Aplikacja Bikeservice

Gdyby dobrze poszukać, to pewnie udałoby się znaleźć aplikację mobilną obejmującą każdą dziedzinę życia. Ich twórcy przekonują nas, że dzięki ich dziełom nasze życie stanie się prostsze, a przy okazji zaoszczędzimy mnóstwo czasu, nerwów i pieniędzy. Chcesz zamówić pizzę? Odpalasz odpowiednią aplikację i wybierasz najlepszą (w ocenie innych) i dostosowaną do Twojej kieszeni pizzerię w pobliżu. Podobnie jest z restauracjami, barami, klubami, sklepami, fryzjerami, kosmetyczkami… wyliczać możnaby bez końca, a jeżeli jest jeszcze coś, co nie doczekało się dedykowanej aplikacji, to jest to tylko kwestia czasu. Podobnie było z serwisami rowerowymi. W ubiegłym roku powstała aplikacja Bikeservice.

Zacznijmy od tego, czym jest aplikacja Bikeservice i jak może ułatwić życie rowerzysty/kolarza/triathlonisty (niepotrzebne skreślić). Aplikacja ma na celu pomoc rowerzyście w znalezieniu i wyborze serwisu rowerowego. Kryterium wyboru może być lokalizacja serwisu, ewentualne usługi mobilne, cena świadczonych usług, czy w końcu ich jakość. W teorii do większości z tych danych moglibysmy bez problemu dotrzeć przy pomocy „wujka Google’a” i kilku rozmów telefonicznych, ale założeniem twórców aplikacji jest posiadanie wszystkich tych danych w jednym miejscu. Logiczne. Osoby stojące za aplikacją Bikeservice zwróciły się do mnie z prośbą o jej przetestowanie, ale nie byłbym sobą, gdybym nie skomplikował tego zadania i do testu zaprosiłem zaprzyjaźnionego serwisanta, który ocenił dla mnie funkcjonalność aplikacji z punktu widzenia serwisu rowerowego. Z napisaniem tego tekstu wstrzymywałem się kilka miesięcy, głównie dlatego, żeby zobaczyć, czy w okresie tym aplikacja była uaktualniana/rozwijana, oraz czy zwiększyła się liczba serwisów z niej korzystających. Jestem wielkim fanem wszelkiego rodzaju „mobilnych serwisów” i ułatwiania życia osobom korzystającym z rowerów. Łączenie pracy zawodowej, życia rodzinnego i treningów kolarskich, czy triathlonowych jest wystarczająco czasochłonne i każda potencjalna zaoszczędzona minuta jest na wagę złota.

Aplikacją Bikeservice działa na smartfonach z kompatybilnym systemem operacyjnym (iOS 8.0 i nowszy, lub Android 4.0 i nowszy). Z punktu widzenia użytkownika jej obsługa jest banalnie prosta. Chcąc oddać rower do naprawy wybieramy interesujący nas serwis wybierając go z listy, bądź mapy, następnie formę serwisu, tj. czy dostarczymy sami rower do serwisu, czy może wolelibyśmy, aby serwisant go od nas odebrał (o ile istnieje taka opcja), określamy zakres usług serwisowych jakich potrzebuje nasz rower i wpisujemy nasze dane, po czym aplikacja poinformuje nas o nadanym numerze zlecenia i szacowanym czasie naprawy. W pierwszym momencie brakowało mi tutaj informacji o przewidywanej cenie serwisu. Skoro mamy możliwość przeglądania cenników poszczególnych serwisów, to dlaczego po określeniu zakresu usług nie jest automatycznie kalkulowany szczunkowy koszt naprawy? Skonsultowałem moje rozterki z serwisantem i nie sposób przyznać racji twórcom oprogramowania. Teoretycznie to samo zadanie (dajmy na to wymiana linek, bądź łożysk) w przypadku dwóch różnych rowerów może wymagać znacznie różniącego się od siebie nakładu sił i środków w zależności od „poziomu skomplikowania” roweru, czy jego stanu technicznego. Być może nie zaszkodziłoby podawanie chociaż szacunkowego kosztu naprawy z adnotacją, że cena może być wyższa, ale jest, jak jest. O każdej zmianie statusu naprawy poinformowani zostaniemy poprzez wiadomość mailową bądź smsa. Po odebraniu roweru możemy wyrazić swój poziom zadowolenia ze świadczonych usług, a opinie zebrane przez dany serwisy dostępne są dla wszystkich użytkowników aplikacji. W aplikacji dodatkowo mamy dostęp do historii napraw, a niebawem także możliwość zamówienia kosmetyków i zabezpieczeń rowerowych.

A jak to wygląda z punktu widzienia serwisanta? Aplikacja mobilna Bikeservice, jak i jej wersja dostępna z każdej przeglądarki internetowej, na chwilę obecną nie może zostać zintegrowana, czy może zsynchronizowana z innym oprogramowaniem. Jeżeli więc korzystasz z programu wspomagającego proces rezerwacji napraw, bądź ze zwykłego kajetu, to albo przesiadasz się na program Bikeservice, albo pozostaje Ci równoległe korzystanie z obydwu rozwiązań, co może być nieco problematyczne. Jednak oprogramowanie Bikeservice jest na tyle rozsądnie przemyślane, że z powodzeniem może zastąpić kajet, czy inny program. Spływające rezerwacje ważne są przez 72 godziny i jeżeli w tym czasie rower nie zostanie dostarczony, to automatycznie są anulowane. Serwis ma możlwiość blokowania terminów, odrzucania rezerwacji, czy w końcu ręcznego wprowadzania rezerwacji i napraw w przypadku klientów nie korzystających z aplikacji Bikeservice. O ile może się to wydawać nieco problematyczne i czasochłonne, to w dłuższej perspektywie dzięki gromadzonym danym i ich analizie pozwala na optymalizację pracy serwisu. Nie bez znaczenia jest także szersze grono potencjalnych klientów, którzy mogą zostać przyciągnięci do serwisu.

Teraz kluczowa kwestia. Ile to kosztuje? Aplikacja jest bezpłatna dla klientów serwisów, natomiast serwisant chcąc z niej korzystać musi się liczyć z wydatkiem 799 złotych netto rocznie, czyli około 66 złotych netto miesięcznie. Ze względu na sezonowy charakter pracy serwisów rowerowych istnieje także opcja 9-miesięcznej licencji, której koszt wynosi 675 złotych netto. Przy większej ilości punktów serwisowych ceny negocjowane są indywidualnie.

Z punktu widzenia klienta serwisu aplikacja może być bardzo przydatna, ale pod warunkiem, że do korzystania z niej przystąpi większa liczba serwisów. Na chwilę obecną jedynie Warszawa jest w miarę dobrze pokryta dostępnymi punktami serwisowymi. Poza tym jedynie Olsztyn, Łódź i Rumia, więc wybór jest szczerze mówiąc skromny. Potencjał aplikacji dla klienta jest duży i pozwala na bezproblemowe znalezienie serwisu, który nie dość, że szybko, to jeszcze dobrze i bezproblemowo dokona naprawy naszego jednośladu. Ale to jest tylko i wyłącznie potencjał. Bez większej dostępności punktów serwisowych aplikacja ta może stać się jedną z setek innych aplikacji, które się nie przebiły do świadomości użytkowników. Nadzieja w serwisach, dla których może być to pomocne narzędzie i forma promocji, pytanie jednak jak przekonać serwisantów do zmiany przyzwyczajeń, bądź dotychczas stosowanego oprogramowania, oraz przede wszystkim do wyłożenia na to pieniędzy? To już jednak problem twórców aplikacji. Przełom marca i kwietnia to początek kolejek w serwisach rowerowych, więc być może jest to moment, który nada aplikacji rozpędu.

el Kapitano

el Kapitano

editor

el Kapitano. Marynarz. Triathlonista. Więcej w zakładce "o mnie".

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *