Rzut oka na okulary sportowe

Po co kolarzowi okulary? Będąc dziećmi nikt z nas nawet nie wpadłby na pomysł, aby idąc „na rower” zakładać okulary (oczywiście o ile nie zmuszała go do tego wada wzroku). Jest jednak pewna różnica pomiędzy dziecięcymi przejażdżkami dookoła osiedla, a kolarstwem.

Podstawowym zadaniem, jakie stawiane są przed okularami sportowymi, a w szczególności tymi dedykowanymi kolarzom, jest ochrona oka. Kolarstwo (z zasady) nie jest sportem kontaktowym i ryzyko utraty w ferworze sportowej walki jak to miało miejsce chociażby u Karola Bieleckiego jest znikome, ale nie oznacza to, że nasze oczy podczas jazdy na rowerze ochrony nie potrzebują. Zacznijmy od ochrony przed czynnikami fizycznymi. Owady, kurz, odpryski spod kół, czy wystające gałęzie to tylko nieliczne zagrożenia przed którymi ustrzegą nas okulary. Osoby na co dzień korzystające z okularów korekcyjnych mogą się poczuć w tym momencie bezpiecznie, ponieważ ich okulary powinny stanowić ochronę przed większością z wymienionych zagrożeń. Jednakże kolejną sprawą jest kształt okularów korekcyjnych. W przeciwieństwie do okularów sportowych ich krzywizna nie zapewnia zablokowania dostępu do oka niepożądanym czynnikom, a korekcja widzianego obrazu nie obejmuje obszarów peryferyjnych. Osoby korzystające z soczewek kontaktowych potrzebują okularów sportowych także po to, aby wiatr pozorny, na działanie którego są wystawiane, nie spowodował utraty soczewki podczas jazdy. Coraz większa liczba producentów okularów sportowych udostępnia możliwość wykonania w nich korekcji, czyli uzyskania dwóch w jednym.

tatry

Czynniki fizyczne, to jednak nie wszystko. Kolejną ważną cechą okularów sportowych jest blokowanie promieniowania ultrafioletowego, które jest szkodliwe dla oczu. Wystawienie oczu na działanie szkodliwego promieniowania UVA i UVB może prowadzić do wielu schorzeń, jak chociażby zaćmy, jaskry, czy stanu zapalnego rogówki. Korzystanie z przyciemnianych okularów niewyposażonych w filtry UV jest szkodliwe dla oczu, ponieważ przyciemnione soczewki powodują rozszerzenie źrenic i w efekcie przepuszczają większą ilość szkodliwych promieni podczerwonych padających na siatkówkę.

No i nie zapominajmy o stylu. Podobnie jak krawat, czy poszetka dla garnituru, bądź torebka dla kobiety, okulary sportowe mogą być gustownym dopełnieniem kolarskiego stroju. Miriady modeli, oraz kombinacji kolorystycznych oprawek i soczewek, pozwalają na idealne dopasowanie do każdej kolorystyki. Są także pewne niepisane zasady noszenia kolarskich okularów, jak chociażby noszenie ich na paskach kasku, a nie pod nimi. Dlaczego? Po prostu. To jak z białymi skarpetkami do czarnego garnituru i czarnych butów, albo z połączeniem skarpet i sandałów. Kwestia estetyki.

kaszuby

Czego więc szukać w okularach sportowych? Przede wszystkim zacznijmy od filtrów UVA i UVB. Jeżeli okulary takowych nie posiadają, to choćby były najpiękniejsze i najtańsze na świecie, to szkoda naszych oczu. Po drugie kształt. Okulary powinny być dopasowane do kształtu głowy i proporcji twarzy. Powinny być wygodne i nie zsuwać się. Podczas jazdy nie ma miejsca na ciągłe ich poprawianie. Jeżeli chcemy biegać w okularach sportowych, to warto sprawdzić przed zakupem, jak będą się zachowywały podczas ruchu. Budowa oprawek to kwestia osobistych preferencji. Jednym będą przeszkadzały oprawki dookoła soczewki, a dla innych nie będzie to miało większego znaczenia. To na co warto zwrócić szczególną uwagę, to możliwość zmiany soczewek (oczywiście o ile nie planujemy zakupu kilku par okularów na różne warunki, bądź okularów z soczewkami fotochromatycznymi). Wybierając okulary z ciemnymi soczewkami musimy liczyć się z pogorszonym widzeniem podczas pochmurnych i deszczowych dni, czy zaczynając przejażdżkę przed świtem, lub kończąc ją po zmroku. Tym samym, gdy szaro, buro i mokro problem widzenia rozwiązują soczewki w odcieniach żółci. Można jeszcze dobierać kolory soczewek w zależności od terenu w jakim się poruszamy. Soczewki polaryzowane pozwolą na dodatkową eliminację oślepienia odblaskami. Soczewki w dobrej jakości okularach sportowych pozwalają widzieć więcej dzięki lepszemu widzeniu peryferyjnemu, poszerzeniu kąta widzenia, poprawie ostrości i są zaprojektowane tak, aby zoptymalizować widzenie w konkretnym środowisku i przy konkretnej czynności. Wydaje się jednak, że najbardziej uniwersalne będą soczewki fotochromatyczne, które rozjaśniają się i przyciemniają wraz ze zmieniającymi się warunkami pogodowymi i oświetleniowymi (na przykład wjazd, lub wyjazd z lasu, bądź tunelu). Podczas jazdy w deszczu, każdego grosza wydanego na okulary warte będą soczewki z powłoką hydrofobową i oleofobową, dzięki której wilgoć i smugi oleju (nic niezwykłego biorąc pod uwagę zanieczyszczenia na drogach) będą odprowadzane z powierzchni soczewek, oraz otwory w soczewkach mające na celu zapobieżenie ich parowaniu. No i ostatnia, aczkolwiek nie dla każdego ważna rzecz. Niech te okulary kolorystycznie pasują do reszty kolarskiej garderoby. Jeżeli mamy okazję za kilka złotych mnie kupić okulary, które stylistycznie pasują jak przysłowiowej świni siodło, to może jednak warto sięgnąć nieco głębiej do kieszeni.

okulary
el Kapitano

el Kapitano

editor

el Kapitano. Marynarz. Triathlonista. Więcej w zakładce "o mnie".

5 komentarzy

  1. Joanna

    nie wiedziałam, że wiatr potrafi „zerwać” z oczu soczewki. Chyba powinnam wystawić się na jego działanie, bo do tej
    pory takim mechanizmem obronnym było u mnie przymykanie powiek 🙂 Zna Pan osobiście osoby, którym taka
    przygoda się przytrafiła?

  2. el Kapitano
    el Kapitano

    @Joanna: Mnie nie raz już się zdarzyło, że łzawienie spowodowane przez wiatr skutkowało spłynięciem soczewki,
    właśnie podczas przymykania powieki.

    @SPJENTY: Wolnoć, Tomku, w swoim domku.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *