Wiatrówka kolarska TRIPOWER Lightning

Trzeba przyznać, że od kilku lat nie mieliśmy takiej zimy. Co prawda za długa nie była, ale ani śniegu, ani niskich temperatur nie zabrakło. Jednak jak szybko przyszła, tak szybko się zwinęła. Doszło nawet do tego, że w zagłębiu miedziowym jeżdżono na rowerach i biegano „na krótko”, ale nie dajcie się zwieść. Do lata jeszcze trochę zostało i na pewno niejeden raz przyda się dobra wiatrówka. Tak się składa, że jesienią trafiły do mojego testlabu dwie bardzo ciekawe kurtki.

Pierwsza z nich to dzieło niby nowej marki na rynku, ale z bogatym doświadczeniem. Sklep TRIPOWER kojarzy większość rodzimych triathlonistów jako między innymi dystrybutora marki Huub w Polsce. Od ubiegłego roku jego właściciel Maciek Żywek rozszerzył swoją gamę o produkty własnej marki. Do fenomenalnych wręcz okularków pływackich niedawno dołączyły wiatrówki biegowe i kolarskie. Zobaczywszy tą kolarską nie mogłem się powstrzymać i od razu ją zamówiłem. Dlaczego? Zapraszam do lektury.

Zacznijmy od podstawowej rzeczy, a więc tym czym kurtka TRIPOWER Lightning jest, a czym nie jest. Jest to rowerowa kurtka przeciwwiatrowa. Ni mniej, ni więcej. Nie liczmy więc na to, że zastąpi kurtkę zimową, albo będzie kurtką przeciwdeszczową. Jej podstawowym zadaniem jest zapewnienie ochrona przed wiatrem i bardzo delikatnym opadem. W tym zakresie radzi sobie znakomicie.

Na pierwszy rzut oka kurtka jest jednokolorowa. Czarna lub czerwona. Dopiero przy bliższym przyglądnięciu się zobaczymy na jej powierzchni delikatny wzór. Ot, niby zwykła czarna wiatrówka. Nic bardziej mylnego. Ów wzór w dzień odbija światła pojazdów i sprawia, że natychmiast zwracamy na siebie uwagę kierowców. Nocą dzięki warstwie fluorescencyjnej świecą one na zielono. Działa to wręcz genialnie. Jeśli komuś nie jest po drodze z odzieżą w kolorze „fluo” i ceni sobie klasyczną czerń, to chyba nie znajdzie wiatrówki zapewniającej taką widoczność. Oprócz czarnego koloru dostępna jest także wersja kurtki w kolorze czerwonym.

Jako że jest to kurtka kolarska to nie zapomniano o wysokim kołnierzu, przedłużonych plecach i rękawach oraz co moim zdaniem najważniejsze o umieszczeniu otworów na kciuki, co sprawia że rękawy nie podwijają się. Jeśli chodzi o krój, to jak przystało na kurtkę kolarską powinna ona być dobrze dopasowana do sylwetki, a nie przypominać żagiel. Podstawowym kryterium doboru rozmiaru jest obwód klatki piersiowej, a w sprzedaży dostępne jest sześć rozmiarów od XS do XXL. Kurtka posiada dwa otwory na plecach umożliwiające dostęp do kieszonek w koszulce lub bluzie znajdującej się pod nią. Oprócz tego znajdziemy jedną kieszonkę, w którą wszyty jest specjalny pokrowiec. W kieszonce można umieścić drobne przedmioty lub skorzystać z pokrowca, w który możemy zwinąć kurtkę, a pokrowiec następnie włożyć w koszyk na bidon lub do kieszeni koszulki / bluzy.

Wiatrówka TRIPOWER Lightning nie jest najtańszą z dostępnych na rynku, ale za to co dostajemy w zamian cena 299 złotych nie jest wygórowana. Tym bardziej, że posłuży nam ona latami. W mojej kolarskiej garderobie zajęła poczesne miejsce i staram się ją mieć zawsze przy sobie jak idę na rower. Lekka, kompatkowa, zapewniająca bardzo dobrą widoczność i świetną ochronę przed wiatrem. Czego chcieć więcej?

el Kapitano

el Kapitano

editor

el Kapitano. Marynarz. Triathlonista. Więcej w zakładce "o mnie".

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *