Polar OH1

Fińska firma Polar była pierwszą, która umożliwiła sportowcom pomiar tętna w czasie treningu. Owszem, wcześniej podczas treningów stacjonarnych tętno mogło być mierzone, jednak Finowie stworzyli pierwsze mobilne czujniki tętna i kompatybilne z nimi zegarki mogące rejestrować jego zmiany podczas treningu, czy zawodów. Tak jak dzisiaj niemal na każde buty sportowe mówimy adidasy, tak kiedyś myśląc o zegarku z pomiarem tętna miało się na myśli zegarki Polar. Przyszedł jednak moment, w którym firma straciła palmę pierwszeństwa na rynku zegarków sportowych i liczników kolarskich, ale nadal jego znakiem rozpoznawczym była dokładność pomiaru tętna. Podczas gdy inne firmy eksperymentowały na użytkownikach z optycznym pomiarem tętna Polarowi nie spieszyło się do masowego wypuszczania na rynek zegarków z takimi czujnikami. Powoli tworzyli czujniki, które spełniały określone standardy dokładności. Do tej pory trzy zegarki (Polar M200, M600 i M430) oraz jeden monitor aktywności (A370) fińskiego producenta posiadają optyczne czujniki tętna i zamiast wprowadzać kolejne Polar postawił na zewnętrzny czujnik – opaskę OH1.

W opasce Polar OH1 zastosowano 6-diodowy czujnik tętna znany z zegarków Polar M430 i M600. Opaskę umieszczamy na ramieniu lub przedramieniu (w tych miejscach pomiar jest najdokładniejszy, przy czym w moim przypadku najdokładniejsze wyniki otrzymywałem w przypadku umieszczenia opaski na lewnym ramieniu, a samego czujnika po jego wewnętrzenej stronie). Polar reklamuje czujnik OH1 jako wygodniejszy od czujników noszonych na klatce piersiowej, ale trzeba się do niego przyzwyczaić. Dzieje się tak ponieważ aby pomiary były dokładne, to regulowana opaska musi zostać dobrze dopasowana do ramienia, lub przedramienia, co początkowo bywa niewygodne. Opaskę na pewno docenią kobiety, dla których problemem może być noszenie klasycznych czujników tętna jednocześnie ze sportowymi stanikami.

Czujnik tętna Polar OH1 umożliwia nie tylko pomiar tętna i jego transmisję w standardzie Bluetooth Smart, ale także jego zapis w pamięci wewnętrznej. Do dyspozycji mamy raptem 4 MB, ale wystarczy na około 200 godzin zapisu tętna. Po uruchomieniu czujnika domyślnym trybem pracy jest tryb pomiaru i transmisji tętna, ale użytkownik może aktywować tryb pomiaru, transmisji i jednoczesnego zapisu tętna. Sam czujnik waży 5 gramów i ma rozmiar nieco większy od pięciozłotówki (30 mm średnicy i 10 mm wysokości). Razem z paskiem jego masa wzrasta do 17 gramów. Czujnik obsługiwany jest jednym przyciskiem (służączym do włączania/wyłączania i aktywowania trybu zapisu tętna w pamięci wewnętrznej). Po przeciwnej stronie od przycisku znajduje się dioda, która za pomocą różnych kolorów informuje nas o statusie. Czujnik jest gotowy do działania bezpośrednio po wyciągnięciu z pudełka i jego ewentualnym naładowaniu. Jeśli jednak chcemy zapisywać tętno w pamięci wewnętrznej, to należy go skonfigurować bezprzewodowo z poziomu aplikacji Polar Flow zainstalowanej na kompatybilnym telefonie, lub po podłączeniu do komputera z programu Polar FlowSync. Podczas parowania opaski z poziomu aplikacji Polar Flow wybierane jest umiejscowienie opaski, ale nie ma ono żadnego wpływu na proces pomiaru tętna, czy prezentowane wyniki. Jest to informacja czysto statystyczna dla Polara. Oprogramowanie czujnika może być aktualizowane zarówno bezprzewodowo, jak i przewodowo.

Po włączeniu dioda pięciokrotnie mrugnie w kolorze czerwonym lub zielonym. Pierwszy kolor oznacza niski stan baterii, a drugi stan „normalny”. Podczas ładowania dioda miga w żółtym kolorze, a po naładowaniu baterii świeci się na zielono. Podczas pomiaru tętna, oraz jego zapisu dwukrotne zielone mignięcie informuje o poprawnym pomiarze, a białe o braku odczytu tętna. Podczas synchronizacji, czy uaktualniania oprogramowania czujnika dioda miga na niebiesko.

Korzystając z zapisu tętna w pamięci wewnetrznej oczywistym jest, że podczas aktywności nie musimy mieć ze sobą telefonu, czy zegarka. Po aktywności wystarczy zsynchronizować opaskę z platformą Polar Flow za pomocą aplikacji w telefonie lub po podłączeniu do komputera. Zapisana aktywnośc ukaże nam się w platformie jako „other indoor”.

Chcąc korzystać z czujnika tętna Polar OH1 z dowolnymi aplikacjami należy sparować czujnik z aplikacją z poziomu danej aplikacji. Podobnie jak z zegarkami, czy licznikami. Należy mieć jednak na uwadze, że ze względu na wykorzystanie trybu komunikacji Bluetooth Smart możliwe jest połączenie opaski tylko z jednym urządzeniem / aplikacją. To znaczy, że nie ma możliwości, aby czujnik transmitował mierzone tętno jednocześnie do zegarka sportowego i na przykład aplikacji Polar Beat, czy Zwift. Albo rybka, albo akwarium. Z tego też względu podczas synchronizacji, czy uaktualniania oprogramowania tętno nie będzie mogło być transmitowane.

Czujnik tętna Polar OH1 jest wodoodporny i pływanie z nim nie jest najmniejszym problemem. Co więcej, umieszczenie czujnika na ramieniu w większości przypadków podczas pływania nie powinno powodować jego zsuwania się, jak to ma miejsce podczas pływania z klasycznym czujnikiem tętna umieszczonym na klatce piersiowej. Co prawda nie mamy co liczyć na transmisję mierzonych wartości tętna (brak modułu komunikacyjnego używającego częstotliwości 5 kHz, jak w klasycznych czujnikach tętna Polara), ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby korzystać z możliwości zapisu tętna w pamięci wewnętrzenej.

Optyczne czujniki tętna nie mogą pochwalić się dokładnością taką, jak ich klasyczne odpowiedniki. O ile w przypadku treningów tlenowych i w korzystnych warunkach atmosferycznych zazwyczaj wszystko się zgadza, to już przy niskich temperaturach i wysokich intensywnościach wyniki powoli się rozjeżdżają na niekorzyść czujników optycznych. W przypadku zegarka Polar M430 byłem zadowolony z dokładności czujnika optycznego znając jego ograniczenia. Jeśli natomiast chodzi o czujnik OH1, to miałem okazję sprawdzić go w tych najbardziej niekorzystnych warunkach. Potwierdziło się, że jednak jak jest zimno i mocno, to OH1 nieco brakuje do klasycznego czujnika tętna. Przykładem niech będzie mój start w listopadowym crossduathlonie w Gdańsku.

Podczas pierwszego biegu poza „pogubieniem się” optycznego czujnika (linia niebieska) około szóstej minuty było bardzo dobrze.

Na rowerze wyskazania obydwu czujników również były bardzo bliskie (czujnik optyczny linia niebieska).

Na drugim biegu różnice wskazań momentami wynosiły ponad 5 bpm i kilkukrotnie zdarzyła się utrata korelacji wskazań. Analizując ten wykres trzeba zwrócić uwagę na skalę na osi tętna (czujnik optyczny linia niebieska). Należy jednak podkreslić, że są to warunki skrajne, a w takich czujnik OH1 nie jest najdokładniejszy.

Przy treningach o niskiej i średniej intensywnosci, nawet w ujemnych temperatrurach wskazania się zgadzały. Wykresów jak powyższy mógłbym wrzucić kilkanaście. Widać na nich bardzo zbliżone wyniki (różnice wskazań do 3 bpm) i niewielkie opóźnienie wskazań czujnika optycznego (rzędu kilku sekund). Istnieje szansa, że wpływ na dokładność przeprowadzonych przeze mnie testów porównawczych mógł mieć fakt, iż korzystałem z wersji BETA czujnika Polar OH1, a wersja produkcyjna może być dokładniejsza.

Czego czujnikowi OH1 brakuje, a co znamy z innych czujników klasycznych, bądź optycznych Polara? Wspominałem już o braku transmisji „pod wodą” a więc w paśmie 5 kHz. Dodatkowo nie mamy co liczyć na pomiar zmienności rytmu zatokowego, czyli HRV, jeśli nie mamy zegarka Polar V800, ponieważ tylko za jego pomocą możemy wykonać Fitness Test bazujący na zmienności rytmu zatokowego. Na chwilę obecną pomiar R-R nie jest możliwy w innych sytuacjach. Nie działa także znana z zegarków Polar V800 opcja interakcji z zegarkiem po zbliżeniu go do czujnika. Jeśli chcemy z czujnikiem Polar OH1 startować w triathlonach, to warto założyć go pod rękawkiem stroju startowego, ponieważ przy ściaganiu pianki niemal na pewno czujnik odwróci się od skóry.

Według deklaracji producenta baterii wystarczy na 12 godzin pracy. Mnie udało się z niej „wycisnąć” nieco ponad 11 godzin pracy na przestrzeni 5 dni, czyli wynik bardzo zbliżony biorąc pod uwagę synchronizowanie czujnika pomiędzy treningami. Czas pracy na baterii jest chyba największym ograniczeniem tego czujnika. Warto jednak wspomnieć, że przed rozpoczęciem jednego z treningów kolarskich zostałem poinformowany o niskim stanie baterii, a pomimo tego czujnik pracował przez blisko trzy godziny. Jeśli więc startujesz na pełnym dystansie, czy w biegach ultra, to być może warto rozważyć inny czujnik tętna. OH1 ładowany jest za pomocą dołączonego do czujnika akcesorium, w którym umieszczamy czujnik, a następnie wpinamy do portu USB komputera, lub ładowarki USB. Polar zapewnia, że pierwsze trzysta cykli ładowania nie powinno mieć wpływu na pojemność baterii, jednak później może ona spadać, więc nie warto ładować czujnika po każdym treningu.

Sugerowana cena detaliczna czujnika tętna Polar OH1 wynosi 339 złotych, jednak bez problemu możemy go nabyć za mniej niż 300 złotych. Optyczny pomiar tętna na ramieniu nie jest niczym nowym. Od kilku lat na rynku znajdziemy czujniki Scosche Rhythm+ ale w Polsce są one praktycznie niedostępne, stąd czujnik Polara jest powiewem świeżości na krajowym rynku czujników tętna. Jego największą zaletą jest wyższa dokładność w porówaniu z większością czujników optycznych instalowanych w zegarkach w połączeniu z możliwością zapisu tętna. Co prawda w mojej ocenie nadal nie jest to stuprocentowo dokładna alternatywa dla klasycznych czujników zakładanych na klatkę piersiową, ale dla części osób, które nie wchodzą na wysokie intensywności w swoich aktywnościach może to być dobry wybór.

el Kapitano

el Kapitano

editor

el Kapitano. Marynarz. Triathlonista. Więcej w zakładce "o mnie".

3 komentarzy

  1. Leszek

    Nie rozumiem tego typu „alternatyw”. Czujnik optyczny w zegarku ma rację bytu, zwłaszcza gdy nie zależy nam na
    dodatkowych parametrach dynamiki, czy super dokładności pomiaru, ale zakładanie opaski na ramię? To też opaska,
    na dodatek jak dla mnie mniej wygodna niż zakładana na klatkę (tej po założeniu praktycznie nie czuję), może
    kobiety mają z tym problem – nie wiem, mierzy mniej dokładnie, o dodatkowych parametrach można zapomnieć… Na
    dodatek trzeba co 10h ładować. Pamięć tylko do zapisów tętna bez danych z innych czujników może mieć plusy –
    pobiegać bez monitoringu na wyczucie, odległość znana, czas też będzie znany, tętno do analizy „po”, a nie w
    trakcie… Ale to też można uzyskać konfigurując ekran treningowy zegarka, żeby pokazywał tylko czas i luzik…
    Nie widzę zastosowania, choć może i dobrze, że producenci szukają czegoś nowego. Może Polar obudzi się ze śpiączki
    i wreszcie zaproponuje coś innowacyjnego?

  2. Tom

    Jeszcze kilka miesięcy temu również
    do oh1 podchodziłem sceptycznie, a
    teraz zastanawiam się nad zakupem. W
    jakich sytuacjach oh1 może się
    sprawdzić? Jazda na szosie w trakcie
    widzę na zegarku/liczniki bieżące
    dane, treningi typu cross, gdzie
    standardowa opaska lubi się zsuwać po
    mokrym ciele, a poprawianie często
    wygląda jak poprawianie stanika,
    aktywności jak jazda na łyżwach gdzie
    zapis gps jest zbędny.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *