest niewidoczny jako pamięć masowa w systemach operacyjnych OS X. Ale można to obejść na przykład za pomocą programów typu Android File Transfer i za jego pomocą kopiować pliki dźwiękowe do pamięci zegarka. Podkreślić należy, że problem ten występuje tylko na komputerach firmy Apple i nie obejmuje łączności z programem Garmin Express – tutaj wszystko działa bez zarzutu. Zegarek łączy się nie tylko ze słuchawkami bezprzewodowymi, ale także głośnikami czy zestawami głośnomówiącym za pomocą łączności Bluetooth. Jedynym urządzeniem jakiego nie udało mi się podłączyć do zegarka były okulary (z słuchawkami) Oakley Radar Pace. Włączając odtwarzacz wybieramy źródło muzyki (własne pliki lub zsynchronizowane z platform playlisty) i sparowane słuchawki (lub głośniki), z którymi chcemy się połączyć. Oprócz tego istnieje możliwość sterowania odtwarzaczem muzycznym w telefonie. W aktywnościach można dodać stronę z odtwarzaczem identycznie jak kolejna stronę z polami danych. Podczas trwania aktywności i jednoczesnego słuchania muzyki także obsługiwane są alerty dźwiękowe (np. dotyczące stref, wartości średnich mocy, tętna czy tempa, oraz okrążeń), a użytkownikowi pozostawiono ustawienie ich częstotliwości, języka alertów, jak również ich głośności (za pomocą aplikacji Garmin Connect Mobile). Ani razu nie miałem problemów z łącznością pomiędzy zegarkiem a słuchawkami i działanie tej funkcji oceniam na piątkę z plusem.

Zgodnie z deklaracją producenta bateria powinna wystarczyć na 16 godzin ciągłej pracy przy korzystaniu z odbiornika nawigacji satelitarnej GPS. Dla porównania w przypadku zegarka Garmin Forerunner 945 czas ten wynosi 36 godziny. Obok braku map nawigacyjnych jest to największa różnica pomiędzy tymi dwoma zegarkami. Gdy dodatkowo korzystamy z systemu GLONASS lub Galileo czas ten zmniejsza się o około 20%, czyli spada do niecałych 13 godzin. W trybie zapisu „inteligentnego”, czyli UltraTrack zasilania wystarczy na 21 godzin. To wszystko z założeniem, że wyłączyliśmy komunikację z telefonem. Przez dwumiesięczny okres użytkowania zegarka zaobserwowałem, że przy około 7-8 godzinach treningu tygodniowo, włączonym monitorze aktywności i optycznym pomiarze tętna (wspomaganym pomiarem z klasycznego czujnika podczas treningów), oraz włączonej komunikacji z telefonem muszę ładować zegarek średnio co 5 dni. Przy włączonej komunikacji Bluetooth, wyłączonym optycznym czujniku tętna oraz sporadycznym słuchaniu muzyki z zegarka czas pomiędzy ładowaniami wydłuża się do około tygodnia.

W chwili rynkowego debiutu Forerunner 745 kosztował 2299 złotych, jednak teraz można go kupić za niecałe dwa tysiące złotych. To o 350 złotych (a więc blisko 20%) mniej niż za Forerunnera 945, ale kosztem braku map nawigacyjnych, mniejszej pojemności baterii i braku dedykowanej triathlonowej szybkozłączki. Poza tym różnice pomiędzy tymi dwoma zegarkami są tak na prawdę pomijalne i śmiem twierdzić, że wśród wszystkich zegarków multisportowych Garmina jest to zdecydowany zwycięzca, jeśli chodzi o stosunek ceny do jakości. Jednak konkurencja nie śpi. O ile Garmin nie musi się jeszcze martwić o swoją pozycję rynkową, to powoli może zacząć oglądać się za ramię. Firma Wahoo rzuciła mu rękawicę w postaci zegarka ELEMNT RIVAL posiadającego tryby multisportowe automatycznie rozpoznające strefy zmian przy cenie niższej od Forerunnera 745. Skorzystają na tym klienci, bo sama premiera RIVALa skłoniła firmę Garmin do obniżenia ceny swoich zegarków multisportowych, a kwestią czasu jest odpowiedź w postaci nowych funkcji.

el Kapitano

el Kapitano

editor

el Kapitano. Marynarz. Triathlonista. Więcej w zakładce "o mnie".

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *