Polar Vantage V2

Dwa lata po wielkiej premierze jaką było zastąpienie przez zegarki Polar Vantage V i Polar Vantage M wysłużonego modelu V800 światło dzienne ujrzał najnowszy zegarek fińskiego producenta – Polar Vantage V2. Jak sama nazwa wskazuje jest to następca modelu Polar Vantage V, który bardzo dużo zaczerpnął z zaprezentowanego pół roku wcześniej „outdoorowego” modelu Grit X. Przyjrzymy się więc z bliska nowemu multisportowemu zegarkowi Polara.

Z wyglądu zegarek Polar Vantage V2 praktycznie niczym nie różni się od modelu Vantage V. Jedyne różnice to dostępna kolorystyka koperty i pasków. Do wyboru mamy dwa kolory koperty (czarny i srebrny) oraz trzy kolorów silikonowych pasków (czarny, szaro-limonkowy i zielony). Paski dostępne są w dwóch rozmiarach – S (o długości od 120 do 190 mm) i M/L (o długości od 145 do 215 mm). Koperta i teksturowane przyciski zostały wykonane z aluminium lotniczego (w wersji czarnej koperta pokryta jest powłoką DLC), a dekiel z polimerów wzmacnianych włóknem szklanym. Użytkownik ma możliwość zmiany pasków choć konieczny jest zakup dedykowanych do tego modelu. Na stronie producenta dostępne są w sześciu różnych kolorach – oprócz wspomnianych trzech podstawowych także biały, różowo-fioletowy i czerwony. Dotykowy wyświetlacz chroniony jest przez laminowane szkło Gorilla, które oprócz tego, że jest odporne na zarysowania i pęknięcia to posiada właściwości oleofobowe. Dotykowa obsługa zegarka Vantage V2 tylko wspiera przyciski (którym dodatkowo towarzyszy delikatna wibracja), ale ich nie zastępuje. Jest to w mojej ocenie idealny kompromis dla zegarków sportowych.

Znany z modelu Grit X kolorowy wyświetlacz o przekątne 1,2 cala i rozdzielczości 240 x 240 pikseli jest zawsze włączony i nie ma najmniejszych problemów z jego czytelnością w warunkach dobrego oświetlenia, czy „w pełnym słońcu”. Czujnik oświetlenia ALS dostosowuje intensywność podświetlenia w oparciu o jasność otoczenia. Podświetlenie ekranu aktywowane jest gestami (uniesienie ręki bądź obrót nadgarstka) lub naciśnięciem lewego górnego przycisku. Wyświetlacz ten jest jaśniejszy i bardziej czytelny niż w poprzedniej wersji zegarków Vantage, a jego podświetlenie mocniejsze. W najszerszym miejscu zegarek ma 47 milimetrów średnicy, a jego wysokość wynosi 13 mm. Zegarek ten jest lżejszy niż modele Vantage V i Grit X o dokładnie 14 gramów. Z paskiem jego masa wynosi 52 gramy, a bez paska 34 gramy. Podobnie jak model Grit X także nowy Vantage V2 spełnia normy standardu militarnego MIL-STD-810G choć wątpliwym jest, aby Polar testował go według wszystkich 30 procedur (np. pod kątem wytrzymałości w kwaśnej atmosferze, niskim ciśnieniu, czy odporność podczas transportu kolejowego). W teorii zegarek powinien być odporny na ekstremalne temperatury (od -10 do +50 stopni Celsjusza) i wstrząsy. W stosunku do poprzednich zegarków serii Vantage zwiększył się poziom wodoszczelności do 100 metrów, a więc bez obaw możemy z Polarem Vantage V2 nie tylko pływać, ale też nurkować bez butli z tlenem i akwalungu.

Korzystanie z zegarka zalecam rozpocząć od podłączenia go do konta w serwisie Polar Flow i uaktualnienia jego oprogramowania. Dlaczego? Ponieważ wszystkie aktywności zarejestrowane przed podłączeniem zegarka do konta w serwisie Polar Flow zostaną usunięte. Poza tym zegarek Vantage V2 jest produktem stosunkowo nowym i od momentu rynkowego debiutu ukazały się już dwie duże aktualizacje oprogramowania, które nie tylko dodały zegarkowi nowe funkcje, ale przede wszystkim poprawiły błędy i usprawniły jego działanie. Teraz pora na wybór tarczy zegarka. Do dyspozycji mamy jej wersję analogową i cyfrową. Żadnych wodotrysków jak w przypadku konkurencji. Albo cyfry, albo wskazówki. Oprócz aktualnego czasu i daty (wraz z dniem tygodnia) mamy możliwość wyboru danych pomocniczych prezentowanych na tarczy takich jak procent realizacji dziennego celu aktywności wraz z ilością kroków i spalonych kilokalorii, obciążenie kardiowaskularne (dostępne po ośmiu dniach treningów), aktualna wartość tętna, dane dotyczące snu, wskazówki FitSpark, dane pogodowe czy ostatnia zapisana aktywność. Owe dane pomocnicze można zmieniać przesuwając palcem po tarczy zegarka w lewo i prawo, bądź górnym i dolnym przyciskiem z prawej strony zegarka. Nacisnąwszy przycisk z czerwoną obwódką rozwijamy ekran ze szczegółami danych pomocniczych. Możemy także dowolnie włączać i wyłączać dostępne dane pomocnicze pomiędzy którymi będziemy mogli się przełączać. Tło dla wszystkich widoków jest czarne i jednym miejscem, gdzie jest białe, to ekran podsumowania okrążenia. Podobno dzięki temu wszystko jest bardziej czytelne.

Zegarek posiada wbudowany monitor aktywności, który oprócz 24-godzinnego pomiaru tętna, rejestrowania kroków, spalonych kalorii, przebytego dystansu i czasu aktywności posiada funkcję analizy snu z podziałem na jego fazy. Wymiary zegarka pozwalają na komfortowe spanie z nim. Zegarek posiada funkcję „Nightly Recharge” wskazującą w jakim stopniu zregenerowaliśmy się podczas snu po codziennych obowiązkach i wysiłkach. Po trzech kolejnych nocach przespanych z zegarkiem na podstawie uspokojenia się autonomicznego układu nerwowego (ANS) podczas wczesnych faz snu i jakości snu oraz porównania tych wartości do wartości średnich z ostatnich 28 dni prezentowany jest stopień nocnej regeneracji.

Do rejestrowania przebiegu sesji treningowych czy innych aktywności konieczne będzie najpierw wybranie jakie aktywności chcemy rejestrować za pomocą zegarka na platformie Polar Flow, wybór ustawień oraz edycja ekranów i pól danych dla tych aktywności, a następnie ich transfer do zegarka. Na platformie Polar Flow możemy pracować zarówno z poziomu przeglądarki internetowej jak i aplikacji na smartfony z systemem operacyjnym Android lub iOS. Oprogramowanie zegarka możemy uaktualnić nie tylko z komputera, ale także z poziomu smartfona, aplikacji i łączności Bluetooth. Ten tryb komunikacji jest także wykorzystywany do komunikacji z czujnikami zewnętrznymi takimi jak zewnętrzne czujniki tętna, kolarskie i biegowe mierniki mocy (zarówno w wersjach jedno- jak i dwustronnych), czujniki prędkości, kadencji czy footpody. No i nie zapomnijmy o powiadomieniach ze smartfona i jego aplikacji oraz o możliwości prezentowania na zegarku prognozy pogody choć funkcja ta oprócz komunikacji ze smartfonem wymaga włączenia w nim usług lokalizacyjnych. Na powiadomienia nie możemy niestety odpowiadać. Nowością w zegarku Polar Vantage V2 jest możliwość sterowania aplikacją muzyczną na sparowanym smartfonie. Po przesunięciu palcem z dołu w górę ekranu pojawia się ekran kontroli odtwarzacza, na którym prezentowana jest także ikona aplikacji muzycznej i dane dotyczące utworu (wykonawca i tytuł). Jeśli chodzi o samo sterowanie to mamy cztery przyciski i regulację głośności i nie można wybierać utworów z listy czy suwakiem ustawiać moment w danym utworze. Plików muzycznych na zegarku nie ma, ale patrząc po konkurencji jest to dobry krok w stronę niezależnego odtwarzacza muzycznego na pokładzie zegarka.

Każdej aktywności można przypisać maksymalnie do 8 ekranów danych, przy czym na każdym ekranie prezentowanych może być do czterech pół danych. Dostępne są także ekrany z pojedynczym polem graficznym, na którym prezentowany jest wykres tętna, mocy (kolarskiej lub biegowej) bądź wzniosu. Pola danych z chwilową wartością tętna, tempa lub mocy (zarówno kolarskiej, jak i biegowej) posiadają dodatkowo wskaźnik strefy w jakiej aktualnie się znajdujemy (zone pointer), a strefy definiujemy na platformie Polar Flow. Wybierając ulubione aktywności do umieszczenia w zegarku mamy spośród czego wybierać, ponieważ jest ich grubo ponad sto choć w większości będą to różne nazwy i ikonki dla zestawu czas, tętno i dystans. Do samego zegarka możemy skopiować ich jednak tylko dwadzieścia. A właściwie dwadzieścia jeden, ponieważ ową ostatnią aktywnością jest tryb o nazwie „Wiele dyscyplin sportu”, do którego wrócimy później. Chcąc rozpocząć zapis aktywności należy po wejściu do głównego menu (lewy dolny przycisk) zatwierdzić domyślne podmenu „Rozpocznij trening”, a następnie wybrać z niego żądaną aktywność. Po połączeniu z czujnikami (ich ikony nad ikoną aktywności zostaną podświetlone na zielono), akwizycji sygnałów z nawigacyjnych systemów satelitarnych i ewentualnej kalibracji miernika mocy rozpoczynamy zapis naciśnięciem przycisku z czerwoną obwódką lub dwukrotnie stukając w ekran. Menu wyboru dyscyplin możemy także wywołać z poziomu tarczy zegarka dłużej przytrzymując przycisk z czerwoną obwódką. Na czas trwania aktywności blokowany jest niemal zupełnie wyświetlacz dotykowy, a jedyna jego funkcją aktywowaną dotykiem jest ręczne oznaczenie okrążenia po dwukrotnym uderzeniu w ekran zegarka.

W trybie pływania w wodach otwartych odbiornik nawigacyjnych systemów satelitarnych odpowiedzialny jest za pomiar dystansu. Ze względu na gubienie sygnału radiowego pod powierzchnią wody jego praca wspomagana jest wbudowanym w zegarek przyspieszeniomierzem. W ten sposób można zwiększyć dokładność pomiaru dystansu, a co się z tym wiąże także tempa pływania choć i tak przyjmuje się, że jest ona na poziomie 10% rzeczywiście przebytego dystansu. Podczas pływania na wodach otwartych zegarek nie rozpoznaje stylu pływackiego, a jedynym style dostosowanym do tego profliu aktywności jest styl dowolny. Optyczny czujnik w zegarku Vantage V2 umożliwia pomiar tętna podczas pływania. Gdyby dokładność takiego pomiaru była niewystarczająca to klasyczny czujnik tętna H10 posiada możliwość zapisu we własnej pamięci, z której za pomocą aplikacji Polar Beat wyeksportujemy dane do platformy Polar Flow.

Tryb pływania basenowego pozwala na wykorzystanie wbudowanego przyspieszeniomierza do pomiaru przebytego dystansu w miejsce odbiornika nawigacyjnych systemów satelitarnych. Aby to jednak było możliwe, to konieczne jest wybranie długości basenu, na jakim będziemy pływać, co jest bajecznie proste. Przed rozpoczęciem zapisu aktywności pływania basenowego w lewym górnym rogu ekranu znajduje się ikona z aktualnie wprowadzoną do zegarka długością basenu. Naciskając lewy górny przycisk uzyskuję dostęp do menu długości basenu skąd mogę wybrać jedną z trzech predefiniowanych wartości (25 metrów, 50 metrów i 25 jardów) bądź wybrać dowolną wartość z zakresu od 20 do 250 metrów lub jardów. Wbudowany przyspieszeniomierz pozwoli także na rozpoznanie stylów pływackich i pomiar tempa, a zegarek oprócz dystansu, stylu i tempa zmierzy czas pływania. W trybie pływania basenowego nie znajdziemy znanych z zegarków konkurencji ustrukturyzowanych treningów pływackich czy takich funkcji jak ćwiczenia techniczne i czas odpoczynku, ale przynajmniej zegarek posiada funkcję automatycznej pauzy. Niestety ze względu na zamknięcie pływalni z powodu pandemii koronawirusa nie byłem w stanie sprawdzić, jak dobrze zegarek radzi sobie w basenie, ale podejrzewam, że z liczeniem przepłyniętych długości nie powinien mieć problemów.

Chcąc rejestrować treningi kolarstwie za pomocą Polara Vantage V2 mamy do wyboru pięć trybów kolarskich (kolarstwo, kolarstwo szosowe, kolarstwo górskie, jazda na rowerze stacjonarnym i jazda na rowerze na orientację) jednak wg mnie w zupełności wystarczyłyby dwa, tj. kolarstwo i jazda na rowerze stacjonarnym. Owszem, ktoś może potrzebować innego zestawu pól danych dla kolarstwa szosowego i górskiego, ale ja takiej potrzeby nie mam. W pierwszym z używanych przeze mnie trybów dystans i prędkość określane są na podstawie wskazań odbiornika nawigacyjnych systemów satelitarnych, a w drugim na podstawie czujnika prędkości/kadencji lub danych z trenażera. Z zegarkiem można podłączyć większą ilość czujników tego samego typu (jak na przykład kolarskie mierniki mocy). Parametry czujników takie jak obwód koła czy długość ramienia korby definiujemy we właściwościach czujnika, a kalibrację miernika mocy przeprowadza się w sposób analogiczny do wyboru długości basenu. Na ekranie wyboru trybu aktywności w momencie przejścia na aktywności kolarskie i po połączeniu z kolarskim miernikiem mocy w lewym górnym rogu ekranu pojawia się ikonka i po naciśnięciu lewego górnego przycisku rozpoczyna się proces kalibracji miernika. Osoby trenujące z miernikami mocy i korzystające z danych takich jak moc normalizowana, współczynnik intensywności czy TSS muszą obejść się smakiem, bo na chwilę obecną Vantage V2 może prezentować jedynie wartości mocy chwilowej, maksymalnej, średniej, średniej okrążenia, maksymalnej okrążenia oraz rozkładu pomiędzy prawą i lewą stroną. Możemy definiować strefy tętna, prędkości i mocy dla treningów kolarskich. Mamy możliwość stworzenia treningu interwałowego z poziomu platformy Polar Flow zarówno posługując się strefami tętna, jak i prędkości/tempa, a od niedawna także mocy. Jako że zegarek nie posiada dedykowanej szybkozłączki to albo na czas aktywności kolarskich będzie się znajdował na naszym nadgarstku albo zaopatrzymy się w standardowy adapter umożliwiający montaż zegarka na kierownicy, jednak w tym drugim przypadku nie mamy co liczyć na optyczny pomiar tętna. Korzystając z kolarskich mierników mocy w połączeniu z zegarkiem oraz innymi programami zewnętrznymi jak na przykład Zwift lub Rouvy należy mieć na uwadze, że w trybie Bluetooth Smart miernik połączy się tylko z jednym urządzeniem. Nieco inaczej ma się sprawa z czujnikiem tętna Polar H10, który może jednocześnie nadawać do dwóch urządzeń.

Podobnie jak w przypadku modelu Grit X zegarek Polar Vantage V2 oprócz podstawowych funkcji nawigacyjnych ma możliwość prowadzenia po trasie zakręt po zakręcie. Wszystko dzięki integracji z serwisem Komoot. Co prawda nie jest to nawigacja znana z liczników firmy Polar czy nowszych zegarków Garmina gdzie trasa prezentowana jest na mapie, ale niewątpliwie jest to postęp w stosunku do tras stworzonych w serwisie Polar Flow. Po założeniu konta w serwisie Komoot mamy darmowy dostęp do tras bądź możemy tworzyć własne trasy w jednym regionie lub za opłatą w większej liczbie regionów (od blisko 4 euro za jeden region do blisko 30 euro za cały świat). Dla przykładu region Gdańsk obejmuje swoim obszarem miasta Gdańsk i Sopot oraz powiaty gdański i kartuski. Następnie parujemy konta Polar Flow i Komoot, synchronizujemy trasy pomiędzy serwisami Komoot i Polar Flow, oznaczamy wybrane trasy jako ulubione w serwisie Polar Flow i w końcu synchronizujemy zegarek z serwisem. Dopiero po tak zawiłym procesie mamy możliwość wyboru na zegarku trasy z serwisu Komoot i możemy być po niej prowadzeni zakręt po zakręcie. W przypadku tras stworzonych w serwisie Polar Flow widzimy trasę w postaci linii i sami musimy wybierać kierunki natomiast w przypadku tras z serwisu Komoot zbliżając się do zakrętu zostaniemy o tym fakcie poinformowani oraz pojawi się strzałka w odpowiednim kierunku wraz z dystansem pozostałym do zakrętu. Warunkiem poprawnego działania tego typu nawigacji jest znajdowanie się całości trasy w regionie bądź regionach do jakich mamy dostęp na platformie Komoot. Działa to wszystko bardzo dobrze pomimo pewnej uciążliwości transferu tras z platformy Komoot do zegarka. Ponoć kwestią czasu jest integracja z trasami serwisu Strava, a na chwilę obecną dostępne są tylko segmenty Stravy. Pamięć zegarka umożliwia posiadanie do maksymalnie stu plików z trasami, treningami i segmentami.

Także treningi biegowe mogą być monitorowane za pomocą różnych trybów aktywności. W mojej ocenie wystarczające są dwa, tj. bieganie i trening na bieżni. W pierwszym z nich dystans i prędkość określane są na podstawie wskazań odbiornika nawigacyjnych systemów satelitarnych, a w drugim na podstawie wbudowanego przyspieszeniomierza lub footpoda. Jeśli z zegarkiem połączony jest footpod to pod warunkiem uprzedniej kalibracji jego wskazania będą źródłem tempa i dystansu, a odbiorników nawigacyjnych systemów satelitarnych wykorzystywany będzie jedynie do zapisu śladu. Tempo chwilowe określane za pomocą odbiornika GNSS w przeciwieństwie do zegarków konkurencji nie jest uśrednianie nawet w bardzo krótkim okresie (powiedzmy od 2 do 5 sekund), a więc jest bardzo „niestabilne”. Na pokładzie zegarka Polar Vantage V2 znajdziemy opcję „tempo startowe”, która na przykład poprowadzi nas do życiówki. Na znajdziemy natomiast funkcji Heart Touch czyli ręcznego oznaczenia okrążenia po zbliżeniu zegarka do klasycznego czujnika tętna, czemu winny jest brak odbiornika pasma 5 kHz. Z tymi okrążeniami to w ogóle jest ciekawa sprawa. Jeśli nie mieliście wcześniej zegarka Polara to zapewne nie wiecie, że zegarek może rejestrować dwa typy okrążeń – aktywowane ręcznie i automatycznie, co samo w sobie nie jest niczym nadzwyczajnym, jeśli nie weźmiemy pod uwagę tego, iż są one zapisywane niezależnie od siebie. Z jednej strony może być to bardzo wygodne na przykład podczas biegów ulicznych celem późniejszego porównania wskazań okrążeń znaczonych automatycznie przez odbiornik satelitarny i ręcznie na podstawie oznaczeń organizatora. Dla mnie jest to jednak niepraktyczne szczególnie w przypadku treningu interwałowego, bowiem jeśli rozgrzewka ma więcej niż jeden kilometr to muszę pamiętać, aby łapać ręcznie okrążenia już od samego początku, a nie tylko w trakcie zadania głównego, bo na połączenie oznaczania ich automatycznie i ręcznie nie mam co liczyć. W czasie trwania aktywności okrążenia oznaczam dwukrotnie uderzając w ekran zegarka lub naciskając przycisk z czerwoną obwódką. W przypadku treningu biegowego można stworzyć prosty trening interwałowy z poziomu zegarka („timer interwałów”), natomiast w przypadku skomplikowanych interwałów musimy skorzystać z platformy Polar Flow. Stworzywszy trening interwałowy w platformie Flow określamy w jakim trybie, kiedy i o jakiej godzinie planujemy go zrealizować, a po jego transferze do zegarka wchodząc do menu wyboru aktywności zostaniemy zapytani czy chcemy ów trening zaplanowany zrealizować. Nie wybiera się go z listy tylko zegarek sam nam go zaproponuje biorąc pod uwagę datę i czas. Podczas realizacji treningu interwałowego do dyspozycji mamy zarówno strefy tętna, prędkości/tempa i mocy, a zegarek będzie informował nas zarówno dźwiękami jak i wibracjami o znajdowaniu się poza docelową strefą oraz zbliżającym się zmianom intensywności (rozpoczęciu kolejnych odcinków). Alarmy wibracyjne można wyłączyć, a głośność alarmów dźwiękowych ustawić w aplikacji Polar Flow dla danej aktywności.

Zegarek Polar Vantage V2 posiada funkcję „biegowego pomiaru mocy”, choć odpowiedniejszym byłoby określenie „estymacji pewnej wartości liczbowej”. O ile w przypadku kolarstwa nie ma jakiejkolwiek dyskusji czym jest i jak mierzyć moc to bieganie nie może poszczycić się taką zgodnością, ponieważ nie do końca wiadomo jak taką moc (o ile faktycznie jest to możliwe) mierzyć. Nazywanie czegoś mocą biegowa wcale nie oznacza, że nią faktycznie jest. Widoczne jest to chociażby na przykładzie czterech producentów urządzeń do „pomiaru mocy biegowej” – Stryd, Garmin, RunScribe i Polar. Każda z tych firm określa wartości w oparciu o nieco inne dane i każda ma inne wyniki. Dla coraz większej liczby biegaczy (i to na coraz wyższym poziomie) staje się to ważna dana pozwalająca na oparcie na niej planu treningowego, podczas gdy dla większości jest to nadal technologia jeśli nie z kosmosu to przynajmniej z bajek dla dzieci. Firma Polar twierdzi, że wartości „mocy” mierzonej przez Vantage V2 odpowiadają wartościom zarejestrowanym podczas testów na bieżni z pomiarem nacisku i nie ma co z nimi dyskutować, bo na pewno dobrze odrobili zadanie domowe. Pytanie tylko jak wyniki te zweryfikować poza laboratorium? Natywne wsparcie dla biegowego pomiaru mocy powoduje, że nie musimy kombinować ze ściąganiem pól danych czy aplikacji bądź biegać w trybie kolarskim, aby moc zapisać moc. Wszystko po prostu działa, pola danych są dostępne do dowolnej konfiguracji, mamy biegowe strefy mocy, alerty i Zone Lock. „Moc” w zegarku jest wypadkową prędkości, przyspieszeń i wysokości. Wynika z tego, że do jej określenia potrzebne są sygnały z nawigacyjnych systemów satelitarnych, przyspieszeniomierza i wysokościomierza barometrycznego, a więc jej pomiar będzie możliwy tylko podczas aktywności biegowych na zewnątrz (nie wystarczą dane z footpoda). Prezentowane mogą być wartości chwilowej, średniej i maksymalnej mocy biegowej, jej wykres, a po zakończeniu treningu także podsumowanie czasu spędzonego w określonych strefach mocy. Pomimo posiadania narzędzia do realizacji planu w oparciu o moc biegową, nadal nie mamy narzędzi do określenia mocy krytycznej biorąc pod uwagę zrealizowane jednostki treningowe czy zawody, brak protokołów testowych, możliwości optymalizacji tempa względem mocy oraz w końcu samych planów treningowych opartych na mocy. Od dwóch lat czekam na wprowadzenie takich rozwiązań w platformie Polar Flow jednak absolutnie nic się nie rozwinęło w tej kwestii. Tak jakby celem samym w sobie było prezentowanie „mocy”, a faktyczne korzystanie z niej w procesie treningowym było nieistotne. Porównując wykresy wskazań trzech różnych metod pomiaru biegowej mocy (Stryd, Garmin i Polar) z reguły żaden z nich się nie pokrywał, ale zachowane były trendy, czyli coś w tej metodzie jest tylko jednak nie do końca zgodne są podejścia do tematu. Chcąc szukać dziury w całym jeśli chodzi o pomiar mocy przez zegarek Polara to można się przyczepić do braku uwzględnienia przy określaniu mocy wpływu wiatru oraz podatności na zaburzenia pomiaru przez nagłe spadki ciśnienia (na przykład w czasie burzy). Jeśli jednak biegamy po w miarę płaskim terenie to moc może być z powodzeniem wykorzystywana do treningu biegowego, ale podpierać się tu trzeba znajomością tematu oraz analizą danych na platformach zewnętrznych. Pomimo posiadania wbudowanego miernika mocy nic nie stoi na przeszkodzie, aby podłączyć miernik zewnętrzny jak na przykład Stryd czy RunScribe. W momencie gdy czujnik taki zostanie połączony to pomiar mocy w całości spada na jego barki i zegarek prezentuje wyniki określone za pomocą czujnika zewnętrznego. W teorii możliwe byłoby zastąpienie danych o prędkości z footpoda do pomiaru mocy podczas treningu w czterech ścianach jednak nie ma takiej możliwości z powody braku możliwości kompensacji nachylenia bieżni (zmiana wysokości rozpoznawana za pomocą wysokościomierza barometrycznego), a jedynym sposobem, aby to obejść jest korzystanie z zewnętrznego miernika mocy. Niewątpliwą zaletą zegarka Polar Vantage V2 nad miernikami konkurencji w przypadku osób biegających z mocą jest brak potrzeby pamiętania o ładowaniu czy przekładaniu pomiędzy różnymi parami butów czujników, a starego czujnika można się pozbyć.

Zegarek Polar Vantage V2 przeznaczony jest także dla triathlonistów. Niestety nie posiada szybkozłączki pozwalającej na sprawne przełożenie zegarka podczas aktywności multisportowych na kierownicę roweru, a następnie z powrotem na nadgarstek. Zegarek posiada cztery podstawowe tryby multisportowe i są to triathlon, crosstriathlon, duathlon i crossduathlon. W trybach tych naciśnięcie lewego dolnego przycisku powoduje zakończenie jednej aktywności i rozpoczęcie strefy zmian, a naciśnięcie przycisku z czerwoną obwódką po zakończeniu strefy zmian rozpoczęcie kolejnej aktywności. Jeśli chcemy startować z Polarem Vantage V2 w aquathlonach, triathlonach indoorowych, swimrunach, zawodach typu aquabike czy podczas treningów zakładkowych to pozostaje nam do dyspozycji profil „Wiele dyscyplin sportu”. Co prawda nie jest tak prosty w obsłudze jak powyższe dedykowane tryby multisportowe, ale lepszy rydz niż nic. W trybie tym wybieramy pierwszą dyscyplinę spotu i po naciśnięciu przycisku z czerwoną obwódką rozpoczyna się zapis. Naciśnięcie lewego dolnego przycisku spowoduje rozpoczęcie strefy zmian, a my możemy wybrać kolejny sport z dostępnych w zegarku profili aktywności naciskając przycisk z czerwoną obwódką i tak w koło Macieju.

Zegarek posiada funkcję Hill Splitter, dzięki której automatycznie rozpoznaje zjazdy, podjazdy, zbiegi i podbiegi, liczy je, a także podaje dystans i czas jaki na nich spędziliśmy. Rozpoznanie zbiegu/podbiegu/zjazdu/podjazdu, a więc zmiany wysokości (pod warunkiem co najmniej 10-metrowej różnicy wzniesień) następuje dzięki wykorzystaniu wysokościomierza barometrycznego. Działa to dokładnie tak jak powinno i jedynymi rzeczami do jakich można się tutaj przyczepić jest brak możliwości personalizacji ekranu danych (widoczne są tylko przebyty dystans danego odcinka, zmiana wysokości, tempo/prędkość i który zjazd/podjazd/zbieg/podbieg pokonujemy) oraz brak możliwości prezentacji danych sumarycznych podczas trwania aktywności (jedynie po jej zakończeniu zarówno w zegarku, jak i na platformie Polar Flow). Nasuwające się użytkownikom Garmina skojarzenia z funkcjami Auto Climb i ClimbPro są jak najbardziej na miejscu jednak każda z tych funkcji jest inna, ponieważ Auto Climb jedynie działa podczas podbiegów/podjazdów i nie sumuje danych, a funkcja ClimbPro wymaga na dodatek nawigowania po wcześniej stworzonym kursie. Funkcja Hill Splitter natomiast do poprawnego działania nie wymaga nawigowania po wcześniej stworzonym kursie. Dostępna jest ona nie tylko podczas aktywności kolarskich, ale także podczas aktywności biegowych i pieszych.

Oprócz automatycznego wykrywania podbiegów/zbiegów/podjazdów/zjazdów zegarek posiada funkcje „energetyczne”. Chodzi o FuelWise i źródła energii. Pierwsza z nich pozwala na stworzenie planu żywienia dla aktywności trwających ponad 90 minut, a druga po zakończeniu aktywności poinformuje o procentowym rozkładzie źródeł energii. Aby skorzystać z planu żywienia podczas aktywności trwającej ponad półtora godziny należy przed rozpoczęciem treningu bądź zawodów z menu głównego wybrać opcję Fuelling, a następnie zdecydować się na plan żywieniowy przygotowany przez zegarek bądź własny. Automatyczny plan żywieniowy tworzony jest na podstawie zadeklarowanego czasu trwania aktywności, ilości kilokalorii serwowanych podczas jednego spożycia i planowanej strefy tętna. W połączeniu z analizą poprzednich aktywności zegarek określi odstęp pomiędzy kolejnymi posiłkami o czym będziemy informowani podczas treningu lub zawodów. Dodatkowo możemy ustawić przypomnienie dotyczące nawadniania, które również będzie prezentowane w czasie aktywności równolegle z komunikatami dotyczącymi żywienia. Dopiero po stworzeniu planu żywienia i nawadniania wybierany jest rodzaj aktywności i ewentualnie dodawana trasa i zaplanowany trening. W przypadku tworzenia własnego planu żywienia użytkownik określa jedynie odstępy czasu pomiędzy kolejnymi posiłkami i nawadnianiem. W trakcie trwania aktywności na ekranie zegarka przez około 3 sekundy prezentowana są powiadomienia o jedzeniu i piciu i pomimo używaniu dźwięków i wibracji łatwo je przeoczyć.

Jeśli nie trenujemy według ściśle określonego planu treningowego to możemy skorzystać z funkcji FitSpark, czyli podpowiedzi zegarka dotyczących zalecanych sesji treningowych. Nie jest to odpowiednik planu treningowego, który możemy stworzyć za pomocą platformy Polar Flow, a kilka opcji aktywności przygotowanych na podstawie regeneracji podczas snu, obciążeń treningowych oraz minionych aktywności. Oprócz jednej najbardziej pasującej na dany dzień aktywności zegarek zasugeruje od 1 do 3 alternatywnych aktywności. Mogą być to treningi cardio (biegowe lub kolarskie), siłowe czy wzmacniające. Wybrawszy trening siłowy czy wzmacniający poinformowani zostaniemy o planowanym czasie jego trwania oraz przeprowadzeni zostaniemy przez wszystkie kroki wraz z opisem ćwiczeń i ilością powtórzeń. Co więcej na koniec treningu zegarek zasugeruje odpowiednie schłodzenie oraz ćwiczenia rozciągające. Trzeba przyznać, że jest to bardzo dobre rozwiązanie dla osób chcących regularnie trenować i przy okazji oczekujących podpowiedzi i różnorodności.

Zakończywszy rejestrowanie aktywności poprzez naciśnięcie lewego dolnego przycisku musimy ją jeszcze zapisać, a zrobimy to przytrzymując lewy dolny przycisk przez co najmniej trzy sekundy. Po poprawnym zapisie naszym oczom ukaże się ekran podsumowujący zapisaną aktywność, gdzie oprócz czasu, dystansu, średniej i maksymalnej wartości tętna, tempa i mocy zobaczmy ilość spalonych kalorii, wartość obciążenia kardiowaskularnego, podsumowania czasu spędzonego w poszczególnych strefach tętna, dane zarejestrowane za pomocą funkcji Hill Splitter, a także procentowy rozkład zużycia energii ze względu na źródło, tj. węglowodany, białko i tłuszcz. Aby zsynchronizować zawartość zegarka z platformą Polar Flow i vice versa należy wykorzystać w tym celu sparowany smartfon z aplikacją Polar Flow inicjując synchronizację z poziomu tarczy zegarka przytrzymawszy lewy dolny przycisk albo podłączyć zegarek do komputera i skorzystać z programu Polar FlowSync. Podczas synchronizacji oprócz transferu z zegarka zapisanych aktywności i danych z monitora aktywności, pobrane zostaną uaktualnienia oprogramowania, ewentualne zaplanowane treningi, dane A-GPS wspomagające prace odbiornika nawigacyjnych systemów satelitarnych, trasy z platform Polar Flow i Komoot oraz segmenty z serwisu Strava. Zapisane aktywności mogą być automatycznie eksportowane do innych serwisów dzięki funkcji automatycznej synchronizacji do serwisów Strava, TrainingPeaks czy Dropbox pod warunkiem powiązania kont pomiędzy platformami.

Optyczny czujnik tętna Precision Prime drugiej generacji niczym nie różni się od czujnika z zegarka Polar Grit X. Czujnik posiada dziesięć diod, pięć z nich świeci światłem czerwonym, cztery pomarańczowym, a jedna zielonym. Taki dobór kolorów ma na celu dalsze zwiększenie dokładności pomiarów dzięki lepszej penetracji skóry oraz rozwiązanie problemów wynikających z różnej kolorystyki skóry użytkowników. Czujnik wspierany jest przez układ czterech elektrod wykorzystywanych nie tylko jako gniazdo ładowania, ale przede wszystkim czujników określających jakość kontaktu tylnej części zegarka z nadgarstkiem na podstawie pomiaru bioimpedancji. Wraz z danymi z przyspieszeniomierza wykrywane są potencjalne zmiany tętna oraz chwilowa zmiana natężenia emitowanego światła, co w połączeniu z odpowiednimi algorytmami, filtrowaniem danych i postprocessingiem w momencie zapisu pozwala na dalsze poprawienie dokładności optycznego pomiaru tętna. Podczas okresu testowego zdarzało mi się, że podczas treningów kolarskich, w szczególności w terenie, wskazania pomiędzy optycznym czujnikiem Polara, a czujnikiem zewnętrznym momentami różniły się, jednak wytłumaczyć to można wpływem nierówności terenu oraz dynamiki jazdy na ruch zegarka na nadgarstku. Niemniej jednak zarówno podczas aktywności biegowych jak i kolarskich na niskiej oraz wysokiej intensywności wskazania przez cały okres testowy były bardzo zbliżone.

Zegarek Polar Vantage V2 posiada funkcję Training Load Pro pozwalającą na zaawansowane monitorowanie obciążeń treningowych (obciążenie kardiowaskularne, obciążenie mięśni i obciążenie odczuwalne). Obciążenie kardiowaskularne pokazuje reakcję serca na sesję treningową i do jej określenia wykorzystywane są dane z czujnika tętna. Obciążenie mięśni określane jest na podstawie danych z czujnika mocy (zarówno dla kolarstwa, jak i biegania). Obciążenie odczuwalne natomiast wprowadzane jest przez użytkownika po synchronizacji zapisanej sesji treningowej do serwisu Polar Flow na podstawie skali RPE. Takie podejście do tematu daje bardziej holistyczny obraz wpływu sesji treningowej na nasz organizm oraz z połączeniu z funkcją Recovery Pro pozwala na podpowiadanie użytkownikowi co powinien, a czego nie powinien robić. Znana z modelu Vantage V funkcja Recovery Pro (zabrakło jej w modelach Vantage M i Grit X) w oparciu o wyniki testów ortostatycznych, danych z monitora aktywności (w tym automatycznej analizy snu) jak i wprowadzanej ręcznie ocenie jakości snu, odczuwalnej bolesności mięśni i ogólnego zmęczenia oraz długofalowego obciążenia pozwala na sprawdzenie stanu wypoczęcia organizmu i gotowości na kolejne wymagające bodźce treningowe. Aby korzystać z funkcji Recovery Pro konieczne należy w ustawieniach zegarka zmienić ją z domyślnej funkcji Nightly Recharge, posiadanie zewnętrznego czujnika tętna Polar H10 lub Polar H7 oraz wykonanie przynajmniej trzech testów ortostatycznych w okresie tygodnia. Test ortostatyczny wykonywany jest po przebudzeniu i polega na rejestrowaniu tętna i zmienności rytmu zatokowego w pozycji leżącej przez blisko dwie minuty, a następnie w pozycji stojącej również przez blisko dwie minuty. Powodem konieczności użycia opaski H10 lub H7 do tego testu jest potrzeba wysokiej dokładności pomiaru zmienności tętna zatokowego. Po każdym kolejnym teście ortostatycznym użytkownik poinformowany zostanie o poziomie wypoczęcia organizmu, a w serwisie Polar Flow znajdzie głębszy opis tego jak jego organizm jest obciążony oraz czy jest dobrze wypoczęty. O ile inni producenci zegarków sportowych w tej materii zdają się na doświadczenie specjalistów i korzystają z rozwiązań na przykład firmy FirstBeat to Polar stworzył swój własny odpowiednik i trzeba przyznać, że wydaje się to mieć ręce i nogi. Przede wszystkim dlatego, że na obciążenie patrzy się całościowo biorąc po uwagę wszystkie treningi i przebieg nie tylko całego dnia, ale i nocy. W połączeniu z pytaniami o odczucia i samopoczucie użytkownika można naprawdę dokładnie oszacować obciążenie i poziom wypoczęcia. Dla doświadczonych zawodników być może wystarczy słuchanie własnego organizmu, jednak może być to przydatne dla niejednego amatora.

Wsparciem dla funkcji Recovery Pro jest jeden z trzech nowych testów udostępnionych użytkonikom zegarka Polar Vantage V2. Chodzi o Leg Recovery Test, czyli test regeneracji nóg. Jego celem jest określenie poziomu zmęczenia nóg na podstawie trzech następujących po sobie podskoków. Wysokość każdego podskoku mierzona jest za pomocą przyspieszeniomierza z centymetrową dokładnością, a następnie porównywana do wyników pomiarów z ostatnich 28 dni. Jeśli odchylenie pomiaru jest większe niż 7% to świadczy o niewystarczającym poziomie wypoczęcia nóg i wypływa na sugestie treningowe FitSpark. Pozostałe nowe testy to testy wydolności kolarskiej i wydolności biegowej. Pierwszy z nich to po prostu kolarski test funkcjonalnej mocy progowej (FTP). Do jego przeprowadzenia konieczne jest posiadanie miernika mocy, a od użytkownika zależy długość głównej części testu (20, 30, 40 lub 60 minut bez rozgrzewki i schłodzenia). Przy odcinku testu krótszym niż 60 minut wynik będzie odpowiednio przeliczony. Użytkownik jest cały czas prowadzony za rękę podczas testu ponieważ na ekranie zegarka prezentowane są informacje od czasie pozostałym do następnej zmiany intensywności. Drugi test ma za zadanie określić biegowy maksymalny pułap tlenowy (VO2max). Do jego przeprowadzenia wymagany jest płaski odcinek bez przeszkód (na przykład świateł) o dobrym pokryciu sygnałów z nawigacyjnych systemów satelitarnych (na przykład brak wysokiej zabudowy lub wysokich i gęstych drzew). Test rozpoczyna się 10-minutową rozgrzewką w strefach intensywności od 1 do 3 po czym rozpoczyna się część główna będąca testem z narastającym tempem o długości od 10 do 20 minut. Użytkownik ma możliwość wyboru tempa początkowego, a w czasie trwania testu informowany będzie o docelowym tempie jakie ma utrzymać oraz chwilowym tempie i tętnie. Test ten bada odpowiedź tętna na wzrastające tempo i po jego zakończeniu użytkownikowi zostanie zaprezentowana szacowana wartość maksymalnego pułapu tlenowego, maksymalne tętno uzyskane podczas testu i maksymalne tempo aerobowe. Podkreślić należy, że maksymalny pułap tlenowy uzyskany w wyniku tego testu może się różnić od wartości maksymalnego pułapu tlenowego określonego za pomocą funkcji Running Index, przy czym dokładniejszą wartością jest ta uzyskana w wyniku testu wydolności biegowe. Wartość maksymalnego pułapu tlenowego określonego za pomocą funkcji Running Index określana jest wyłącznie na podstawie dotychczas zrealizowanych treningów biegowych i obarczona jest sporym błędem. Wspólnym mianownikiem wszystkich pięciu testów (regeneracji nóg, wydolności biegowej, wydolności kolarskiej, ortostartycznego i sprawności) jest nowa zakładka w serwisie Polar Flow będąca hubem testów gdzie gromadzone są ich wszystkie wyniki.

Tak jak serwis TrainingPeaks posiada wykres zależności obciążeń treningowych (ATL, CTL i TSB), tak Polar posiada jego odpowiednik gdzie nanoszone są wartości 7-dniowego (strain , fioletowa linia na wykresie) i 28-dniowego (tolerance, niebieska linia na wykresie) obciążenia kardiowaskularnego. W przybliżeniu fioletowa linia odpowiada zmęczeniu, a niebieska naszej formie i powinniśmy dążyć do takiego planowania i egzekwowania treningu, aby w określonym momencie sezonu (start A) przy zachowaniu trendu wznoszącego linia niebieska znalazła się nad linią fioletową co będzie oznaczało szczyt formy. Z poziomu tarczy zegarka możliwe jest sprawdzenie aktualnego poziomu obciążenia kardiowskularnego będącego ilorazem wartości liczbowej obciążenia (strain) i tolerancji (tolerance) oraz odpowiadającego jej stanu obciążenia (regres, utrzymanie, progres i przeciążenie).

Zegarek Polar Vantage V2 wyposażony jest w odbiornik nawigacyjnych systemów satelitarnych GPS, GLONASS i Galileo, oraz regionalnego systemu wspomagającego QZSS, wyprodukowany przez firmę Sony i cechujący się niskim poborem energii. Podobnie jak w przypadku modelu Grit X zegarek Vantage V2 posiada trzy tryby częstotliwości pracy odbiornika nawigacyjnych systemów satelitarnych (GNSS), tj. określający pozycje geograficzną co sekundę, co minutę i co dwie minuty. W tym ostatnim przypadku tak naprawdę pozycja określana jest przez 15 sekund, a przez następne 105 sekund odbiornik GNSS jest wyłączony. Co więcej, oprócz częstotliwości użytkownik ma możliwość wyboru systemów satelitarnych, za pomocą których określana jest pozycja satelitarna. Do wyboru mamy jedną z czterech kombinacji GPS + GLONASS, GPS + Galileo i GPS + QZSS. Warto podkreślić, że system QZSS jest systemem regionalnym i obejmuje obszar Japonii, Australii i części Oceanii. Dokładność określania pozycji dwuwymiarowej (szerokość i długość geograficzne) w przypadku systemu GPS dla cywilnych użytkowników niekomercyjnych wynosi 22,5 metra z prawdopodobieństwem 95% (bez zastosowania jakichkolwiek poprawek różnicowych, bądź jonosferycznych). To znaczy, że pozycja określana za pomocą cywilnego urządzenia GPS znajduje się w okręgu o promieniu 22,5 metra (z prawdopodobieństwem 95%), którego środek znajduje się w pozycji rzeczywistej. Tyle teoria. W praktyce na naszym obszarze geograficznym (Polska / Europa Środkowa) firmy monitorujące dokładność nawigacyjnych systemów satelitarnych oceniają tą dokładność na około 7 metrów. Korzystanie z dodatkowych satelitów systemu GLONASS lub Galileo pozwala zwiększyć ilość dostępnych linii pozycyjnych co z kolei może (ale nie musi, w zależności od aktualnej konstelacji satelitów) podnieść dokładność określania pozycji w szczególności w umiarkowanych szerokościach geograficznych. Dodatkowo wpływ na dokładność nawigacyjnych systemów satelitarnych mają m. in. aktywność słoneczna oraz awarie i prace naprawcze satelitów. Biorąc pod uwagę powyższe logicznym jest, że wymaganie od zegarków sportowych idealnej dokładności jest niemożliwe. Zdarzają się jednak przypadki, że jedne urządzenia są bardziej dokładne od innych. Na to ma wpływ zastosowany odbiornik (zarówno jego czułość jak i umiejscowienie w zegarku), a także układ równań (potocznie nazywany algorytmem) wykorzystywany do obliczenia współrzędnych pozycji. Sygnały z satelitów nawigacyjnych to nic innego jak fale radiowe, które mogą być i są tłumione w szczególności pod gęstą pokrywą leśną, w wysokiej zabudowie, wąwozach czy dolinach, a także ulegają zakłóceniom. Dlatego też nie należy wymagać od zegarków sportowych 100% dokładności przez cały czas. Czasami zdarzają im się gorsze dni chociażby przy dużej aktywności słonecznej więc nie należy ich skreślać po jednorazowych wpadkach. Dokładność określania pozycji przez zegarek Polar Vantage V2 postawiłbym na równi z innymi nowoczesnymi zegarkami sportowymi. Jest dobrze, ale czasami nie idealnie.

Dzięki zastosowaniu odbiornika GNSS o niskim poborze energii i baterii litowo-polimerowej o pojemności 346 mAh zgodnie z deklaracjami producenta zegarkowi Polar Vantage V2 zasilania wystarczy na 40 godzin ciągłej pracy przy korzystaniu z nawigacji satelitarnej (z uaktualnianiem pozycji co sekundę), wbudowanego czujnika mocy, optycznego czujnika tętna i korzystania z komunikacji Bluetooth. Zwiększając odstęp czasu pomiędzy kolejnymi określonymi pozycjami do jednej minuty zasilania wystarczy na 60 godzin ciągłej pracy. Jeśli odstęp ten zwiększymy do dwóch minut, to zasilania wystarczy na 65 godzin. Wyłączywszy optyczny czujnik tętna i korzystając z czujnika na klatce piersiowej oraz przełączając wyświetlacz w tryb wygaszacza możemy osiągnąć do 100 godzin czasu pracy. W praktyce przy 10 godzinach treningu tygodniowo z wykorzystaniem odbiornika GNSS, całodobowemu optycznemu pomiarowi tętna i codziennej synchronizacji możemy liczyć na około tydzień pracy. Jak już wspominałem okres ten można znacznie wydłużyć wyłączając optyczny pomiar tętna i korzystając z czujnika H10 podczas trwania aktywności. Dostęp do ustawień wpływających na zmniejszenie konsumpcji energii mamy zarówno z menu zegarka jak i z szybkiego menu dostępnego po wyborze sportu, a przed rozpoczęciem zapisu poprzez naciśnięcie lewego górnego przycisku (optyczny czujnik tętna, wygaszacz ekranu i częstotliwość określania pozycji satelitarnej).

Sugerowana cena detaliczna zegarka Polar Vantage V2 wynosi 2249 złotych (2449 złotych w zestawie z czujnikiem tętna Polar H10), a więc 350 złotych więcej niż modelu Grit X. Za tą różnicę dostajemy nowe testy wydolnościowe i regeneracyjne, sterowanie odtwarzaczem muzycznym telefonu, niższą masę zegarka oraz potencjał do otrzymania w niedalekiej przyszłości kolejnych funkcji treningowych. Tak było w przypadku zegarków Polar V800 i Polar Vantage V, gdzie z czasem i kolejnymi uaktualnieniami oprogramowania rosły ich możliwości. Jednak kupujemy to co jest teraz, a nie to czym towar może w przyszłości być. W końcu to zegarek, a nie inwestycja. Niemniej jednak rozszerzenie funkcjonalności zegarka Grit X o testy wydolnościowe spowodowało, że model Vantage V2 jest obecnie najbardziej zaawansowanym technicznie zegarkiem dostępnym na rynku jeśli chodzi o trening biegowy. Podobnie jak model Grit X nowy Vantage V2 dzięki swojej funkcjonalności może być szczególnie przydatny biegaczom ultra, a nie ma co ukrywać, że jest to spora rzesza potencjalnych klientów. Kwestią otwartą pozostaje zasadność dopłacenia 15% do ceny zegarka Grit X aby mieć kilka dodatkowych testów i funkcje regeneracyjne, jednak w mojej ocenie wybór któregokolwiek z tych modeli nie powinien nikogo rozczarować. Po prostu Grit X kierowany jest do społeczności outdoorowej, a Vantage V2 dla użytkowników z bardziej sportowym zacięciem.

el Kapitano

el Kapitano

editor

el Kapitano. Marynarz. Triathlonista. Więcej w zakładce "o mnie".

Jeden komentarz

  1. Avatar
    Jarosław

    Najlepsze, najpełniejsze i najbardziej merytoryczne recenzje jakie spotkałem w sieci. Czytam je wszystkie tak w całości
    jak i „rozbierając” po „kawałku”. Znakomity styl.. melodia dla uszu i oczu technika jak i pełne zrozumienie dla chcącego
    ogarnąć temat humanisty. Mój szczery podziw i gratulacje. Z niecierpliwości czekam na następne teksty.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *