5 razy „naj”, czyli przegląd polskich imprez triathlonowych

Multisportowy kalendarz z roku na rok pęcznieje i nikogo już nie dziwi, że w jeden weekend organizowanych jest dziesięć triathlonów. Na mapie pojawiają się nowe lokalizacje, ale też wracają starty, o których triathlonowe dinozaury już dawno zapomniały, a początkujący nigdy nie słyszeli. Najlepszym tego przykładem niech będzie triathlon w Kędzierzynie Koźlu, który swego czasu był najważniejszą krajową imprezą tego typu i miał status Pucharu Europy. Zmieniają się także sami organizatorzy w tych samych lokalizacjach bądź egidy, pod jakimi zawody są organizowane. Niezmienny jest jednak fakt, że w kalendarzu jest kilka imprez, które można nazwać najbardziej prestiżowymi, najpopularniejszymi czy w końcu najmocniej obsadzonymi. Oto subiektywny przegląd kilku takich eventów.

Zakochaj się w Warszawie
Fot. 5150 Warsaw

5150 Triathlon to seria triathlonów organizowanych na dystansie olimpijskim na całym świecie na licencji World Triathlon Corporation, czyli organizacji, do której należy marka Ironman. Już ten fakt powoduje, że pomimo stosunkowo wysokich opłat startowych (od 80 do 120 euro) chętnych na start w stolicy nie brakuje. Warszawa będzie gościć uczestników Enea 5150 Warsaw Triathlon 16 czerwca już po raz trzeci. Po przepłynięciu 1500 metrów w wodach Zalewu Zegrzyńskiego zawodniczki i zawodnicy pokonają etap kolarski o długości 40 km na trasie z Białobrzegów do Warszawy, po czym przy Centrum Nauki Kopernik zostawią rowery i przebiegną dwie 5-kilometrowe pętle wzdłuż Wybrzeża Kościuszkowskiego, Mostu Świętokrzyskiego i Wybrzeża Szczecińskiego. W ubiegłym roku rodzima edycja 5150 Triathlon padła łupem Agnieszki Jerzyk i Matthew Nelsona. Czy naszej najlepszej triathlonistce uda się po raz trzeci podbić stolicę? Przekonamy się niebawem.

Elbląg przyspiesza!
Fot. Garmin Iron Triathlon

Marka Garmin Iron Triathlon obecna jest na polskim rynku od 2012 roku, kiedy to po raz pierwszy zorganizowano zawody pod tym szyldem w Malborku. W kolejnym roku powstała cała seria imprez GIT, a rok później po raz pierwszy zagościła w Elblągu i wydaje się, że zostanie tam na dłużej. Podobnie jak w ubiegłym roku startować można na trzech dystansach, ponieważ do dystansów 1/8 i 1/4 IM dołączyła popularna połówka. Trasa w Elblągu ewidentnie sprzyja łamaniu rekordów życiowych, ponad 70% etapu pływackiego pokonuje się z prądem, etap kolarski jest płaski niczym stół, a zmieniona w stosunku do lat minionych trasa biegowa jest poprowadzona na wydłużonej pętli i z minimalną ilością kostki brukowej. Sprzyjanie biciu rekordów nie oznacza, że trasa będzie niedomierzona, jako że organizator zadbał o atestację trasy. O tym, że w Elblągu zapowiada się poważne ściganie, niech świadczy fakt, że na pierwszego mężczyznę i pierwszą kobietę na mecie ponownie czekać będzie pula 10 tysięcy złotych, o ile uda im się złamać barierę odpowiednio 110 i 120 minut.

Poznań miasto doznań
Fot. Poznań Triathlon

Powrót imprezy triathlonowej do stolicy Wielkopolski był marzeniem wielu sympatyków triathlonu i sztuka ta udała się w 2013 roku. Organizatorzy poznańskiej imprezy szukali swojego miejsca na światowej mapie triathlonu i po nieudanych negocjacjach z WTC od 2015 roku organizowali Poznań Triathlon pod szyldem konkurencyjnej serii Challenge. Rok 2016 miał być przełomowy głównie za sprawą dodania do portfolio dystansu długiego i otrzymania prawa do realizacji Mistrzostw Europy ETU w triathlonie na dystansie długim. Jednak organizacja imprez w dużych miastach czasami może się odbijać czkawką i w latach 2016–2017 byliśmy świadkami spektakli komediowych związanych z przebiegiem tras, jak i dokładnością ich wymierzania. Wszystko zmienił miniony rok i współpraca z serią SuperLeague Triathlon. Ten światowy cykl to powiew świeżości w naszym sporcie, na który na pewno liczy poznański organizator. Co to oznacza dla amatorów? Poza możliwością kibicowania profesjonalistom rywalizującym w nowym formacie w tym roku także walkę o tytułu Mistrzów Polski na dystansie średnim.

Bydgoszcz uRZEKA
Fot. Bydgoszcz Triathlon

Bydgoski triathlon w ciągu zaledwie trzech lat stał się jedną z największych imprez triathlonowych w kraju. Do zawodów, które już po raz piąty zostaną zorganizowane w dniach 6-7 lipca na trzech dystansach (1/8, 1/4 i 1/2 Ironman) zgłoszonych jest ponad 3000 zawodniczek i zawodników, a kolejne 2 tysiące osób weźmie udział w imprezach towarzyszących, jakimi są quadrathlon, zawody dzieci i bieg uliczny. Co przyciąga tysiące ludzi do Bydgoszczy? W ocenie większości uczestników, pomimo swoich rozmiarów, impreza ta jest bardzo przyjazna dla osób dopiero rozpoczynających swoją przygodę z triathlonem. Pomimo braku patronatu międzynarodowej korporacji i wielkiej nazwy, takie atuty jak lokalizacja w samym centrum Bydgoszczy, świetna trasa, organizacja przez zawodników dla zawodników, status mistrzostw lekarzy i prawników oraz genialny wprost marketing przyciągają ludzi do powrotu nad Brdę.

Miasto z morza i marzeń
Fot. Ironman 70.3 Gdynia

Zdecydowanie najważniejszą imprezą triathlonową w kraju jest gdyński Ironman 70.3. Co ciekawe, korzeni tej imprezy należy szukać w Suszu. Jednak pomimo wielkiego wkładu suskiej imprezy w rozwój popularności triathlonu w Polsce w latach 2010–2012, w tym mazurskim mieście organizatorom zaczynało być za ciasno. Chcąc walczyć o miano pierwszej polskiej imprezy pod szyldem Ironmana, trzeba było szukać alternatywnej lokalizacji. I tak dopłynęliśmy na gdyńską plażę miejską. Pierwsza gdyńska „połówka” odbyła się w 2013 roku i już dwa lata później dołączyła do prestiżowego światowego cyklu Ironman 70.3. Pływanie w wodach Zatoki Gdańskiej, strefa zmian zlokalizowana na końcu Skweru Kościuszki, malowniczy, aczkolwiek wymagający etap kolarski poprowadzony przez kaszubskie pagórki i trasa biegowa w centrum Gdyni z metą na Plaży Miejskiej, to nie wszystkie zalety tej imprezy. Jest to zdecydowanie najmocniej obsadzona połówka u nas w kraju, a fakt, że w 2018 roku była to także arena walki o tytuł mistrza i mistrzyni Polski na dystansie średnim, tylko dodł pikanterii tej rywalizacji. Nie zabrakło też wielkich nazwisk ze świata, jak chociażby Danieli Ryf, Mirindy Carfrae i Timothy’ego O’Donnella. Amatorzy oprócz w swoich kategoriach wiekowych będą walczyć o 30 kwalifikacji na mistrzostwa świata Ironman 70.3, które odbędą się w 2020 roku w Taupo w Nowej Zelandii.

Artykuł ukazał się w magazynie „Triathlon” będącego częścią miesięcznika „Bieganie” w czerwcu 2018 roku, po czym zostały w nim zmodyfikowane daty i zwycięzcy z ubiegłego roku.

el Kapitano

el Kapitano

editor

el Kapitano. Marynarz. Triathlonista. Więcej w zakładce "o mnie".

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *