Analizator składu ciała Garmin Index

Gdyby przeprowadzić ankietę wśród triathlonistów amatorów, to okazałoby się, że zdecydowana większość z nich jest na diecie (tudzież wytopie, redukcji, itp.), a dla niektórych jest to obsesja. Jak już pisałem wcześniej masa ciała ma niemałe znaczenie w triathlonie, stąd jedną ze składowych części sukcesu w tej materii jest regularna kontrola masy i składu ciała.

O ile pomiar masy ciała nie stanowi zagadki dla większości społeczeństwa, to już pomiar składu ciała (tj. jego składowych części, jak woda, tkanka tłuszczowa, mięsnie i kości) wymaga urządzenia nieco bardziej zaawansowanego niż tradycyjna waga z języczkiem. Przykładem takiego urządzenia jest Garmin Index, czyli pierwsza waga/analizator składu ciała w ofercie Garmina, która zgodnie z ostatnimi trendami, nie mogłaby być niczym innym, jak wagą „inteligentną”.

Urządzenie samo w sobie jest wagą elektroniczną dodatkowo wyposażoną w parę elektrod, dzięki którym możliwy jest pomiar składu ciała metodą impredancji bioelektrycznej (BIA). Już pod koniec XIX wieku odkryto właściwości elektryczne komórek, ale metodę tą opracowano dopiero w latach 70. ubiegłego wieku. Polega ona na pomiarze hamowania (impredancji) przepływu impulsu elektrycznego przez płyny zewnątrz- i wewnątrzkomórkowe. W przypadku wagi Garmin Index impuls elektryczny przebiega przez ciało (jest on nieodczuwalny dla człowieka) od jednej stopy do drugiej (model dwuelektrodowy) i na drugiej elektrodzie mierzony jest spadek napięcia impulsu elektrycznego. Na podstawie takiego pomiaru określane są następujące parametry:

  • procentowa zawartość tkanki tłuszczowej (w stosunku do masy ciała),
  • procentowa zawartość wody w organizmie (w stosunku do masy ciała),
  • masa mięśniowa, oraz
  • masa kostna.

Oczywiście mierzona jest także masa ciała i określany jest wskaźnik BMI (na podstawie podanego w procesie konfiguracyjnym wzrostu użytkownika).

Dokładność metody analizy składu ciała BIA wynosi około 2%, ale ma ona spore ograniczenia. Największy wpływ na dokładność pomiaru ma stopień nawodnienia organizmu. Mniejsza zawartość wody w organizmie skutkuje wzrostem oporu elektrycznego, a tym samym zawyżenie procentowej zawartości tkanki tłuszczowej. Odwrotny efekt otrzymamy jeżeli pomiar nastąpi po posiłku (zaleca się nie jeść co najmniej 4 godziny przed pomiarem), lub po wysiłku/treningu, który z kolei powoduje spadek impedancji. Wniosek z tego taki, że pomiar najlepiej przeprowadzać po przebudzeniu, na czczo i po wypróżnieniu.

Wartym podkreślenia jest także fakt, że dwuelektrodowe analizatory składu ciała (jak Garmin Index) są mniej dokładne niż analizatory cztero- i ośmioelektrodowe, więc zapewnienia Garmina o „najdokładniejszym pomiarze składu ciała” należy traktować z rezerwą.

Ostatnią rzeczą tytułem wstępu, o której powinniśmy wiedzieć, jest konieczność monitorowania składu ciała w szerszym przedziale czasowym, jako że pomiar jednorazowy może być obarczony sporym błędem, który można wyeliminować tylko dzięki długofalowej obserwacji parametrów.

Zanim jednak rozpoczniemy pomiar analizy składu ciała za pomocą wagi Garmin Index, to musimy ją odpowiednio skonfigurować. Samo uruchomienie wagi (poprzez włożenie 4 baterii AA) pozwoli nam jedynie na pomiar masy ciała. Dopiero konfiguracja wagi oraz połączenie z siecią bezprzewodową Wi-Fi z dostępem do internetu pozwoli nam korzystać z niej w pełni.

konfiguracja

Wagę skonfigurować możemy z poziomu aplikacji Garmin Connect Mobile na kompatybilnym smartfonie (korzystając z łącza Bluetooth Smart), z komputera i aplikacji Garmin Express (korzystając z łączności ANT+), lub parując wagę bezpośrednio z routerem sieci bezprzewodowej i wpisując numer seryjny wagi w serwisie Garmin Connect. W procesie konfiguracji przypisujemy wagę do konta Garmin Connect i podajemy swoje imię, wzrost, masę ciała, płeć i datę urodzenia. Dane te potrzebne są do identyfikacji użytkownika (z wagi morze korzystać do 16 osób, tj. waga może być połączona z maksymalnie 16 kontami Garmin Connect jednocześnie), oraz określenia współczynnika BMI. Aby połączyć się z siecią bezprzewodową, ta musi być zabezpieczona protokołem WPA2 (żaden inny nie będzie działał z wagą), a dostęp do internetu nie może wymagać dalszego uwierzytelniania (odpada możliwość korzystania z dostępu do hotspotów operatorów telefonii komórkowej, bądź routerów z modemami 4G, gdzie okresowo wymagane jest uwierzytelnienie użytkownika).

Tutaj przechodzimy do największego ograniczenia wagi Garmin Index, tj. synchronizacji z serwisem Garmin Connect poprzez sieć bezprzewodową Wi-Fi. Jeżeli nie ma dostępu do internetu przez sieć Wi-Fi, to Garmin Index jest niczym innym, jak zwykłą wagą łazienkową, która poda nam aktualną masę ciała – nic więcej! Skoro waga ma moduł komunikacyjny Bluetooth Smart, to dlaczego nie może łączyć się z aplikacją Garmin Connect Mobile i korzystając z transmisji danych smartfona synchronizować wyniki pomiarów? Dlaczego w przypadku braku łączności z internetem nie są prezentowane wyniki pomiaru składu ciała? Przecież impuls elektryczny przebiega pomiędzy dwoma diodami bez pośrednictwa routera! Stworzenie hotspota osobistego za pomocą smartfona także nie zaspokaja wymogów wagi dotyczących łączności Wi-Fi. Tak więc jeśli nie masz Wi-Fi, to masz zwykłą wagę łazienkową z logo Garmina.

masa

Jeśli jednak problemów z połączeniem z siecią bezprzewodową Wi-Fi nie mamy, to wyniki pomiaru masy i składu ciała zostaną zaprezentowane na wyświetlaczu wagi, a następnie wysłane do serwisu Garmin Connect. Za pomocą serwisu możemy monitorować jak na przestrzeni czasu zmieniały się wszystkie mierzone parametry, oraz określić cel wagowy do jakiego dążymy. Niestety w tym miejscu napotykamy kolejny duży problem. Serwis Garmin Connect pozwala tylko na jeden pomiar dziennie (sic!). Początkowo był to pierwszy pomiar w ciągu dnia (logiczne), a obecnie jest to ostatni pomiar w ciągu dnia (irracjonalne). O ile możliwość zapisu tylko jednego pomiaru dziennie można jeszcze wytłumaczyć, to nadpisywanie wcześniejszych pomiarów (w ramach jednego dnia) jest kompletnie bezsensowne. Co jednak jeżeli chcemy sprawdzić ile wypociliśmy podczas treningu (bardzo często sprawdzane przez sportowców wytrzymałościowych), do czego potrzebny jest pomiar masy ciała przed i po treningu? Specjalnie na tą okazję powinniśmy posiadać drugą wagę? Kolejne spore ograniczenie to brak możliwości eksportu danych do serwisów zewnętrznych. Skoro Garmin umożliwia automatyczną synchronizację danych treningowych z innymi platformami (np. TrainingPeaks), to dlaczego nie można tego samego zrobić z masą ciała?

Chcąc korzystać z wagi na spółkę z innymi użytkownikami należy ich najpierw do tego zaprosić z poziomu platformy Garmin Connect. Po akceptacji zaproszenia waga rozpozna użytkowników po ich masie ciała, a w przypadku wątpliwości poprosi o potwierdzenie imienia użytkownika poprzez stanięcie na wagę. Tutaj akurat nie mam się do czego przyczepić.

Porównując wyniki pomiarów masy ciała i procentowej zawartości tkanki tłuszczowej pomiędzy wagami Garmin Index i Tanita BC 313 nie zaobserwowałem znacznych różnic, jednak już w przypadku pomiaru masy mięśniowej i kostnej różnice były zauważalne. Mogło to wynikać z innego sposobu ich określania. Niemniej jednak na przestrzeni 4 tygodni nie zaobserwowałem anomalii podczas pomiarów (o ile pod uwagę weźmiemy wyłącznie pomiary po przebudzeniu i na czczo).

Waga Garmin Index kosztuje 735 złotych i patrząc na segment „domowych” analizatorów składu ciała, to cenowo znajduje się bliżej górny granicy, jednakże biorąc pod uwagę możliwości komunikacyjne, to cenowo jest niemalże na równi z konkurencyjnymi modelami.

O ile do samego urządzenia i mierzonych przez nie danych nie mam zastrzeżeń, to już wszystkie ograniczenia nałożone na użytkowników przez inżynierów Garmina są wielce rozczarowujące. Większość z nich można by rozwiązać aktualizacją oprogramowania. Ponadto na siłę jesteśmy przywiązywani do platformy Garmin Connect (niestabilnej, nieprzyjaznej użytkownikowi i często podczas weekendów niedostępnej) i do sieci bezprzewodowej Wi-Fi (w dobie komunikacji mobilnej). Gdyby nie te trzy ograniczenia (nie zapominajmy o jednym pomiarze dziennie – tym ostatnim), to mielibyśmy bardzo dobry analizator składu ciała. Na chwilę obecną mamy niby „inteligentny” analizator składu ciała, ale inteligentny inaczej.

el Kapitano

el Kapitano

editor

el Kapitano. Marynarz. Triathlonista. Więcej w zakładce "o mnie".

3 komentarzy

  1. Bartosz

    Jeden pomiar dziennie nie to raczej
    slaba opcja…myslalem o zakupie tej
    wagi, chyba jeszcze sie wstrzymam i
    sprawdze inne marki…Bardzo fajna i
    pomoccna recenzja! pozdrawiam! 😉

  2. Zeb

    „Tutaj przechodzimy do największego
    ograniczenia wagi Garmin Index, tj.
    synchronizacji z serwisem Garmin
    Connect poprzez sieć bezprzewodową
    Wi-Fi. Jeżeli nie ma dostępu do
    internetu przez sieć Wi-Fi, to Garmin
    Index jest niczym innym, jak zwykłą
    wagą łazienkową, która poda nam
    aktualną masę ciała – nic więcej!” –
    a chwilę wcześniej piszesz „Wagę
    skonfigurować możemy z poziomu
    aplikacji Garmin Connect Mobile na
    kompatybilnym smartfonie (korzystając
    z łącza Bluetooth Smart), z komputera
    i aplikacji Garmin Express
    (korzystając z łączności ANT+)” – no
    to zdecyduj sie czy jest tylko WIFI
    czy nie…

  3. el Kapitano
    el Kapitano

    W momencie pisania tego tekstu wagę konfigurować można było na dwa sposoby, tj. z poziomu aplikacji Garmin Connect Mobile na kompatybilnym smartfonie (korzystając z łącza Bluetooth Smart), z komputera
    i aplikacji Garmin Express (korzystając z łączności ANT+). Jednak do synchronizacji danych pomiędzy wagą, a serwisem Garmin Connect, oraz prezentacji większej liczby mierzonych danych niż wyłącznie masa ciała, konieczne było podłączenie wagi do sieci łączności bezprzewodowej WiFi.

    Synchronizacja, to nie to samo co konfiguracja. Zresztą w jakiś sposób trzeba wagę po razu pierwszy połączyć z siecią bezprzewodową WiFi i właśnie w tym celu producent wykorzystał łączność BT lub ANT+.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *