Garmin Enduro

Technologia solarna zagościła w zegarkach firmy Garmin dwa lata temu razem z debiutem serii Fenix 6. Największy zegarek z serii w wersji Solar wyposażony został w dwa panele fotowoltaiczne. Rok później do modelu Fenix 6X Pro Solar dołączyły jego mniejsze wersje, tj. Fenix 6S Solar i Fenix 6 Solar, oraz model Instinct Solar. Minął niecały rok i firma Garmin rozszerza swoją ofertę zagarków solarnych o kolejny model – Garmin Enduro, który poza paskiem i bezelem niemal niczym nie różni się od zegarka Garmin Fenix 6X Pro Solar. Cóż więc jest w nim takiego, że nadano mu oddzielną nazwę?

Jeśli chodzi o budowę i rozmiar to zegarki te są identyczne. Fenix 6X Pro Solar dostępny był tylko w wersji tytanowej, ale Garmin Enduro występuje w dwóch rodzajach. Bezele wykonane są do wyboru ze stali nierdzewnej (szary kolor) lub z tytanu (czarny kolor). W obydwu przypadkach dekiel jest stalowy, koperta wykonana z polimerów wzmocnionych włóknem szklanym i przykryta szkiełkiem Power Glass. Istotnych różnice od razu rzucające się w oczy to zielony pierścień na zewnątrz szkiełka, zielony przycisk Start i nowy rodzaj paska. Nie zmienił się jego rozmiar, bo Garmin Enduro podobnie jak Fenix 6X kompatybilny jest z paskami QuickFit o szerokości 26 mm, ale materiał z którego go wykonano i system zapięcia. Lekki i elastyczny pasek nylonowy zapinany jest na dwa rzepy i przyznam szczerze, że jest on jedną z najmocniejszych stron tego zegarka. Jest bardzo komfortowy i pomimo moich początkowych obaw błyskawicznie schnie. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, żeby skorzystać z każdego innego paska o szerokości 26 mm. W zależności od wybranej wersji zegarek waży 71 gramów w wersji stalowej i 61 gramów w wersji tytanowej, przy czym waga samego nylonowego paska to 6 gramów. Nie zmieniła się więc masa samego zegarka, a mniejsza waga zegarka z paskiem wynika z lekkości nowego paska. Bez zmian pozostał także wyświetlacz. 64-kolorowy wyświetlacz zegarka Enduro ma średnicę 36 milimetrów i rozdzielczość 280 x 280 pikseli. Wyświetlacz posiada właściwości transfleksyjne, czyli wykorzystuje promienie słoneczne do rozjaśnienia ekranu, przez co nie ma najmniejszych problemów z odczytem danych z tarczy zegarka nawet w bardzo wysokim naświetleniu. Wyświetlacz jest oczywiście podświetlany, a funkcję można aktywować gestami zarówno podczas trwania aktywności, jak i poza nimi. Do obsługi zegarka służy pięć przycisków rozmieszczonych po prawej i lewej stronie koperty. Prawy górny przycisk służy do otwarcia menu sportów, zatwierdzania wyborów oraz rozpoczynania i zatrzymywania aktywności. Prawy dolny przycisk służy do cofania wyborów, oraz kończenia „okrążeń”/odcinków. Lewy górny przycisk uruchamia podświetlenie, a po przytrzymaniu otwiera menu szybkiego dostępu. Środkowy i dolny przycisk po lewej stronie służą do poruszania się w górę i w dół, zarówno pomiędzy poszczególnymi stronami, widżetami, a także w menu. Po przytrzymaniu środkowego przycisku mamy dostęp do menu. Do tego wszystkiego dochodzi możliwość przypisania poszczególnym przyciskom, czy ich kombinacjom określonych funkcji, co pozostawiono w gestii użytkownika.

Czym się zatem Garmin Enduro różni od modelu Fenix 6X Pro Solar poza paskiem? Nie znajdziemy na jego pokładzie map ani odtwarzacza muzycznego (pozostała jedynie możliwość sterowania odtwarzaczem muzycznym sparowanego smartfona). Brak posiadania map i muzyki oznaczał dla projektantów możliwość zmniejszenia pamięci zegarka (która spadła z 32 gigabajtów do 64 megabajtów) i zrezygnowania z modułu bezprzewodowej komunikacji z internetem (WiFi). Skoro nie ma map, to ograniczone zostały funkcje nawigacyjne, ale tej części poświęcę oddzielny akapit. Kluczową różnicą jest nowa platforma na jakiej zbudowano wnętrze zegarka i pojemniejsza bateria, dzięki czemu znacznie wydłużony został czas pracy wspomagany przez technologię solarną i bez konieczności podłączania do zewnętrznego źródła zasilania. W momencie debiutu rynkowego zegarek dostał kilka nowych funkcji dotychczas nieznanych użytkownikom nowszych zegarków serii Fenix i Forerunner, jednak już po kilku tygodniach zostały im udostępnione wraz z uaktualnieniami oprogramowania. Chodziło między innymi o funkcje takie jak ClimbPro 2.0, oddzielny maksymalny pułap tlenowy dla biegów terenowych oraz pomiar czasu odpoczynków na punktach odżywczych i przepakach podczas biegów ultra.

Nie bez powodu firma Garmin nazywa zegarek Enduro smartwatchem przeznaczonym do przygód i rekreacji na zewnątrz. To nie jest tylko zegarek sportowy. Przez większość czasu zegarek będzie spełniał swoją podstawową funkcję, czyli prezentował aktualny czas. Odbywa na elektronicznej tarczy. Na zegarku znajdziemy kilkanaście podstawowych tarcz, które możemy modyfikować nie tylko pod względem wyglądu, ale i prezentowanych danych. Gdyby liczba ta byłą niewystarczająca to więcej tarcz można pobrac z platformy Garmin Connect IQ czy stworzyć własną tarczę za pomocą aplikacji Connect IQ. Po sparowaniu i połączeniu zegarka z kompatybilnym smartfonem otwiera się przed nami cała gama jego „inteligentnych” funkcji. Chodzi tu między innymi o prezentację powiadomień (także z funkcją prywatności oraz nie tylko po naciśnięciu przycisku, ale również po obróceniu nadgarstka) z programów autoryzowanych w centrum powiadomień (wraz z pełną obsługą emotikonek), synchronizację z kalendarzem, prezentowanie prognozy pogody, zdalne monitorowanie aktywności (LiveTrack) i monitorowanie grupowe (GroupTrack), wykrywanie wypadków i wzywanie pomocy podczas wybranych rodzajów aktywności, synchronizację danych pomiędzy zegarkiem i platformą Garmin Connect, szukanie telefonu, sterowanie pracą odtwarzacza muzycznego na telefonie, płatności zbliżeniowe, odbieranie/odrzucanie połączeń, czy w końcu prezentację przeróżnych rzeczy przez widżety i aplikacje Connect IQ. Użytkownik ma możliwość zdefiniowania, czy i jakie powiadomienia mają być prezentowane zarówno w trybie zegarka codziennego, jak i podczas trwania aktywności. Jest też opcja „nie przeszkadzać”, kiedy to wyłączone zostanie podświetlenie ekranu oraz alarmy dźwiękowe i wibracyjne. Dodatkowo użytkownicy telefonów z systemem operacyjnym Android mają możliwość odpowiadania na powiadomienia prostymi zaprogramowanymi wiadomościami. Do komunikacji pomiędzy kompatybilnym telefonem i zegarkiem wykorzystywany jest tryb Bluetooth Smart działający niezależnie od trybu ANT+, przez co możliwe jest jednoczesna komunikacja z telefonem, jak i czujnikami zewnętrznymi. Zegarek Garmin Enduro komunikuje się z czujnikami zewnętrznymi zarówno w trybie ANT+, jak i Bluetooth Smart. W trybie ANT+ zegarek łączy się z czujnikami tętna, prędkości, kadencji, dynamiki biegu, miernikami mocy, footpodami, trenażerami kolarskimi, kamerami VIRB, światłami, kolarskimi radarami Varia, wyświetlaczami zewnętrznymi Varia, czujnikami temperatury Tempe, natlenienia mięśni, elektronicznymi grupami osprzętu, modułami komunikacyjnymi InReach, czy w końcu z każdym innym czujnikiem pracującym w tym trybie i posiadającym aplikację, bądź pole danych umożlwiające odczyt rejestrowanych przez niego danych (np. czujniki aerodynamiczne). W trybie Bluetooth Smart ograniczeni jesteśmy do czujników tętna, mierników mocy, czujników prędkości i kadencji, footpodów oraz słuchawek/głośników.

Monitor aktywności pozwala na liczenia ilości kroków, pokonany dystans, schodów/pięter, spalonych kalorii, jakości i długości snu (także z podziałem na fazy, a dane te brane są pod uwagę przy sugestiach treningowych), poziomu stresu (na podstawie zmienności rytmu zatokowego), zapasu energii w organizmie (na podstawie zmienności rytmu zatokowego, czasu i jakości snu, poziomu stresu, obciążenia treningowego i aktywności), nawodnienie, śledzenie cyklu menstruacyjnego, określenie wieku sprawnościowego, a także 24-godzinne monitorowanie oddychania, tętna i określanie tętna spoczynkowego (wraz z alarmami nietypowo wysokiego lub niskiego tętna). Tętno mierzone jest co 1 sekundę, co w teorii wpływa na dokładniejsze odwzorowanie przebiegu tętna w rytmie dobowym. Na zegarku możemy te dane analizować w ujęciu dobowym i tygodniowym, a na platformie Garmin Connect także w ujęciu miesięcznym. Zegarek posiada także pulsoksymetr, za pomocą którego można sprawdzać poziom natleniania krwi. Funkcja Move IQ pozwala na automatyczne rozpoznawanie aktywności, których nie monitorujemy w trybach sportowych. Chodzi tutaj na przykład o spacer, dojazdy do pracy, czy rekreacyjną jazdę na rowerze. Na podstawie danych z przyspieszeniomierza określony zostanie przebyty dystans i czas trwania owej aktywności. Niestety metoda ta nie jest najdokładniejszym sposobem obliczania przebytego dystansu i czasu, więc podczas treningów lepiej używać trybów sportowych. Zegarek posiada także funkcje relaksacyjne, tj. może przypominać nam o konieczności zrelaksowania się lub odliczać nam czas do końca relaksacyjnych ćwiczeń oddechowych. Dzięki funkcji Physio TrueUp niektóre dane dotyczące aktywności rejestrowanych za pomocą innych urządzeń firmy zostaną pobrane z platformy Garmin Connect do zegarka celem uaktualnienia sumarycznej ilości aktywnych minut, spalonych kalorii, czasu odpoczynku, obciążenia treningowego czy maksymalnego pułapu tlenowego.

Głęboko w DNA zegarka Garmin Enduro zakorzeniony jest sport. Cała reszta jest otoczką jego podstawowych funkcji, tj. rejestrowania aktywności sportowych, a ich rodzajów jest multum. Do wyboru mamy aktywności pływackie (w wodach otwartych i na basenie) i wodne (kajakarstwo, wioślarstwo, SUP, ergometr wioślarski i surfing), biegowych (na zewnątrz, na bieżni mechanicznej, na bieżni lekkoatletycznej, w hali lekkoatletycznej, w górach, biegi ultra i biegi wirtualne) z wykorzystaniem funkcji inteligentnych planów wyścigowych PacePro, kolarstwa (szosowego, górskiego, na trenażerze), multisportowych (triathlon, duathlon, swimrun i ich dowolne modyfikacje), przez wycieczki piesze, chodziarstwo, ekspedycje, wspinaczkę, bouldering, narciarstwo (zjazdowe oraz biegowe z podziałem na styl klasyczny i łyżwowy, a także skitoury z dedykowanymi im nowymi funkcjami), snowboard, yogę (wraz z instrukcjami), pilates, ćwiczenia siłowe (wraz z automatycznym rozpoznawaniem ćwiczeń, liczeniem powtórzeń i czasu odpoczynku pomiędzy seriami) i przeróżne ćwiczenia „cardio”, aż po sporty motorowodne, golf (w pamięci zegarka zapisano pełne dane czterdziestu dwóch tysięcy pół golfowych) i skoki spadochronowe. Ponadto użytkownik ma możliwość definiowania własnych dyscyplin sportowych, dowolnego łączenia ich, czy w końcu ściągania aplikacji Connect IQ pozwalających na monitorowanie innych aktywności. Użytkownik wybiera swoje ulubione sporty, z których korzysta najczęściej, a w przypadku chęci skorzystania z zegarka w innym trybie po prostu dodaje go do listy ulubionych i tak zyskuje do niego szybki dostęp. W ten sposób menu wyboru sportów jest przejrzyste, a jednocześnie mamy do dyspozycji zegarek, za pomocą którego możemy monitorować bardzo szerokie spektrum dyscyplin. Po wybraniu sportu (domyślnie zaczynać będziemy od typu, z którego ostatnio korzystaliśmy) i jego zatwierdzeniu rozpoczyna się proces łączenia z czujnikami zewnętrznymi i ewentualnej akwizycji sygnałów z satelitów nawigacyjnych. Śledzenie aktywności multisportowych, kolarskich i pływackich nie różni się od zegarka Fenix 6X, dlatego osoby spragnione więcej szczegółów dotyczących śledzenia tych dyscyplin odsyłam do poświęconego mu artykułu. Podobnie jest w przypadku aktywności biegowych z tą różnicą, że na zegarku znajduje się wprowadzony w modelu Forerunner 745 tryb biegania na stadionie lekkoatletycznym, tryb biegów wirtualnych, rozszerzono funkcjonalność trybu biegów terenowych oraz dodano nowy tryb biegów ultra.

Tryb biegania na stadionie lekkoatletycznym wyróżnia się tym, że po zdefiniowaniu długości stadionu i „nauczeniu” się stadionu przez zegarek pomiar odległości podczas biegania na bieżni lekkoatletycznej jest niemal idealny. Z trybu tego należy korzystać tylko na stadionie więc jeśli musimy na niego dobiec to należy w trakcie dobiegu korzystać ze zwykłego trybu biegania. Niestety na chwilę obecną nie ma możliwości wyboru długości bieżni więc odpada korzystanie z tego trybu na mniejszych 200-metrowych stadionach. Korzystając z tego trybu na danym stadionie po raz pierwszy musimy dać zegarkowi czas na „nauczenie” się tego konkretnego stadionu. W tym celu włączamy rejestrowania aktywności w tym trybie i przebiegamy co najmniej dwa okrążenia (a najlepiej cztery) i kończymy zapis. Jeżeli biegamy na innym niż pierwszy tor, to musimy to zdefiniować w ustawieniach aktywności. W teorii każdy stadion powinien być identyczny, ale rzeczywistość zazwyczaj odbiega od teorii i w ten oto sposób uzyskujemy metrową dokładność pomiaru odległości na stadionie na podstawie zapisania stadionu w bazie danych zegarka, danych z odbiornika nawigacji satelitarnej i wbudowanego przyspieszeniomierza. Tryb biegania w terenie (albo biegów górskich, jak kto woli) zyskał dedykowaną mu wartość maksymalnego pułapu tlenowego. W przeciwieństwie do „zwykłego” biegania podczas biegania w terenie powierzchnia po jakiej biegniemy ma negatywny wpływ na składową aerobową. Co prawda na zegarku nadal widzimy jedną wartość biegowego VO2max, jednak w końcu podczas jej określania brana są pod uwagę nie tylko tempo i tętno, ale także zmiana wysokości (na podstawie danych z wbudowanego wysokościomierza barometrycznego) oraz dane o wpływie podłoża na tempo (na podstawie danych z wbudowanego przyspieszeniomierza). Tryb biegów ultra zyskuje dodatkową funkcję aktywowaną po naciśnięciu przycisku LAP. Użytkownik definiuje czy po jego naciśnięciu tylko zaznaczane jest okrążenie, zaznaczane jest okrążenie i rozpoczyna się liczenie czasu postoju, czy może w końcu tylko rozpoczyna się liczenie czasu postoju. Czas postoju kończy się ponownym naciśnięciem przycisku LAP. Jednak cała magia dzieje się po zakończeniu aktywności, kiedy to z poziomu zegarka możemy sprawdzić czas biegu netto i czas postoju, a w aplikacji Garmin Connect Mobile czy na platformie Garmin Connect możemy zobaczyć szczegółowo poszczególne etapy biegu ultra. Jedynym mankamentem tej funkcji jest możliwość zapomnienia w ferworze walki naciśnięcia przycisku LAP na koniec postoju i rozpoczęcie kolejnego etapu biegu bez rejestrowania jego przebiegu. Opisane powyżej rozszerzone tryby biegowe nie są dostępne wyłącznie w zegarku Enduro, ponieważ wraz z uaktualnieniem oprogramowania dostępne będą także na zegarkach serii Fenix 6, MARQ, Forerunner 945 i 745.

Garmin Enduro posiada optyczny czujnik tętna Elevate trzeciej generacji (identyczny jak zegarki serii Fenix 6) charakteryzujący się posiadaniem czerwonej diody. Spełnia ona zadanie pulsoksymetru (Pulse Ox), czyli służy do określania saturacji (wysycenia tlenem) krwi poprzez pomiar pochłaniania przez tkanki promieniowania o dwóch różnych długościach fal (spektrofotometria), ponieważ hemoglobina utleniona i odtleniona ma inne właściwości optyczne. Pulsoksymetr można aktywować ręcznie lub pozostawić go w trybie automatycznym ze śledzeniem całodobowym lub wyłącznie podczas snu. Pomiar trwa kilkanaście sekund, a w trybie automatycznym powtarzany jest co około 15 minut. Co do dokładności optycznego pomiaru pomiaru tętna to jest dokładnie tak, jak w przypadku modelu Fenix 6X. Podczas treningów „tlenowych” jego zapis niemal nie różnił się od zapisu tętna mierzonego za pomocą opaski na klatkę piersiową. Czasami zdarzały się okazjonalne skoki tętna, jednak nic poważnego. Podczas trenignów interwałowych pomiar optyczny nieco nie nadążał za zmianami tętna rejestrowanymi przez czujnik klasyczny, ale to wynika z ograniczeń metody pomiarowej. W mojej ocenie jego dokładność jest akceptowalna, ale podkreślić należy, że zależy ona od bardzo wielu czynników i nie dla każdego może być taka sama. Wpływ na nią mają kolor skory, jej owłosienie, ilość tkanki tłuszczowej, przyleganie zegarka do skóry oraz światło dzienne dostające się do czujnika.

Niezależnie od tego, czy korzystać będziemy z optycznego, czy zewnętrznego czujnika tętna, na podstawie zapisu tętna po każdej jednostce treningowej wyliczony zostanie Trainnig Effect, czyli współczynniki liczbowe określane na podstawie generowanej mocy bądź tempa biegu lub prędkości jazdy, zarejestrowanego tętna i czasu trwania poszczególnych interwałów, mówiące o wpływie danej sesji treningowej na zmianę sprawności aerobowej i anaerobowej. Na ich podstawie zostanie określony przybliżony zalecany czas regeneracji (z uwzględnieniem adaptacji temperaturowej i wysokościowej), a wziąwszy pod uwagę estymowane przez zegarek wartości biegowego i kolarskiego maksymalnego pułapu tlenowego (running VO2 max i cycling VO2 max) oraz historię treningów z ostatnich dwóch tygodni także stan treningu i obciążenie treningowe (Training Status i Training Load). W połączeniu z danymi dotyczącymi czasu i jakości snu dane te wykorzystane zostaną do zasugerowania sesji treningowych na kolejny dzień. Stan treningu wskazuje, jak zarejestrowane za pomocą zegarka obciążenie treningowe wpływa na poziom sprawności fizycznej i wydajność, co może być przydatne przy układaniu planu treningowego. Poniżej określenia stanu treningu z jakimi możemy się spotkać wraz z ich opisem (za instrukcją obsługi).

Stan treninguOpis
Brak stanuAby określić stan wytrenowania, urządzenie potrzebuje historii treningów z jednego lub dwóch tygodni, w tym aktywności z wynikami pułapu tlenowego z biegania lub jazdy na rowerze.
RoztrenowanieRoztrenowanie zdarza się, gdy przez tydzień lub dłużej trenujesz znacznie mniej niż zwykle i ma to wpływ na poziom sprawności. Możesz spróbować zwiększyć obciążenie treningowe, aby zaobserwować poprawę.
WyrównanieLżejsze obciążenie treningowe pozwala organizmowi na regenerację, która ma kluczowe znaczenie podczas długich okresów intensywnego treningu. Możesz wrócić do bardziej wymagającego obciążenia treningowego, gdy uznasz to za stosowane.
UtrzymanieAktualne obciążenie treningowe wystarcza do utrzymania obecnego poziomu sprawności fizycznej. Aby zaobserwować poprawę, spróbuj urozmaicić treningi lub zwiększyć liczbę treningów.
EfektywneObecne obciążenie treningowe sprawia, że poziom sprawności oraz wydolność zmierzają w dobrą stronę. To ważne, aby zaplanować okresy regeneracji w treningu, aby utrzymać obecny poziom sprawności fizycznej.
SzczytowyStan szczytowy oznacza, że znajdujesz się w idealnym stanie do zawodów. Niedawno zmniejszone obciążenie treningowe pozwala organizmowi na regenerację i pełną kompensację po wcześniejszych treningach. Należy planować z wyprzedzeniem, ponieważ ta forma szczytowa może być utrzymana przez krótki okres czasu.
Ponad siłyObciążenie treningowe jest bardzo duże i przynosi odwrotne skutki od zamierzonych. Organizm potrzebuje odpoczynku. Należy przeznaczyć pewien czas na regenerację przez włączenie lżejszych treningów do harmonogramu.
BezproduktywneObciążenie treningowe jest na dobrym poziomie, jednak poziom sprawności się obniża. Organizm może mieć problemy z regeneracją, więc należy zwrócić uwagę na ogólny stan zdrowia, w tym na wysiłek, odżywianie i odpoczynek.

Obciążenie treningowe to pomiar objętości treningowej z ostatniego tygodnia, będącej sumą pomiarów zwiększonej powysiłkowej konsumpcji tlenu z ostatnich siedmiu dni. Wskaźnik ten pokazuje, czy obecne obciążenie treningowe jest zbyt niskie, zbyt wysokie, czy w optymalnym zakresie, aby utrzymać lub poprawić sprawność fizyczną. Ów optymalny zakres obliczany jest na podstawie indywidualnego poziomu sprawności i historii treningów. Posiadając klasyczny czujnik tętna na klatkę piersiową możemy przeprowadzić trzyminutowy test zmienności rytmu zatokowego. Jego wynik ma za zadanie zobrazować poziom zmęczenia organizmu, przy czym 1 oznacza niski, a 100 bardzo wysoki poziom zmęczenia.

Zegarek Garmin Enduro posiada funkcje aklimatyzacji wysokościowej oraz temperaturowej. W pierwszym przypadku zegarek po każdym treningu zaprezentuje wysokość, do jakiej zaadaptował się organizm (wraz z wartością poprzednią). Realizowane jest to poprzez monitorowanie wysokości na jakiej znajduje się zegarek (pomiar codziennie o północy), oraz wysokości na jakiej realizowane były aktywności, pod warunkiem znajdowania się na wysokości ponad 850 powyżej poziomu morza i przy założeniu całkowitej adaptacji po 21 dniach. Drugi rodzaj aklimatyzacji wykorzystuje połączenie z telefonem i dane ze stacji pogodowych połączone z wynikami badań nad tym zagadnieniem prezentując wynik aklimatyzacji temperaturowej jako procentową wartość całkowitego przystosowania do aktywności w wysokiej temperaturze, pod warunkiem treningu na zewnątrz (pozycja określona za pomocą odbiornika nawigacyjnych systemów satelitarnych) w temperaturze powyżej 22 stopni Celsjusza i przy założeniu całkowitej adaptacji po 4 dniach. Wyniki powyższych funkcji można znaleźć zarówno w zegarku jak i na platformie Garmin Connect, ale nie w podsumowaniu treningu.

Dokładność systemu GPS dla cywilnych użytkowników niekomercyjnych wynosi 22,5 metra z prawdopodobieństwem 95% (bez zastosowania jakichkolwiek poprawek różnicowych, bądź jonosferycznych). To znaczy, że pozycja określana za pomocą cywilnego urządzenia GPS znajduje się wewnątrz okręgu o promieniu 22,5 metra (z prawdopodobieństwem 95%), którego środek znajduje się w pozycji rzeczywistej. Tyle teoria. W praktyce, na naszym obszarze geograficznym (Polska / Europa Środkowa) firmy monitorujące dokładność nawigacyjnych systemów satelitarnych oceniają tą dokładność na około 7 metrów. Dodatkowo wpływ na dokładność nawigacyjnych systemów satelitarnych mają m. in. aktywność słoneczna oraz awarie i prace naprawcze satelitów. Biorąc pod uwagę powyższe, logicznym jest, że wymaganie od zegarków sportowych idealnej dokładności jest niemożliwe. Zdarzają się jednak przypadki, że jedne urządzenia są bardziej dokładne od innych. Na to ma wpływ zastosowany odbiornik (zarówno jego czułość, jak i umiejscowienie w zegarku), a także układ równań (potocznie nazywany algorytmem) wykorzystywany do obliczenia współrzędnych pozycji. Skorzystanie z dodatkowych satelitów systemu GLONASS lub Galileo pozwala zwiększyć ilość dostępnych linii pozycyjnych, co z kolei może podnieść dokładność określania pozycji, w szczególności w umiarkowanych szerokościach geograficznych. Jedynym ograniczeniem tutaj jest możliwość jednoczesnego korzystania z maksymalnie dwóch nawigacyjnych systemów satelitarnych, z czego jeden musi być systemem GPS, a więc GPS i Galileo, lub GPS i GLONASS. Sygnały z satelitów nawigacyjnych to nic innego jak fale radiowe, które mogą być i są tłumione, w szczególności pod gęstą pokrywą leśną, w wysokiej zabudowie, wąwozach czy dolinach, a także ulegają zakłóceniom. Biorąc to pod uwagę nie należy wymagać od zegarków sportowych 100% dokładności przez cały czas. Czasami zdarzają im się gorsze dni, chociażby przy dużej aktywności słonecznej, więc nie należy ich skreślać po jednorazowych wpadkach. Patrząc całościowo na okres, w którym korzystałem z zegarka Garmin Enduro nie zaobserwowałem problemów z dokładnością nawigacyjnych systemów satelitarnych. W szczególności korzystając jednocześnie z systemów GPS i GLONASS.

Jedną z podstawowych różnic pomiędzy zegarkiem Enduro, a zegarkami z serii Fenix 6 jest brak map topograficznych, a tym samym warstw Trendline Popularity Routing. Przekłada się to bezpośrednio na ograniczoną liczbę funkcji nawigacyjnych. Użytkownik ma możliwość stworzenia trasy z poziomu zegarka do określonego punktu lub zapisanej pozycji, jednak będzie to linia prosta łącząca obecną pozycję z punktem docelowym. Istnieje także możliwość nawigacji po trasie odbytego treningu, czy wcześniej stworzonej trasie, a także powrót tą samą drogą do punktu początkowego lub po linii prostej. Nawigując po wcześniej stworzonej trasie na platformie zewnętrznej informowani będziemy o zbliżaniu się do zakrętu, a na ekranie widoczna jest ślad trasy i nasze położenie względem trasy (niczym w zegarkach klasy Forerunner 920XT czy Fenix 3). Po zboczeniu z trasy zegarek jej nie przeliczy, a jedynie poinformuje o zejściu z niej i o odległości od trasy. Do zegarka można przesłać trasy stworzone na platformie Garmin Connect oraz w postaci plików GPX i TPX za pomocą programu Garmin BaseCamp lub aplikacji zewnętrznych, takich jak na przykład Strava Routes. Do tego dochodzi podstawowy tryb nawigacyjny jakim jest „celuj i idź” wykorzystujący wbudowany kompas. Podczas nawigacji po trasach stworzonych na aplikacjach i platformach zewnętrznych dla biegów i kolarstwa dostępna jest funkcja ClimbPro 2.0 cechująca się podziałem na podbiegi/podjazdy i zbiegi/zjazdy. W momencie rozpoczęcia podbiegu/podjazdu lub w określonej odległości do ich rozpoczęcia zostaniemy o tym fakcie poinformowani (jakbyśmy nie widzieli tego przed sobą). Poza możliwością definiowania alertów o podbiegu/podjeździe/zbiegu/zjeździe z wyprzedzeniem oraz możliwości śledzenia parametrów zbiegów/zjazdów funkcja ta niczym nie różni się od swojej pierwotnej wersji więc po więcej szczegółów odsyłam do tekstu jej poświęconemu.

Jak już wspominałem wcześniej kluczową różnicą pomiędzy zegarkiem Garmin Enduro i zegarkami serii Fenix 6 z technologią solarną jest nowa platforma na jakiej zbudowano wnętrze zegarka i pojemniejsza bateria, dzięki czemu znacznie wydłużony został czas pracy zegarka. Identycznie jak w zegarkach serii Fenix 6 z technologią solarną zegarek Enduro wyposażono w dwa ogniwa fotowoltaiczne. Jedno z nich w postaci pierścienia o szerokości około 1 mm umiejscowiono pomiędzy wyświetlaczem i cyferblatem, a drugie z nich pod wyświetlaczem. Jednak to wspomniana wcześniej nowa platforma i pojemniejsza bateria odpowiadają za niespotykany dotąd w zegarkach sportowych tej klasy czas pracy. Podczas śledzenia aktywności wykorzystujących sygnały z nawigacyjnych systemów satelitarnych, optyczny czujnik tętna i komunikację ANT+ i Bluetooth zasilania wystarczy na 70 godzin, a jeśli dołożymy do tego wspomaganie technologią solarną (zakładając trzygodzinną ekspozycję w ciągu doby na oświetlenie naturalne o natężeniu 50 tysięcy luxów czas ten rośnie do 80 godzin. W porównaniu z zegarkiem Fenix 6X Pro Solar czas ten rośnie o ponad 20%. W trybie maksymalnego czasu pracy na baterii, a więc korzystając z odbiornika nawigacji satelitarnej (GPS) z rejestracją pozycji co 60 sekund i bez komunikacji z czujnikami zewnętrznym oraz z wyłączonym optycznym czujnikiem tętna możemy liczyć na 200 godzin pracy, a wspomagając się technologią solarną na 300 godzin pracy. To aż dwa razy dłużej niż w przypadku zegarka Fenix 6X Pro Solar. Trybie smartwatcha zasilania wystarczy na 50 dni bez wspomagania solarnego oraz 65 godzin ze wspomaganiem solarnym. Dla porównania zegarek Fenix 6X Pro Solar w trybie tym działałby odpowiednio 21 lub 24 dni. Do tego dochodzą jeszcze tryb wyprawowy (jak tryb maksymalnego czasu pracy na baterii, ale pozycja określana jest nie raz na minutę, a raz na godzinę, zasilania wystarczy na odpowiednio 65 i 95 dni), oszczędzania baterii (w którym niemal wszystko zostaje wyłączone, a tarcza zegarka zmienia się na taką o minimalnym poborze energii, zasilania wystarczy na odpowiednio 130 dni i 1 rok) oraz dowolnie modyfikowane przez użytkownika powyższe tryby w znanym z serii Fenix 6 menadżerze zasilania. O Ile wzrost czasu pracy na jednym ładowaniu z 60 do 70 godzin nie rzuca na kolana (bo i tak jest poza potrzebami 99% śmiertelników), to jednak w pozostałych trybach robi wrażenie. W praktyce oznacza bowiem, że nawet aktywny fizycznie Kowalski nie musi ładować zegarka częściej niż raz na miesiąc. Podkreślić jeszcze należy, że technologia solarna nie służy do zasilania zegarka, a jedynie doładowywania baterii. To jeszcze nie ten moment. Jednak jesteśmy na najlepszej drodze. Oświetlenie naturalne o natężeniu 50 tysięcy luxów to jest na prawdę słoneczny dzień więc dla nas wspomaganie baterii w takich warunkach przez trzy godziny dziennie (aby uzyskać wartości deklarowane przez producenta) przez większą część roku jest niemożliwe, jednak dla mieszkańców południowej Europy jak najbardziej osiągalne. Aktualny poziom natężenia oświetlenia można obserwować na dedykowanych tarczach zegarka lub widżecie. Oprócz ikony słońca otoczonej pierścieniem dostępny jest trend natężenia oświetlenia z ostatnich 6 godzin.

Wziąwszy pod uwagę różnice pomiędzy zegarkami Fenix 6X Pro Solar i Enduro absolutnie bezzasadnym wydaje się być wymiana Fenixa, nawet w wersji 6X bez technologii solarnej, na nowy model Enduro. Zwiększenie czasu pracy na baterii w połączeniu z nowym paskiem po prostu nie jest warte rezygnacji z map i odtwarzacza muzycznego. Co innego gdybyśmy dopiero przymierzali się do zakupu tego typu zegarka. Wówczas można by się już nad tym głębiej zastanowić. Owszem, to czy srebrny zegarek z szarym nylonowym paskiem jest ładniejszy jest kwestią indywidualną, jednak dla mnie jest on o wiele ładniejszy od dość smutnego czarnego Fenixa 6X. Po początkowym zachwycie odtwarzaczem muzyki praktycznie przestałem z niego korzystać. Z map korzystałem na prawdę sporadycznie. I tu dochodzimy do sedna, bowiem gdybym miał kupić dzisiaj zegarek i rozważał topowe modele Garmina to chyba jednak wybrałbym Enduro. Bardziej mi się podoba i rzadziej używałbym ładowarki, a korzystałbym z niego w ten sam sposób co z Fenixa 6X. No i płacąc za niego 3649 złotych (4099 złotych w wersji tytanowej) zaoszczędziłbym 200 złotych. O ile nie upatruję w zegarku Enduro zabójcy Fenixa, to z nadzieją patrzę w przyszłość, jeśli chodzi o inne zegarki Garmina. Technologia solarna w obecnym wydaniu i w naszych szerokościach geograficznych nie spowoduje, że możemy zapomnieć o ładowarkach, jednak nowa platforma i pojemniejsze baterie gdy trafią do najnowszego modelu Fenixa (a pewnie kwestią czasu jest Fenix 7) w połączeniu z nowymi funkcjami (o ile jeszcze są jakieś do wymyślenia i upakowania w zegarach sportowych) mogą zachęcić niejednego posiadacza Fenixa 6X (a także posiadaczy poprzednich modeli) do rozważenia zakupu nowego zegarka. Bo Enduro to świetny zegarek dla aktywnego człowieka. Można za jego pomocą śledzić niemal każdą aktywność, posiada wystarczającą w mojej ocenie ilość funkcji inteligentnych (nie potrzebuję zegarka do wysyłania maili i wykonywania telefonów) oraz przede wszystkim fajnie i solidnie wygląda.

el Kapitano

el Kapitano

editor

el Kapitano. Marynarz. Triathlonista. Więcej w zakładce "o mnie".

Jeden komentarz

  1. Avatar
    SLASZLDR

    Emil, ja kupiłem sam pasek
    czarny od Enduro do 6X Pro
    Saphire i cały zestaw schudł o
    21g!!! A mapy są potrzebne jako
    backup Edga na #POM500.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *