Okularki pływackie ze szkłami korekcyjnymi HUUB Altair

Gdyby na siłę szukać rzeczy, których mi poskąpiono, to oprócz wysokiego VO2max musiałbym, wymienić sokoli wzrok. Biorąc pod uwagę, że o ile amatorowi niskie VO2max za bardzo nie powinno przeszkadzać, to już nawigatorowi sokoli wzrok by się przydał. Z tego też powodu jestem, a właściwie powinienem powiedzieć, że byłem wielkim fanem szkieł kontaktowych. Idąc na studia do Wyższej Szkoły Morskiej w Gdyni wiedziałem, że noszenie okularów nie będzie mi ułatwiało życia. Sporo wykładowców była lekko mówiąc „starej daty” i w ich ocenie okulary pasowały do nawigatora, jak pięść do nosa. Uratowały mnie szkła kontaktowe. Gdy później zacząłem pracować na morzu sytuacja się powtórzyła, ponieważ opinie moich wykładowców były szeroko podzielane w środowisku kapitańskim. Podczas jazdy na rowerze i startów triathlonowych także zdany byłem na szkła kontaktowe, jako że okularki pływackie, czy kolarskie z korekcją to była fikcja.

Jednak z czasem pomimo znacznej poprawy materiałów z jakich wykonywane są szkła kontaktowe moje oczy zaczęły mieć z nimi coraz większy problem. Niezależnie, czy wpływ na to miały lata noszenia szkieł po kilkanaście godzin dziennie, czy była to tylko podświadoma fanaberia, zaczęły mnie one dosłownie uwierać. I nagle okazało się, że nikomu na statku nie przeszkadzają moje okulary, a moje do moich ulubionych okularów sportowych można kupić szkła korekcyjne. Jednodniowe soczewki kontaktowe zakładałem więc już tylko podczas startów triathlonowych, ponieważ na basenie prowadzi mnie linia na dnie, a moja wada wzroku nie przeszkadza mi w ocenie odległości do ściany niecki. Zdarzały się jednak często sytuacje, że ktoś do mnie machał na basenie, ja odmachiwałem, ale absolutnie nie miałem pojęcia do kogo, albo kogoś nie rozpoznałem i później trzeba było się tłumaczyć, dlaczego się nie przywitałem. Owszem, na rynku były dostępne okularki pływackie z korekcją, ale z problemy ze znalezieniem okularków idealnie dopasowanych do kształtu mojej czaszki, oraz znalezienie dosłownie dwóch modeli, które dzięki swojej uniwersalności to zadanie spełniają, skutecznie odciągały mnie od idealnego widzenia podczas pływania. Aż tu nagle boom, wybucha wielka bomba i dowiaduję się, że do moich idealnych okularków pływackich będą dostępne szkła korekcyjne!

Pod koniec listopada 2019 roku firma HUUB wprowadziła do swojej oferty szkła korekcyjne pasujące do modelu okularków Altair. Okularki HUUB Altair to propozycja zarówno na wody otwarte, jak i trening basenowe. Okulary wyróżniają się posiadaniem wymiennych szkieł, co pozwala na dostosowanie ich do niemal każdych warunków oświetlenia. W zestawie z okularkami dostajemy trzy pary szkieł, tj. żółte, srebrne i ciemne. Żółte szkła przeznaczone są na pochmurne i ciemne dni, srebrne do użytku basenowego, a ciemne na słoneczne dni. Za idealne dopasowanie do kształtu twarzy odpowiadają miękkie silikonowe muszle, oraz wymienne mostki (w zestawie otrzymujemy trzy różne długości). Pole widzenia w Altairach jest nieco węższe niż w okularkach dedykowanych pływaniu w wodach otwartych, lecz nadal na tyle szerokie, że w mojej ocenie zupełnie wystarczające. Po dwóch latach intensywnego użytkowania okularki są w idealnym stanie, więc test długodystansowy przeszły bez problemu, czego nie mogłem powiedzieć o moich poprzednich ulubionych okularkach. Dobrawszy odpowiednią długość mostka nie miałem najmniejszych problemów z przeciekaniem, czy brakiem komfortu. Nawet podczas długich, półtoragodzinnych treningów.

Wróćmy jednak do szkieł korekcyjnych, bo to one są głównymi bohaterami tego wpisu. Jak już wspominałem, od jesieni do okularków HUUB Altair można zakupić szkła korekcyjne. Producent posiada w swojej ofercie szkła z korekcją od -1,5 do -6,0 dioptrii ze skokiem co 0,5 dioptrii. Poliwęglanowe szkła posiadają filtr promieniowania ultrafioletowego, oraz specjalne powłoki zapobiegające parowaniu, oraz zarysowaniom. Nie potrzeba żadnych recept, po prostu wchodzimy na stronę tripower.pl i wybieramy odpowiednią korekcję dla lewego i prawego oka. Sam montaż soczewek jest bajecznie prosty i zajmuje raptem kilka minut (jeżeli wam się spieszy to przesuńcie suwak czasu na 02:13).

Barwa szkieł jest zbliżona jest niemal identyczna, jak szkieł srebrnych, a więc idealnie nadaje się do treningów basenowych, ale nie jest najmniejszym problemem pływanie w nich jak jest ciemno (w szczególności na basenach oszczędzających na oświetleniu), czy w słoneczny dzień. Najważniejsze jest dla mnie jednak to, że w końcu mam swoje ulubione okularki pływackie ze szkłami korekcyjnymi. Okularki HUUB Altair kosztują 229 złotych, a za komplet szkieł korekcyjnych musimy dopłacić 118 złotych (59 złotych sztuka). Blisko 350 złotych za okularki do pływania do stosunkowo wysoka kwota, ale biorąc pod uwagę, że w zestawie z genialnymi wręcz okularami będziemy mieli aż cztery pary szkieł, w tym jedne korekcyjne, to wydatek ten można sobie jak najbardziej zracjonalizować. A gdyby jeszcze odjąć od niego koszt zakupu jednorazowych soczewek kontaktowych, to już w ogóle nie ma się nad czym zastanawiać. Najważniejsze jest jednak to, że w końcu coś widzę na tym basenie, oprócz linii na dnie…

el Kapitano

el Kapitano

editor

el Kapitano. Marynarz. Triathlonista. Więcej w zakładce "o mnie".

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *