Walizka rowerowa BikeBox Alan

Przychodzi taki moment w życiu triathlonisty lub kolarza, kiedy musi przetransportować swój rower samolotem. Czy to na obóz, czy na zawody, najważniejszym jest, aby rower doleciał z nami w nienaruszonym stanie. Za oceanem z pomocą przychodzą firmy specjalizujące się w transporcie rowerów w systemie door-to-door, jednakże na naszym podwórku usługi tego typu nie są jeszcze na ten moment dostępne. Pozostaje zabrać rower ze sobą. Niestety sposób, w jaki osoby zajmujące się załadunkiem i rozładunkiem samolotów obchodzą się z bagażami nie nastraja właściciela dwóch kółek optymistycznie.

Sztywne walizki rowerowe pozwalają zminimalizować ryzyko uszkodzenia sprzętu w trakcie podróży lotniczej. Niestety walizki te są zazwyczaj drogie, ciężkie i nieporęczne. Czy aby na pewno? Otóż nie! Do walizki BikeBox Alan te trzy określenia nie pasują.

Ciężka? 11,7 kg to na pewno niemało, jednakże biorąc pod uwagę wyniki konkurencji w kategorii walizek sztywnych, jest to jeden z najlepszych rezultatów na rynku. Walizka BikeBox Alan w niektórych przypadkach jest nawet o połowę lżejsza od konkurencji. Biorąc pod uwagę limity niektórych linii lotniczych wynoszące 20 lub 23 kg jest to waga idealna, gdyż nie będziemy musieli dopłacać za nadbagaż nadając rower. Walizki półsztywne wykonane z EVA mogą ważyć nawet poniżej 7 kg, ale ich wytrzymałość i zdolność ochrony zawartości w porównaniu z walizkami sztywnymi są znacznie gorsze.

Nieporęczna? Zdecydowanie nie. Cztery świetne obrotowe kółka wysokiej jakości umożliwiają swobodne poruszanie się z walizką u boku przy niewielkim nakładzie energii. W przypadku ewentualnego uszkodzenia kółek możemy je samodzielnie wymienić.

Droga? 546 euro (cena producenta na rynek europejski) piechotą nie chodzi i też nie jest mało, ale w porównaniu z konkurencyjnymi produktami na zbliżonym poziomie jest to nawet o połowę mniej. Najtańsze walizki sztywne to koszt około 1300 złotych, jednakże ich waga, konstrukcja i poręczność są nieporównywalnie gorsze. Ponad 2200 złotych za spokój umysłu przy transporcie roweru to zdecydowanie koszt do zaakceptowania. Wszak nie ma nic gorszego, niż odebrać rower po przylocie na zawody lub obóz i zorientować się, że został on uszkodzony podczas transportu. Dodatkowo z walizką otrzymujemy bidon, torebkę podsiodłową i kłódkę (z zamkiem TSA).

Rower spakowny do walizki

Czy rower będzie bezpieczny? Walizka BikeBox Alan wykonana jest z tworzywa, które według zapewnień producenta nie pęka, ani nie rozłupuje się. Już sam materiał stanowi duże zabezpieczenie, jednakże to nie wszystko. Najważniejszym zabezpieczeniem, jakże genialnym w swojej prostocie, jest rurka przeciwzgnieceniowa, którą umieszcza się wewnątrz walizki (prostopadle do ścian bocznych, w środkowej części walizki). Dzięki tej rurce niemalże niemożliwym jest zgniecenie walizki przykładając siły prostopadle do jej boków (mówimy o siłach mogących nawet przypadkowo wystąpić w czasie transportu, a nie o działaniu prasy hydraulicznej). Rama przytwierdzona jest do dna walizki (wyłożonego grubą gąbką) za pomocą rzepów. Koła przytwierdzone są do pokrywy walizki za pomocą zacisków. Pomiędzy ramę, a koła wkładana jest dodatkowa gąbka. Użytkownicy pełnych kół (dysków) muszą liczyć się z brakiem możliwości skorzystania z rurki przeciwzgnieceniowej. Walizka zamykana jest na pięć stalowych zatrzasków, które w przypadku uszkodzenia możemy sami wymienić, podobnie jak wspomniane wcześniej kółka. Zatrzaski dodatkowo można zabezpieczyć kłódkami, bądź plastikowymi zaciskami kablowymi. Po zapakowaniu roweru do walizki zostaje w niej wystarczająca ilość miejsca na kask, buty, odzież, oraz pompkę serwisową (nie powinna być ona jednak zbyt wysoka).

Mocowanie kół

BikeBox Alan oferuje możliwość wyprodukowania walizki o większym rozmiarze, bądź jej personalizację wizualną. Oprócz wyboru jednego spośród 9 dostępnych kolorów walizek istnieje możliwość wyboru naklejek z flagami, nazwiskiem, czy nazwą producenta roweru, grupy osprzętu lub kół.

W testowanej walizce transportowałem rowery Cervelo S2 w rozmiarze 54, Cervelo S5 w rozmiarze 54 i Cervelo P5 w rozmiarze 54 i nie miałem najmniejszych problemów z umieszczeniem ich wewnątrz. O ile walizka bez problemów pomieściłaby większy rozmiar (przed zakupem radzimy kontakt z producentem celem potwierdzenia, czy bardzo duże ramy, bądź te ze zintegrowanymi sztycami nie będą wymagały wykonania walizki o większym rozmiarze), to nie byłem do końca usatysfakcjonowany pozycją tylnej przerzutki. Dopiero zastosowanie rolki podtrzymującej łańcuch (na przykład Morgan Blue Chain Keeper) rozwiązało wszelkie wątpliwości, co do jej pozycji.

Zabezpieczenie tylnej przerzutki

Dobrym pomysłem (dla wszystkich użytkowników walizek rowerowych) jest wykorzystanie pokrowca na napęd (na przykład Evoc Chain Cover), co pozwoli na zminimalizowanie zabrudzeń rzeczy umieszczonych wewnątrz walizki.

Aby zapakować rower do walizki należy częściowo go zdemontować, jednakże są to czynności wyjątkowo proste i zajmujące średnio zaawansowanym użytkownikom maksymalnie kwadrans (odkręcenie pedałów, odkręcenie i ściągnięcie kierownicy, wyciągnięcie sztycy z rury podsiodłowej i ściągnięcie kół). Użytkownikom Cervelo P5 około pół godziny. Natomiast na bezpieczne zapakowanie roweru do walizki będziemy potrzebowali kolejne piętnaście minut. W tym momencie warto pamiętać o oznaczeniu sobie wszelkich wysokości i ustawień, aby po przylocie tym szybciej złożyć poprawnie swój rower. Niby oczywiste, a zdarza się czasem zapomnieć nawet tym najlepszym.

Walizki rowerowe BikeBox Alan są idealnym rozwiązaniem dla osób latających z rowerami. Są stosunkowo lekkie, poręczne i zapewniają znakomity poziom bezpieczeństwa przewożonego roweru. Dodatkową rekomendacją niech będzie fakt, że korzystają z nich m. in. bracia Brownlee, Chrissie Wellington, Agnieszka Jerzyk, oraz el Kapitano.

el Kapitano

el Kapitano

editor

el Kapitano. Marynarz. Triathlonista. Więcej w zakładce "o mnie".

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *