Cycliq Fly6 – tylna kamera w służbie bezpieczeństwa kolarzy

Bezpieczeństwo na drodze to jedna z największych trosk kolarza. Większość z nas raczej na pewno w swojej karierze spotkała się na drodze z niebezpiecznymi sytuacjami, bądź była ofiarą wypadku komunikacyjnego. A zagrożenia bywają bardzo różne i niestety czyhają na wszystkich, w 2012 autralijski kolarz Kingsley Fiegert podczas jazdy został uderzony przedmiotem wyrzuconym z przejeżdżającego obok samochodu, jednakże nie udało mu się dostrzec numerów rejestracyjnych. Po analizie danych z wypadków komunikacyjnych z udziałem rowerzystów okazuje się, że zagrożenie zbliżające się z tylnych sektrów jest cztery razy bardziej zabójcze dla rowerzysty.

Wyniki poszukiwań kamery mogącej spełniać zadania rowerowego wideorejestratora nie usatysfakcjonowały Kingsleya i tak zrodził się pomysł stworzenia własnego produktu. Wspólnie z Andrew Hagenem zaprojektowali tylną kamerę, której wykorzystanie miałoby zwiększyć bezpieczeństwo rowerzystów i kolarzy. W jaki sposób? Obecnie kierowcy są co raz bardziej świadomi faktu, że mogą byc nagrywani i w okolicy fotoradarów, czy obszarów monitorowanych jadą bezpieczniej. Podobnie może być w przypadku rowerzystów. Kierowcy wiedząc, że mogą być nagrywani zostawiać będą wiecej miejsca rowerzystom oraz zachowywać się w stosunku do nich uprzejmiej. – mówi Andrew Hagen.

Cycliq Fly6 w skrócie to kamera i tylne światło w jednym. Jej twórcom nie zależało na wyprodukowaniu kolejnej kamery sportowej, a na stworzeniu pierwszej kamery bezpieczeństwa. O ile bezpośredni wpływ Fly6 na bezpieczeństwo kolarza jest niemożliwy, to pośredni jest całkiem realny. Po pierwsze, gdyby kierowcy zdawali sobie sprawę, że ich zachowanie jest rejestrowane, to na pewno prowadziliby swoje pojazdy w sposób bezpieczniejszy dla rowerzystów. A po drugie w przypadku gdy dojdzie do wypadku, to zapis zdarzenia może być wykorzystany w procesie dochodzenia swoich praw.

Za cenę 169 dolarów (blisko 675 złotych) otrzymujemy kamerę i tylne światło w jednym wraz z kartą pamięci o pojemności 8 GB, okablowaniem i kompletem uchwytów. W przeciwieństwie do większości dostępnych na rynku kamer nie ma potrzeby dokupywania jakichkolwiek akcesoriów – wszystko co jest nam potrzebne znajduje się w pudełku. Uchwyty dołączone w zestawie umożliwiają zamocowanie kamery do praktycznie każdej sztycy, niezależnie od kąta jej nachylenia (w zestawie 4 podkładki o różnym kącie), grubości (6 pasków o 2 długościach) i kształcie (podkładka dla sztyc aerodynamicznych). A właściwie na dwóch sztycach, ponieważ w zestawie są dwa uchwyty na wypadek, gdybyśmy byli w posiadaniu więcej niż jednego roweru.

Przed pierwszym użyciem producent zaleca podłączenie kamery do komputer celem ustawienia aktualnej daty i czasu, co jest nieskomplikowane i wykonywane jednorazowo.

Za zasilanie odpowiedzialna jest bateria o pojemności 1900 mAh. Producent deklaruje czas pracy do 5 godzin, oraz żywotność na poziomie ponad 500 cykli ładowania. Niestety nie ma możliwości wymiany baterii. W moich testach zbliżyłem się do 4 i pół godziny, ale czas ten uległby skróceniu, gdybym jednocześnie korzystał z lampki.

Sama obsługa kamery jest banalnie prosta. Po bokach kamery umieszczono dwa przyciski. Lewy służy do włączenia/wyłączenia kamery i zmiany trybu świecenia, a prawy do zmiany intensywności światła. Włączenie kamery powoduje rozpoczęcie nagrywania i uruchomienie lampki. Chcąc wyłączyć lampkę i korzystać jedynie z kamery należy zmniejszyć intensywność światła na 0%. Logika podpowiada inne rozwiązanie, tj. uruchomienie nagrywania bez lampki, ale niestety użytkownik nie ma na to wpływu.

Lampka charakteryzuje się strumieniem świetlnym 15 lumenów, 3 trybami pracy (ciągły i dwa przerywane) i 4 intensywnościami (100%, 75%, 50% i 0%). Dodatkowo wokół soczewki umieszczono kilka diod LED, które sygnalizują pracę kamery.

Przy włączaniu kamery usłyszymy do 4 sygnałów dźwiękowych, przy czym każdy z nich odpowiada 25% stanu naładowania baterii (3 dźwięki oznaczają baterię naładowaną w 75%, itd.).

W czasie pracy kamery nie usłyszymy znanego z innych kamer alarmu o kończącej się pamięci. W przypadku, gdy kończy się miejsce na karcie pamięci najstarszy plik zostanie nadpisany nowym plikiem. Materiał filmowy zapisywany jest w formacie avi, a pliki dzielone są co 15 minut (około 1 GB). Każdy z plików nazywany jest według schematu HHMMXXXX.avi , gdzie HHMM to czas rozpoczęcia zapisu pliku, a XXXX to numer porządkowy pliku z danej sesji. Każda sesja zapisywana jest w oddzielnym folderze, którego 4 ostatnie cyfry to miesiąc i dzień zapisu.

W przypadku, gdy kamera odchylona zostanie o kąt większy niż 45º od pionu na ponad 3 sekundy (czyli na przykład w czasie wywrotki), to zainicjowany zostanie proces automatycznego zatrzymania zapisu, aby nie został nadpisany został plik z materiałem ze zdarzenia.

Obraz rejestrowany jest w rozdzielczości 1280×720 pikseli (HD) z prędkością 30 klatek na sekundę i kompresowany kodekiem H.264. Jakość zarejestrowanego obrazu jest zadowalająca, zwłaszcza biorąc pod uwagę parametry kamery. Porównywanie jej z jakością zapisu kamery GoPro Hero 4 Black byłoby, jak rzeź niewiniątek, ale jest ona na tyle dobra, że nie miałem problemów z odczytaniem numerów rejestracyjnych nagranych samochodów i to bez żadnej obróbki. Podczas jazdy w deszczu lub po mokrej nawierzchni nie obędzie się bez błotników lub potraktowania kamery preparatem hydrofobowym (co akurat jest standardem dla każdej kamery).

Fly6 jest idealnym rozwiązaniem dla każdego rowerzysty uczestniczącego w ruchu drogowym. Zapis ostatnich momentów przed ewentualnym wypadkiem może być bardzo pomocny przy ustaleniu tożsamości kierowcy, który uciekł z miejsca wypadku, bądź w przypadku konieczności dochodzenia swoich praw w sądzie. Tym samym, kamera może stać się swego rodzaju polisą ubezpieczeniową naszych dwóch kolarskich skarbów: zdrowia i roweru. Dodatkowo można ją wykorzystać jako źródło ciekawego materiału filmowego na przykład z jazd w grupie. Niemniej ciekawym zastosowaniem kamery Fly6 może być chęć odstraszenia, bądź zarejestrowania potencjalnych drafterów na zawodach triathlonowych z zabronionym podciąganiem. Podsumowując „tak wiele za tak niewiele”, bo wszystko za 169 dolarów, także według mnie całkiem przydatny gadżet.

W ostatnim czasie na rynku pojawiła się nowsza wersja kamer Fly6 cechująca się mniejszym rozmiarem, dwa razy mocniejszym strumieniem światła (30 lumenów) i dłuższym czasem pracy (do 6 godzin), a już niebawem do sprzedaży trafi Cycliq Fly12, czyli przednia kamera zintegrowana z przednim światłem.

Zrzut ekranu 2014-12-03 o 20.41.45

Zrzut ekranu 2014-12-03 o 20.43.42

Zrzut ekranu 2014-12-03 o 20.44.54

Zrzut ekranu 2014-12-03 o 20.46.14

Zrzut ekranu 2014-12-03 o 20.46.32
el Kapitano

el Kapitano

editor

el Kapitano. Marynarz. Triathlonista. Więcej w zakładce "o mnie".

2 komentarzy

  1. Jacek

    Fajna rzecz, super by było, gdyby można było mieć jeszcze na kierownicy mały wyświetlacz z podglądem obrazu –
    dodatkowa informacja o zbliżającym się pojeździe z tyłu – są takie kamery?

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *