Movember to nie tylko wąsy

Listopad to miesiąc, w którym ulice i media społecznościowe zalewają wąsy. Niestety nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, o co w tym chodzi. Tysiące młodych mężczyzn zapuszczając wąsy poddają się nurtowi z przekonania, że to jest modne i tak trzeba. Prawda jest jednak inna – niezależnie od tego, czy włączyłeś się w tą akcję, czy może uważasz, że jest ona idiotyczna, to zbadaj się, lub daj się zbadać! Zapuszczenie wąsów przy jednoczesnym braku działania z Twojej strony może okazać się nie tylko bezowocnym lansem, ale także (korzystając z retoryki piłkarskiej) samobójem. Także przy okazji przypominania innym nie zapominajmy o sobie!

Początki Movembera sięgaja roku 1999, kiedy to grupa znajomych z Adelaidy (Australia) postanowiła przez cały listopad zapuszczać wąsy i w ten sposób zbierać pieniądze na cele charytatywne. Z połączenia słów moustache (wąsy) i November (listopad) powstała zbitka wyrazowa Movember, której odpowiada polski wąsopad. Początkowo akcja ta nie miała nic wspólnego z męskimi problemami zdrowotnymi. W 2004 roku grupa 30 mężczyzn w Melbourne (również Australia) postanowiła zapuszczać wąsy przez 30 dni właśnie w listopadzie celem zwrócenia uwagi na profilaktykę raka prostaty i depresji u mężczyzn. Tak powstała Fundacja Movember. Akcja błyskawicznie rozprzestrzeniała się dookoła Świata i od 2004 roku do chwili obecnej zebrano blisko 174 miliony dolarów, które przeznaczane są na przeciwdziałanie męskim problemom zdrowotnym.

Rak prostaty, oraz rak jąder to po raku płuc najczęściej występujące nowotwory u męskiej części populacji. Pierwszy z nich dotyka zazwyczaj mężczyzn po 50. roku życia, a na raka jąder chorują zazwyczaj mężczyźni pomiędzy 20. i 45. rokiem życia. Wczesne wykrycie w przypadku obydwu wymienionych nowotworów daje sporą szansę na wyleczenie.

Profilaktyka raka prostaty to badanie per rectum, czyli badanie palcem przez odbyt wykonane przez urologa. Każdy mężczyzna po 40. roku życia powinien raz do roku poddawać się takiemu badaniu. Badanie to nie jet przyjemne i dość krępujące, ale pozwala na stwierdzenie, czy na płatach prostaty nie ma żadnych grudek lub stwardnień. Na podstawie tego badania urolog w razie wykrycia zmian na płatach prostaty zleca biopsję celem potwierdzenia lub wykluczenia obecności komórek rakowych, oraz ewentualnego określenia ich rodzaju i stopnia złośliwości. Istnieje jeszcze badanie poziomu PSA we krwi, jednakże nie jest ono miarodajne, ponieważ aż 25% mężczyzn z prawidłowym wynikiem choruje na raka prostaty, a ponad połowa z podwyższonym poziomem PSA ma zdrowy gruczoł krokowy. Więcej informacji na stronie Gadaj Badaj.

Profilaktyka raka jąder zaczyna się od samobadania jąder. Samobadanie jąder polega na oglądaniu i dotykaniu worka mosznowego, delikatnym ściśnięciu jąder, najądrzy i powrózków nasiennych w poszukiwaniu jakichkolwiek zgrubień albo guzków. Samobadanie powinno odbywać się regularnie, najlepiej raz w miesiącu. Istotą regularnego badania jest fakt, że poszukujemy czegoś (zgrubienia, guzki, bolące miejsca), czego wcześniej nie było. W przypadku wykrycia jakichkolwiek zmian należy natychmiast udać się do urologa. Więcej informacji na stronie Odważni wygrywają.

Koledzy, nie wstydźmy się badać, nie wstydźmy się o tym mówić! Drogie koleżanki, porozmawiajcie o tym ze swoimi mężami, chłopakami, ojcami, bądź synami (jeżeli mają więcej niż 20 lat…). Wasze zdrowie jest w Waszych rękach! No i życzę Wam, abyście nie trafili do tego samego urologa, co Adam Miauczyński.

Zapraszam do włączenia się do akcji i śledzenia profilu Movember Polska.

el Kapitano

el Kapitano

editor

el Kapitano. Marynarz. Triathlonista. Więcej w zakładce "o mnie".

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *