Miernik mocy PowerTap C1

Powertap na rynku kolarskich mierników mocy zawsze miał silną pozycję, gdyż od zawsze słynął z niezawodnych i sprawdzonych urządzeń pomiarowych. Wiosną 2015 roku obiegła świat wiadomość o poszerzeniu ich oferty o mierniki umieszone w pedałach i w wieńcach mechanizmu korbowego. Miernik PowerTap P1 trafił do sprzedaży latem, a PowerTap C1 jesienią ubiegłego roku. Dzięki temu ruchowi PowerTap stał sie niekwestionowanym liderem wśród producentów mierników mocy. Od sierpnia jestem posiadaczem pedałów P1 i po blisko pół roku korzystania z nich nadal uważam je za świetny miernik, o czym przeczytać możecie we wcześniejszym teście. Natomiast pod koniec roku, dzięki uprzejmości polskiego dystrybutora, kieleckiej firmy MAKRA, miałem okazję sprzawdzić miernik PowerTap C1. Czy najmłodsze dziecko PowerTap’a jest równie udane jak poprzednie produkty? Zapraszam do lektury.

c1 box

Pierwsze mierniki mocy Uliego Schoeberera (SRM) umieszczone były w pająku mechanizmu korbowego i praktycznie do chwili obecnej jest to najpopularniejsze wsród producentów miejsce umiejscowienia tensometrów. PowerTap C1 jest innawacyjny w tym względzie, że czujnik zintegrowany jest z wieńcami mechanizmu korbowego (nazywanym tarczami). Rozwiązanie to ma swoje plusy, jak chociażby kompatybilność z większą ilością modeli mechanizmów korbowych, ale i minusy, w postaci uzależnienia od danego zestawu tarcz. Obojętnie na którego producenta tego typu mierników nie spojrzymy, to każdy z nich musiał iść na kompromisy. Miernik PowerTap C1 kompatybilny jest wyłacznie z mechanizmami korbowymi, do których mocowane są wieńce przy użyciu 5 śrub o rozstawie 110 mm (BCD). Niestety przy ogromnej liczbie producentów i modeli mechanizmów korbowych niemożliwym było stworzenie miernika kompatybilnego ze wszystkimi dostępnymi modelami, dlatego przed ewentualnym zakupem warto sprawdzić czy mierniki C1 będzie pasował do naszego mechanizmu korbowego. Producent przygotował w tym celu poniższe zestawienie.

kompatybilne

niekompatybilne

Tarcze wykonane przez firmę FSA specjalnie dla miernika PowerTap C1 przymocowane są do sensora z tensometrami. Dopiero taki zestaw mocowany jest do mechanizmu korbowego. PowerTap umożliwia przy zakupie wybór jednej z trzech konfiguracji tarcz (50/36, 52/36, lub 53/39), a tarcze są okrągłe. Według producenta nie ma możliwości instalacji innych tarcz niż dedykowane FSA, ale na amerykańskim forum internetowym udało mi się znaleźć wpisy pierwszych śmiałków, którzy zainstalowali tarcze innych producentów. Podobnie jak łańcuch się rozciąga, tak zużywają się tarcze i trzeba je z czasem wymieniać. Nie oznacza to jednak konieczności wymiany miernika. Producent posiada w swojej ofercie zamienne tarcze (w cenie około 900 złotych). Co ciekawe tarcze można wymienić we własnym zakresie, ale należy zamocować je do sensora z zadanym przez producenta momentem siły – bez klucza dynamometrycznego się nie obejdzie. Do ponownej kalibracji miernik zmuszeni będziemy odesłać jeśli wymienimy tarcze na wersję o innej ilości zębów. Najbliższe centrum serwisowe PowerTap znajduje się w Czechach.

Do sensora przmocowany jest moduł nadawczo-odbiorczy, w którym dodatkowo umieszono źródło zasilania, tj. baterię w popularnym rozmiarze CR2032. Według producenta bateria ta powinna zapewnić dwustugodzinny czas pracy. Dane z miernika przesyłane są do kompatybilnego licznika w standardzie komunikacyjnym Bluetooth Smart lub ANT+. Układ odbiorczy pracuje tylko w standardzie Bluetooth Smart i pozwala m. in. na uaktualnienie oprogramowania miernika. Dane transmitowane przez miernik do licznika to całkowita moc chwilowa, jej rozkład pomiędzy prawą i lewą stroną, oraz kadencja chwilowa. Należy podkreślić, że rozkład mocy pomiędzy stronami jest wartością przybliżoną ponieważ przy jego ustalaniu błędnie zakłada się, iż całkowita generowana moc pochodzi wyłącznie z nacisku na pedał (aczkolwiek uproszczenie takie stosują także inni producenci mierników zintegrowanych z mechanizmem korbowym – power2max i Quarq).

firmware

Po przymocowaniu miernika do mechanizmu korbowego i instalacji takiego zestawu na rowerze potrzeba około 60 minut jazdy (ale tylko po instalacji), aby miernik „ułożył się” względem mechanizmu korbowego i dopiero wówczas (po manualnej kalibracji z poziomu licznika) możemy liczyć na dokładny pomiar mocy. Producent zaleca wykonywanie manualnej kalibracji z poziomu licznika przed każdą jazdą (będąc wypiętym z pedałów), co akurat każdy użytkownik miernika mocy powinien robić przed użyciem, niezależnie od producenta. Poza manualną kalibracją miernik C1 posiada opcję automatycznej kompensacji wskazań ze względu na zmieniające się warunki temperaturowe oraz automatyczną kalibrację (auto zero) gdy przez co najmniej 3 sekundy nie pedałujemy.

Moja testowa przygoda z miernikiem PowerTap C1 trwała nieco ponad miesiąc, a jego wskazania porównywałem z miernikami PowerTap P1 i Stages Power. Pogoda w grudniu ubiegłego roku była na tyle przewrotna, że mieliśmy dni z temperaturą +10°C i dni z temperaturą -15°C, więc udało mi się go przetestować zarówno w dodatnich, jak i ujemnych temperaturach, a także przy opadach deszczu. Co do dokładności prezentowanych danych nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Żadnych skoków, zgubionych połączeń – wszytsko działa jak trzeba. Zresztą tego można się było spodziewać. PowerTap „siedzi” w pomiarze mocy na tyle długo, że wie co robi i na pewno nie ryzykowałby wypuszczenia na rynek produktu, który mógłby mu zepsuć wyrobioną markę.

c1 vs stages

Miernik PowerTap C1 skierowany jest do kolarzy szosowych i triathlonistów, którzy potrzebują miernika do jednego roweru wyposażonego w kompatybilny mechanizm korbowy. Dlaczego tylko jednego? Przekładanie miernika C1 pomiędzy mechanizmami korbowymi wymaga (w zależności od umiejętności manualnych) od 15 do 30 minut i następnie potrzeba około 60 minut jazdy na „ułożenie się” miernika. Gdybyśmy jednak posiadali dwa rowery pomiędzy którymi moglibyśmy przekładać ten sam mechanizm korbowy z zainstalowanym miernikiem C1, to czas potrzebny na jego przeniesienie skraca się do około 10-15 minut (wówczas nie potrzeba 60-minutowej jazdy, bo miernik już jest „ułożony” w mechaniźmie korbowym). Zaletą miernika C1 jest kompatybilność z większą ilością modeli mechanizmów korbowych niż u najbliższej konkurencji (power2max, Quarq). W przypadku wymiany roweru, lub mechanizmu korbowego mamy większe pole manewru chcąc zachować swój dotychczasowy miernik. Jego wadą jest kompatybilność wyłącznie z dedykowanymi tarczami FSA (komplet tarcz FSA do C1 jest znacznie droższy niż standardowe zestawy) i brak możliwości obsługi owalnych tarcz. Trzeba jednak przyznać, że za 3219 złotych otrzymujemy bardzo dobry jakościowo produkt, którego obsługa jest bezproblemowa, a mierzone dane dokładne. Także jeżeli nie musiałbyś go przekładać pomiędzy rowerami (albo masz dwa rowery z identycznym mechanizmem korbowym) i jesteś posiadaczem jednego z kompatybilnych mechanizmów korbowych, to jest to zdecydowanie produkt wart polecenia.

el Kapitano

el Kapitano

editor

el Kapitano. Marynarz. Triathlonista. Więcej w zakładce "o mnie".

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *