Volvo Triathlon Series Brodnica

W czerwcu 2016 roku triathlon zawita już po raz trzeci na pojezierze brodnickie, które z blisko setką jezior jest idealnym miejscem do organizacji tego typu imprez sportowych. Cykl Volvo Triathlon Series znany jest z organizacji zawodów na trzech różnych dystansach jednocześnie: 1/8, 1/4 i 1/2 Ironman, tj. odpowiednio 0,475-22,5-5,3 km, 0,95-45-10,55 km i 1,9-90-21,1 km zarówno indywidualnie, jak i w ramach sztafet. W najbliższej edycji w Brodnicy zmagania na dystansie 1/4 Ironman odbędą się w sobotę 11 czerwca 2016 roku, a tradycyjnie dzień później zawodnicy wystartują na dystansach 1/8 i 1/2 Ironman.

vts_plywanie

Etap pływacki zlokalizowano w jeziorze Niskie Brodno. Jakość wody i jej przejrzystość nazwałbym dyplomatycznie standardowymi, czyli nogi przed sobą widać, ale dalej już niewiele. Start odbywa się z wody, a od brzegu do startu należy przepłynąć około 50 metrów. Zawodnicy mierzący się z najkrótszym dystansem mają do przepłynięcia jedną małą rundę, ci na dystansie ¼ Ironman jedną dużą rundę, a startujący na ½ Ironman dwie duże rundy.

vts_t1_t2

Strefa zmian rozmieszczona jest na parkingu przy kompleksie rekreacyjno-wypoczynkowym „Zielone Wzgórze” (Brodnica, ul. Wczasowa), a dobieg do niej to około 150 metrów początkowo po dywanie rozłożonym na plaży, a następnie po kostce brukowej. Sama strefa zmian ma długość około 100 metrów, a ilość miejsca w strefie jest wystarczająca do swobodnego poruszania się po niej.

vts_rower

Kilkudziesięciometrowy dobieg z rowerem do lini startu etapu kolarskiego i wjeżdżamy na trasę kolarską. Rundę o długości 22,5 km wytyczono na odcinku drogi powiatowej z Brodnicy do Zbiczna. Po około 600 metrach zaczyna się pierwszy podjazd o długości 800 metrów i średnim nachyleniu 3%. Trasę kolarską brodnickiego triathlonu ciężko nazwać inaczej niż pofałdowaną, co wcale nie oznacza, że jest ciężka, czy wolna. Po minięciu Zbiczna szybki zjazd, lekki łuk w lewo i podjazd do nawrotu. Na jednej rundzie przewyższenie wynosi 194 metry, także jeżeli nie wiecie czego się spodziewać po nowej trasie gdyńskiego Ironman’a, to zapraszam do Brodnicy. Ja takie trasy nazywam kaszubskim standardem. Zawodnicy na poszczególnych dystansach pokonają brodnicką rundę odpowiednio, jeden, dwa, lub cztery razy. Jeżeli chodzi o nawierzchnię, to jest niemalże idealna, choć są dwa miejsca, w których jest po prostu dobra. Trasa jest oznaczona co 5 km, a na nawrotach rozmieszczono strefy z zapasowymi kołami i bufety, w których według zapewnień organizatora oprócz żeli energetycznych Squeezy w końcu będą czekać na zawodników bidony z wodą i izotonikiem Squeezy. Na wcześniejszych edycjach wolontarusze zamiast bidonów podawali kubeczki, bądź półlitrowe butelki z wodą lub izotonikiem. Na szczęście organizator słucha głosów z zewnątrz i dostosowuje się do życzeń zawodników. Wart podkreślenia jest jeszcze jeden fakt. W poprzednich latach kilkukrotnie zdarzyło się, że na wyłączonej trasie z ruchu publicznego pomimo zabezpieczeń pojawiały się samochody. Pomimo, że były to sporadyczne przypadki, to jednak jest to plama na laurce imprezy. Ponoć organizator współpracuje z lokalnymi podmiotami (władze sołeckie, gminne i powiatowe, parafie i służby porządkowe) celem zapobieżenia takim zdarzeniom w przyszłości. Zobaczymy, czy przesłanie trafi do lokalnej społeczności.

vts_bieg

W 2016 roku trasa biegowa brodnickiego triathlonu wraca do malowniczego centrum miasta. W ubiegłym roku z powodu prac przy budowie obwodnicy miasta organizator zmuszony był do zmiany przebiegu tego etapu, czym rozczarował większość zawodników liczących na życiówki. W tym roku, podobnie, jak dwa lata temu, trasa ze strefy zmian wiedzie w okolice zamku krzyżackiego (dobieg do pętli), po drodze przecinając tory kolejowe (oby nikogo nie zatrzymał przejazd pociągu), oraz drogę krajową nr 15. Przed powstaniem obwodnicy ruch na DK15 wstrzymywali policjanci na czas, gdy do skrzyżowania zbliżali się zawodnicy i nikt nie musiał czekać. W tym roku będzie podobnie, z tym że większość tranzytu poruszać się będzie obwodnicą, co wpłynie na mniejsze problemy dla kierowców. Pętla biegowa rozpoczyna się przy zamku krzyżackim, skąd prowadzi na brodnicki rynek, następnie aleją Leśną i ulicą Świerkową do nawrotu, wokół starówki do Bramy Chełmińskiej i z powrotem do zamku krzyżackiego, gdzie zlokalizowano urokliwą metę. Na początku każdej rundy, oraz na nawrocie ulokowane są bufety, na których oprócz wody i izotonika dostępne będą żele energetyczne i owoce. Zawodnicy na poszczególnych dystansach pokonają odpowiednio jedną, dwie i cztery rundy. Dla odmiany po etapie kolarskim trasa biegowa jest płaska, jak przysłowiowy stół.

Czy warto zatem wziąć udział w brodnickim triathlonie? Zdecydowanie tak. Przemawiają za tym różnorodność dystansów, możliwość startu sztafet, szybka trasa (pomimo pofałdowanego charakteru etapu kolarskiego to właśnie w Brodnicy Marcin Konieczny osiągnął swój dotychczasowy życiowy wynik na dystansie ½ Ironman – 4:09:24), bardzo przyjazna atmosfera, a poza tym jest to idealny moment na przetarcie przed kultowymi zawodami w Suszu. Mnie osobiście przypadły do gustu brodnickie trasy i z przyjemnością wystartuję w Brodnicy w tym roku. Trzeci raz z rzędu, nie mylić z „do trzech razy sztuka”.

el Kapitano

el Kapitano

editor

el Kapitano. Marynarz. Triathlonista. Więcej w zakładce "o mnie".

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *