„Pan Samochodzik”, czyli Mobilny Serwis Rowerowy

Uwielbiam sam serwisować swoje rowery. Wraz z upływem czasu w moim garażu rosła liczba narzędzi, podobnie jak moja wiedza i umiejętności w tym temacie, ale niestety coraz częściej zaczynało mi na to brakować czasu. Owszem, zawsze mogłem oddać rower do pobliskiego serwisu, ale po pierwszej takiej wizycie utracił pokładane w nim zaufanie. Nie dość, że jakość pozostawiała wiele do życzenia, to po oddaniu roweru musiałem czekać na jego zwrot trzy dni. W kolejnym serwisie to samo. Tak zrodziła się we mnie niechęć do serwisów rowerowych, ale przecież nic nie trwa wiecznie. Na jednej z kolarskich ustawek poznałem chłopaka, który przez kilka lat w Anglii pracował w serwisie rowerowym, a że mieszkał niedaleko, to zaczął zajmować się moim sprzętem. Jednakże dopadła go proza życia i po zmianie pracy zaczęło mu brakować czasu na dodatkowe zajęcie, a ja byłem znów zmuszony do powrotu do nocnego dłubania przy moich skarbach. Niedługo później znajomy triathlonista (a później kolejni) polecił mi kogoś, kto nie dość, że miał przyjechać i na miejscu zrobić przegląd, lub zabrać rower do swojego warsztatu, to jeszcze wykonać to profesjonalnie i w bardzo przyzwoitych pieniądzach. Tak rozpoczęła się moja współpraca z Maćkiem Majewskim.


FB_IMG_1442137133791

fot. Piotr Łopuchin


Początkowo, nauczony różnymi doświadczeniami, byłem bardzo sceptyczny, dlatego na próbę poprosiłem Maćka o serwis roweru przełajowego, nic skomplikowanego, ale z kilkoma „niespodziankami”. Sam wyjechałem na dwa dni na szkolenie i w międzyczasie Maciek zrobił swoje. Po powrocie sprawdziłem rower i upewniwszy się, że wszystko zostało zrobione jak trzeba, postanowiłem zlecić mu kolejne zadania, w tym przegląd i regulację czasówki przed zawodami, na których to ostatecznie rower spisał się znakomicie. Z czasem moje zaufanie do Maćka rosło i nawiązała się między nami nić koleżeńska. Nieskromnie dodam, że i ja mogłem go czegoś nauczyć wprowadzając go w świat mierników mocy i elektronicznych grup osprzętu.

Maciek jest jednym z tych szczęśliwców, którym udało się połączyć pasją z pracą i sprawia mu to niewątpliwą przyjemność. Zaczynał jako sezonowy pracownik serwisu rowerowego, a następnie pracował na pełen etat pod okiem byłego mechanika kolarskich grup zawodowych. Ten czas pozwolił mu na poszerzenie swojej wiedzy i umiejętności oraz na poznanie tajników tego zawodu. W tamtym okresie zaczął także osobiście startować w zawodach kolarskich i to z pewnymi sukcesami. Obserwując rozwijający się rynek rowerowy, oraz coraz większe zainteresowanie mieszkańców Trójmiasta poruszaniem się na dwóch kółkach zaczął zastanawiać się nad działalnością na własną rękę. Tak powstał serwis stacjonarny, który z czasem przerodził się w serwis mobilny. Maćkowi udało się znaleźć własną niszę, w której oprócz profesjonalnych usług serwisowych oferuje swoim klientom oszczędność ich czasu. Koniec z pakowaniem roweru do samochodu, wożeniem go do serwisu, a następnie czekaniem na jego odbiór. Teraz to serwis przyjeżdża do nas.


IMG-20151102-WA0001

Podsumowując, jeżeli szukasz doświadczonego, sprawdzonego serwisanta – nie tylko do roweru „komunijnego”, ale i maszyny z najwyższej półki – i cenisz swój czas, to z pełnym przekonaniem mogę polecić Mobilny Serwis Rowerowy w Trójmieście i okolicy.


LOGO GIF
el Kapitano

el Kapitano

editor

el Kapitano. Marynarz. Triathlonista. Więcej w zakładce "o mnie".

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *